Paryż, Wersal i Eurodisneyland

Wersal – symbol monarchii absolutnej

Agata
napisany przez Agata

Pałac wersalski

Château de Versailles

W XVI, a nawet jeszcze na początku XVII stulecia – Wersal to była malutka wioska otoczona lasami pełnymi zwierzyny. Uwielbiał w nich polować Ludwik XIII. Pierwszy pałac wybudowano tam skromny – miał służyć jedynie za dworek myśliwski podczas leśnych eskapad króla. Z czasem zaczęto go jednak rozbudowywać, powstała oranżeria, zaprojektowano duży ogród. Ale to dopiero syn – Ludwik XIV sprawił, że Wersal stał się największym i najznakomitszym pałacem Europy, a słowo „wersal” weszło z czasem do kanonu mowy jako synonim przepychu, zdobności, świetności, wytworności i nienagannej etykiety.

Król słońce

Ludwik XIV – pierwszy monarcha absolutny we Francji. Chociaż ustrój ten pieczołowicie, konsekwentnie i niejednokrotnie bezwzględnie projektował kardynał Armand de Richelieu za czasów panowania jego ojca, to dopiero Ludwik XIV mógł wykorzystać i wykorzystał jego moc.

„Państwo to ja” – to słynne zdanie krótko i dobitnie definiuje cechy władcy absolutnego. A władza absolutna wymaga absolutnego bogactwa aby udowodnić swą potęgę i moc. Pieniądze szły na armię i wojny (zwycięskie w większości) ale też na okazały, coraz okazalszy dwór. Król Słońce dawał swym poddanym życiodajną siłę w postaci urzędów, tytułów szlacheckich i innych dostojeństw, oni zaś krążyli wokół niego niczym planety wokół Słońca.

W roku 1668 Ludwik XIV podjął decyzję o diametralnej przebudowie Wersalu i przystosowaniu go do rangi rezydencji królewskiej.

Z Luwru do Wersalu

Co takiego nie pasowało mu w Luwrze? Był za skromny? Nie, raczej Palais de Louvre skromnym nazwać nie można ani teraz, ani nie można było wtedy. Luwr po prostu mierził króla, przywoływał złe wspomnienia, kojarzył się z upokorzeniem, którego zaznał za dziecięcych lat, kiedy to podczas buntu mieszczan, musiał z matką uciekać z pałacu. Ponadto zazdrościł swemu ministrowi finansów wystawnego zamku w Vaux le Vicome. Jako władca mocarstwa mógł sobie na to pozwolić. Jako osoba trzymająca w garści wszystkie nitki z trójpodziału władzy i nie musząca liczyć się ze zdaniem nikogo poza samym sobą – mógł porzucić nielubiany Luwr.

W 1682 roku liczący kilkanaście tysięcy osób dwór paryski przeniesiono oficjalnie do z Luwru do Wersalu, który stał się odtąd siedzibą królów Francji – złotą klatką, wyspą odciętą od rzeczywistości i spektaklem bogactwa, za co sto lat później przyszło zapłacić Marii Antoninie, Ludwikowi XVI i ich dzieciom.

W czasach późniejszych w pałacu tym odbyła się konferencja międzynarodowa i w Sali Lustrzanej podpisano Traktat Wersalski – traktat pokojowy kończący I wojnę światową (28.06.1919), sankcjonujący podpisany 11 listopada 1918 w lasku Compiegne rozejm. Ustalono nowy ład polityczny Europy, wyznaczono nowe granice państw.

 

Pałac w Wersalu

Pałac w Wersalu jest klasycznym przykładem baroku – stylu, który po renesansie wkroczył ostentacyjnie ze swoją „dziwnością” i „przesadnością” do architektury, sztuki, literatury i muzyki.

 

Ogrody Wersalu

Wersal to nie tylko pałac, to też 800 hektarów zaprojektowanych przez Andrè Le Nôtre ogrodów pełnych rzeźb, fontann, alei kwiatowych, labiryntów, ukrytych pergoli, czy kwietnych rabat i stawów.

Chodząc szerokimi alejami, klucząc w tajemniczych zaułkach i przechadzając się pomiędzy równiutko przystrzyżonymi cyprysikami można kompletnie zatracić poczucie czasu. Nam spacer taki zajął ponad trzy godziny.

 

W głębi wersalskiego parku znajdują się też trzy inne rezydencje.

 

Grand Trianon

Wzniesiony został na brzegu Grand Canal dla Ludwika XIV. To letnia rezydencja króla.

 

Petit Trianon

To pałacyk wybudowany na rozkaz Ludwika XV dla swoich kochanek. Później był ulubionym miejscem Marii Antoniny (żony Ludwika XVI), która uciekała do niego przed troskami, konwenansami i dworską etykietą. Ta ostatnia w Wersalu była wyżyłowana do granic możliwości. Każdy ruch, każdy strój, każda kolejność wszystkiego były odgórnie ustalone i bezwzględnie przestrzegane. Maria Antonina odnalazła w Petit Trianon luz i naturalność, coś czego w pałacu głównym w Wersalu nie było.

 

Hameau de la Reine

To ferma wybudowana dla zaspokojenia zachcianki Marii Antoniny, która chciała pobawić się w pasterkę. Był tam dom, mleczarnia, gołębnik, ogrody warzywne, pastwiska…

 

Wersal zwiedzanie

Nie jest to prosta sprawa. Według Wikipedii pałac – w którym znajduje się 700 pomieszczeń, w tym 120 udostępnionych dla publiczności – jest odwiedzany przez ponad 7 milionów turystów rocznie!

Kolejki do kas wiją się i wiją, wiją i wiją i jeszcze raz wiją zakręcając niezliczoną ilość razy na placu przed bramą pałacu. Można oczywiście kupić bilet on-line, ale wtedy ominie się jedynie jedną z kolejek. Swoje i tak odstać trzeba…

My byliśmy w dość pochmurny, kwietniowy dzień. Można by pomyśleć – super, bez tłumów, poza sezonem. Niestety nic bardziej mylnego. Po pokręceniu się pół godziny wokół własnej osi, podjętej próbie wyczekania w kolejce… postanowiliśmy pójść do ogrodów, wersalskie komnaty zostawiając sobie na następny raz 😉.

Wersal godziny otwarcia:

– 01.04 – 31.10

  • Zamek 9:00-18:30
  •  Petit oraz Grand Trianon i Osada Marii Antoniny 12:00-18:30
  • Galerie des Carrosses 12:30-18:30
  • Ogrody i park 8:00-20:30

– 01.11 – 31.03

  • Zamek 9:00-17:30
  • Petit oraz Grand Trianon i Osada Marii Antoniny 12:00-17:30
  • Galerie des Carrosses 12:30-17:30
  • Ogrody i park 8:00-18:00

ZAMKNIĘTE:  poniedziałki, 1.01, 25.12

Ze względów bezpieczeństwa nie można wnosić bagaży większych niż 55x35x20cm

Wersal cennik:

  • Zamek: bilet normalny 15 euro, ulgowy 13 euro
  • Petit oraz Grand Trianon i Osada Marii Antoniny: bilet normalny 10 euro, ulgowy 6 euro
  • Ogrody i park: bezpłatnie

Audioprzewodnik dostępny także w języku polskim.

 

Dojazd do Wersalu

– RER C: stacja Versailles Château Rive Gauche (500m od pałacu). RER jest skomunikowana z liniami metra w Paryżu.

– pociągi SNCF z Paris Saint Lazare do stacji Gare de Versailles Rive Droite

– autobus spod Wieży Eiffla

 

UWAGA!

Na koniec mała uwaga. Żeby nie wszystko było tak piękne jak sam Wersal jest 😉. Kolejki i tłok to pierwsza sprawa. Druga natomiast pora roku. Będąc w połowie kwietnia (Wielki Tydzień) niestety nie mogliśmy się nacieszyć wersalskimi kwiatami (w przeciwieństwie do kwiatów w paryskich parkach i ogrodach). Niestety nie działała też większość fontann (podobno mieli je włączyć od Wielkanocy).  Powiem szczerze, że psuło to bardzo wrażenie i odbiór całości. Zabrakło tej wytworności, przepychu, tej barokowej przesady i tchnienia epoki. Szkoda.

Pociągi wożące do Grand i Petit Trianon jeżdżą stosunkowo rzadko i wolno. Generalnie do wykorzystania jak kogoś naprawdę już  bolą nogi.

 

Czytaj również

Paryż na weekend

Eurodisneyland (wkrótce)

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o