Słowenia

Bovec – rafting i ziplining na Słowenii

Agata
napisany przez Agata

(etap 3)(sierpień 2015)

Bovec to popularny słoweński kurort zimowy, położony w Alpach Julijskich u zbiegu rzek Soczy i Kortinicy. Miejscowa stacja Kanin jest najwyżej położoną stacją narciarską w całej Słowenii a sezon narciarski trwa tu od grudnia do maja. W sezonie letnim staje się, a właściwie płynąca w pobliżu Soča, mekką miłośników ekstremalnych sportów wodnych. To tu bowiem ściągają z całej Europy fani raftingu, canyoningu, spływów kajakowych oraz innych ekstremalnych przygód. Bovec to małe miasteczko otoczone ze wszystkich stron campingami. Jest tu jeden 3* hotel, parę kwater i campingi, campingi i jeszcze raz campingi.

Nocleg w okolicach Bovec: Camp Liza (rezerwacja bezpośrednia: www.camp-liza.com/en/).

Bardzo fajny, stosunkowo mały, utrzymany w czystości, przyjemna atmosfera. W budynku sanitarnym znajduje się odpowiednia ilość toalet i pryszniców – taka aby nie tworzyły się kolejki. Nie ma problemu z ciepłą woda. Rano można zakupić świeżutkie bułki i samemu sobie zrobić śniadanie (i zjeść go przy stoliku w restauracji). Można też skorzystać z oferowanego menu. Do tego robią pyszne cappuccino 😊. Jeśli szuka się całkowitej ciszy i odosobnienia można rozbić się na niższym „tarasie”. Stamtąd jest wprawdzie dalej do łazienek ale za to można wsłuchać się w szum Soczy rwącej po bystrzach, rozpalić ognisko i obserwować gwiazdy między koronami drzew.

Atrakcje w regionie Bovec

– Rafting po rzece Soca

Na rzece Soča można uprawiać rafting w kilku odsłonach, czyli kategoriach trudności. Najprostszą wersją jest kreda rafting rekomendowany dla osób niedoświadczonych lub z dziećmi. Lokalnie organizuje się go nawet dla grup szkolnych. Trwa on 45 minut, max. 8 osób w łodzi. Najpierw jedzie się z przewodnikiem i kierowcą do punktu startowego. Tam zakłada się pianki, kapoki, kaski, woduje ponton oraz przechodzi krótki instruktaż. Następnie –  ahoj przygodo!

Najpierw rzeka jest szeroka i spokojna, uczymy się pokonywać małe bystrza. Potem nurt przyspiesza, trzeba mocniej popracować pagajami, biodrami i całym ciałem. Za półmetkiem wszystkie ekipy dobijają do wielkiego głazu, na który można się wspiąć a nawet a niego skakać! Niektórzy robią sobie zdjęcie (jeśli mają aparat wodoodporny), inni skaczą ze skały. Ktoś wpadł na pomysł przewrócenia pontonu do góry dnem i zrobienia z niego wielkiej zjeżdżalni. To dopiero zabawa! Wszyscy zjeżdżają, nasz 7-letni syn też 🙂 Zabawa przednia! Potem jeszcze kilka bystrzy i rzeka znów płynie leniwie szerokim rozlewiskiem. Tutaj kończy się etap podstawowy. Dalej płyną grupy bardziej zaawansowane bo i rzeka staje się coraz bardziej wymagająca. My wysiadamy, wyciągamy ponton na brzeg, na którym czeka już nasz kierowca z jeepem.

Całość imprezy kupowaliśmy w firmie Soca Rafting, którą szczerze polecam 🙂  (www.socarafting.si/eng) (wcześniejsza rezerwacja internetowa) (rafting Kreda: 09:30; 13:00; 16:15 – trzeba być na 30min przed startem). Koszt: 29 euro/os. (przy płatności gotówką 20% rabatu)

Na pamiątkę pozostały nam cudne wspomnienia i zdjęcia wypalone na CD, które kierowca robił nam na początku i na końcu spływu.

– Zipline 

Zipline czyli zjazd na tyrolkach = najlepsza przygoda wakacji! Tak przynajmniej uważa nasz 7-letni syn 😊.

Zabawa jest naprawdę przednia! Jest to podzielony na 8 odcinków 3-kilometrowy zjazd po linie. Poszczególne odcinki liczą od 100 do 250m. Wszystko odbywa się w niesamowitej scenerii wąwozu rzeki Učja. Grupa liczy od 10 do 14 osób.

Jak to się odbywa?

Po dotarciu do punktu startowego przechodzi się krótki instruktaż ma tzw. poligonie. Chodzi głównie o oswojenie się z uprzężą, na której trzeba podczas zjazdu swobodnie siąść z nogami ugiętymi w kolanach, oraz na zapoznaniu się z techniką hamowania. Ta ostatnia polega na delikatnym pocieraniu liny na znak instruktora (mamy rękawice strażackie więc tarcie nas nie oparzy).

Całość, choć wydaje się bardzo ekstremalna jest w rzeczywistości bardzo łatwa i co najważniejsze bardzo bezpieczna. Podobno najmłodszy uczestnik zipline miał 3 latka! Takie dzieci lecą oczywiście z instruktorem lub z opiekunem. Samodzielne latanie dozwolone jest po przekroczeniu 30kg wagi. Jest to związane tak naprawdę z fizyką i tym, że lżejsze dziecko po prostu nie dojedzie do końca zjazdu na przeprawach gdzie mamy niewielką różnicę wysokości. Nasz ważący 32km syn na 2 odcinkach musiał być ściągany przez instruktora. A jak człowiek nie wyhamuje? Nic się nie dzieje  – instruktor ma dodatkową linę hamującą.

Z każdą grupą idzie 2 instruktorów – jeden wypuszcza uczestników zapinając im karabińczyki, drugi odbiera. Nie ma się czego bać. Ale przeżycia są niesamowite!

Szybuje się bowiem raz wszerz kanionu pozostawiając pod sobą rzekę, innym razem nad koronami drzew podziwiając okalające nas góry, inny zjazd wiedzie wzdłuż rzeki pomiędzy wielkimi wapiennymi ostańcami…. Z punktu do punktu przechodzi się wąską górską drogą (trzeba pamiętać o odpowiednim obuwiu!) lub przez wiszący most…. Jest cudownie, cudownie i jeszcze raz cudownie!!!! Polecam z całego serca! 😊

Całość imprezy kupowaliśmy w firmie Soca Rafting, którą szczerze polecam 😊(www.socarafting.si/eng (wcześniejsza rezerwacja internetowa) (10:00; 13:30; 17:00 – trzeba być na 30min przed startem, czas imprezy to ok. 2,5h). Koszt: 55 euro/os. (przy płatności gotówką 20% rabatu)

– Inne

Innymi atrakcjami oferowanymi w tej okolicy (min. przez Soca Rafting) jest:

  • canyoning czyli zjazdy po wodospadach (2km, ok. 2h)
  • hydrospeed czyli swobodne spadki po bystrzach i wodospadach w specjalnych jednoosobowych pontonach (8km, 1-1,5h, rekomendowane dla wytrawnych pływaków)
  • spływy kajakiem (5 – 8km, ok. 2h)
  • spływy canoe (8km, 1-1,5h)
  • rowery górskie

 

czytaj dalej:

Jaskinia Križna Jama

Jaskinia Postojna i zamek Predjama

Jaskinie Škocjańske – niesamowity podziemny kanion

Piran – pachnący Triestem kawałek Słowenii

 

Słowenia – dlaczego warto ją zwiedzić?

Jezioro Bohinj – czyli odpoczynek po podróży na łonie przyrody

Jezioro Bled – słoweńska perełka

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o