Panama

El Valle de Anton – miasteczko na dnie wulkanu

Agata
napisany przez Agata

 

Około 120km na zachód od Panama City, w prowincji Cocle, leży El Valle de Anton – małe miasteczko usadowione na dnie starego, wygasłego wulkanu. Wybuchł on ostatnio 300 000 lat temu. Dziś „ściany” kaldery porasta dżungla, a na jej dnie mamy domy, ulice, sklepy.

Jak tylko zaczęłam przygotowywać się do podróży po Panamie, jak tylko zaczęłam czytać o tym co oferuje ten kraj – wiedziałam od razu, że do EL Valle pojechać trzeba. Zauroczyły mnie szlaki, góry i widoki. A na miejscu było jeszcze lepiej!

 

 

Dojazd do El Valle de Anton

Busy z Panama City do El Valle odjeżdżają z dworca Albrook. Jeżdżą co 20 minut. Podróż trwa 3,5h. Cena biletu to 4,25/osoba.

Z samego rana wsiedliśmy więc do jednego z nich i ruszyliśmy w trasę. Przez całą drogę towarzyszyła nam głośna muzyka reggaeton opatrzona ekspresyjnymi teledyskami bujających się bioder i pośladków. 

 

Nocleg w El Valle de Anton : Hostal Orquidea

El Valle jest długie i trudno w nim określić coś takiego jak centrum. Jeśli uznać za nie targ, to z hostalu jest do niego 1,5km, jeśli kościół – to 2km, a jeśli skupisko trzech knajpek i sklep z pamiątkami, to coś pomiędzy. W każdym razie leży on bardziej na uboczu aniżeli w środku. Trzeba pamiętać, że cała kaldera ma długość 6km.

Jest tam w zasadzie tylko jeden pokój prywatny (4 osobowy) i pokój wieloosobowy (tzw. dorm). Pokój dość spory, niestety niezbyt czysty (zwłaszcza łazienka). Jedno łóżko podwójne, jedno piętrowe, ręczniki. Aneks kuchenny, choć trochę brakowało naczyń. W łazience ciepła woda. 

Hostal Orquidea położony jest poza tym w ogrodzie kwiatowym, w którym głównie hoduje się orchidee (niestety sierpień to nie jest okres ich kwitnienia). Ogród ten można też zwiedzać będąc gościem z zewnątrz. Czynny jest od 08:00 do 16:00 i w takich też godzinach na miejscu zastaniemy panią gospodynię.

 

Jako że byliśmy w sezonie niskim w hostalu nie było oprócz nas żadnych innych gości. Byliśmy więc sami, mieliśmy całą werandę dla siebie i tylko żaby z pobliskiego strumyczka dostarczały nam towarzystwa. Spędziliśmy tam dwie noce i dwa cudowne wieczory 😊 Bajka!

Nocleg w pokoju czteroosobowym (trzy osoby): 33 USD/ doba

 

El Valle de Anton atrakcje

–  Szlak India Dormida

 

Po przyjeździe z Panama City, po zrzuceniu plecaków, założeniu górskich butów i zjedzeniu pożywnego sancocho – typowej dla Panamy i Kolumbii zupy z kurczakiem i juką oraz napiciu się świeżo wyciskanego soku z marakui – ruszyliśmy na szlak.

Szlak na India Dormida zaczyna się dokładnie na przeciwległym krańcu miasteczka względem naszego hostalu, dlatego podjechaliśmy tam taksówką (2,5 USD za trzy osoby). Na miejscu należy uiścić opłatę za wstęp (3 USD/normalny, 2 USD/ulgowy) oraz wysłuchać instrukcji bezpieczeństwa. Szlak jest oznaczony, ale oznaczeń tych trzeba poszukać. Ma on kilka odgałęzień i główną zasadą jest trzymanie się zawsze lewej strony. Za każdym razem odbijamy w lewo i tylko w lewo. Aż wyjdziemy ponad korony dżungli.

Zaczęliśmy się więc wspinać. Było gorąco i duszno, bo w lesie mglistym nie ma przewiewu. Są za to motyle i ptaki. Na dwóch skałach widnieją malunki prekolumbijskich cywilizacji. Wodospad kusi swym chłodem aby się pod nim wykąpać… niestety nie ma do niego bezpiecznego dojścia.

 

Po wyjściu ponad korony drzew naszym oczom ukazały się ogromne trawiaste przestrzenie. To grań kaldery. Szlak wiedzie wąską ścieżką. Wiatr rozwiewał nasze włosy, widoki rozwiewały zmęczenie. W dole El Valle, w górze krążące olbrzymie sępy. Nagroda doskonała!

 

India Dormida (bo swym kształtem przypomina ponoć śpiącą Indiankę) to mój ulubiony szlak w El Valle. Widoki po wyjściu ponad dżunglę  – bezcenne. Momentami ścieżka była bardzo stroma, ale ogólnie szlak ten oceniam jako taki o średniej skali trudności. Przez las mglisty idzie się ok. 1h, po wyjściu ponad korony dżungli ok. 30 min. Wrócić należy po śladach.

Dokładne informacje o szlaku: http://www.caminandopanama.org/senderos-central-azuero/51-sendero-india-dormida

Konieczne są dobre buty z grubą podeszwą (górskie) oraz spora ilość wody. Po deszczu może być naprawdę ślisko. Na „połoninach” we mgle jest niebezpiecznie, ścieżki idą wąskimi graniami nad przepaściami. Przy dobrej widoczności, zachowaniu ostrożności i zdrowego rozsądku szlak jest bezpieczny. Na górze może być silny wiatr.

 

– Pozos Termales

 

Następnego dnia z samego ranka pojechaliśmy do Pozos Termales, czyli źródeł termalnych (taksówka 2 USD/trzy osoby, brak innej komunikacji). Ceny biletów: 4 USD/normalny, 2 USD/ulgowy. W cenę wliczone jest wejście na teren, maseczka na twarz z jednego rodzaju błota i kąpiel w basenie 45min. Godziny otwarcia: 08:00 – 16:30.

Nie wiem jak w sezonie, ale w temporada baja z samego rana byliśmy tam sami. Bardzo przyjemne miejsce na początek dnia 😊. Błota i wody są żelaziste i mają wiele właściwości leczniczych. El Valle leży w końcu w wulkanie, dlatego wody te podgrzewane są energią wulkaniczną. 

 

– Mariposario czyli Motylarium

 

Po relaksujących kąpielach spacerkiem przeszliśmy do Motylarium – Mariposario (Butterfly Haven) 

Motyle są obok kanału wizytówką Panamy. Żyje tu ponad 1500 gatunków dziennych i około 10 000 ciem. To dlatego, że Panama leży na styku dwóch kontynentów.

Nie jest ono duże, ale zdecydowanie warte odwiedzenia. Pełnego obrazu dopełnia szalenie interesujący film mówiący o cyklu życia motyli, o rodzajach kamuflażu, o zwyczajach, o zagrożeniach. Dowiemy się z niego też dlaczego tak ważne jest aby pod żadnym pozorem motyli nie dotykać. Że nie wolno tego robić i że dotyk skrzydełek oznacza dla danego osobnika śmierć, wie każde dziecko. Ale dlaczego – tego dowiedziałam się dokładnie dopiero tutaj.

Ceny biletów: 5 USD/normalny, 1,5USD/ulgowy. Informacje dostępne w języku angielskim (przewodnik, film, ulotki). Godziny otwarcia: 09:30 – 16:00. We wtorki zamknięte.

 

– Szlak El Gaital

 

Na kolejny górski szlak wyruszyliśmy po południu. Cerro Gaital jest znacznie oddalony od miasteczka. Co godzinę jeździ tam busik. Nie ma jednak stałego harmonogramu. Jeździ „jak wyjdzie”, raz 10 po, raz 20 po, innym razem o wpół do… W tamtą stronę pojechaliśmy więc taksówką (10 USD), a wróciliśmy tymże nieregularnym busikiem (do Chorro el Macho 1 USD/osoba).

Jedzie się dobre 20 minut po kiepskiej drodze. Najpierw w górę, potem w dół. Na końcu nie ma nic tylko wejście na szlak. Teoretycznie budka z poborem opłat, w praktyce wszystko zamknięte na cztery spusty. Trzeba przejść pod drutem kolczastym i iść przed siebie.

 

Wchodziliśmy wąską, stromą i błotnistą ścieżką ponad korony drzew. Pod nami kipiała życiem wilgotna selva, w dali widać było rozłożone na dnie starego wulkanu El Valle.

Cerro Gaital to kółko. Na punkt widokowy można wejść albo od prawej, albo od lewej strony. Nam poradzono aby wspiąć się od prawej, niejako pod prąd w stosunku do zaleceń z mapki. I to była dobra decyzja. Szlak bardziej stromy, ale krótszy (ok. 40 minut marszu). W drodze powrotnej zaś mogliśmy dowoli rozkoszować się roślinnością dżungli.

 

Tutaj też konieczne są porządne, nieślizgające się buty i duża ilość wody. Dokładne informacje o szlaku: http://www.caminandopanama.org/senderos-central-azuero/65-sendero-cerro-gaital

 

– Chorro el Macho

 

W drodze powrotnej wysiedliśmy przy Chorro el Macho – najbardziej znanym wodospadem w okolicy. Za wejście trzeba słono zapłacić: 5 USD/osoba. Jak się chce wykąpać w naturalnym basenie  – opłata dodatkowa 5 USD/osoba.

Są tam wiszące mosty, po których można się przejść wśród roślinności dżungli. Ale jak ktoś właśnie był na Cerro Gaital – nie robią wrażenia… Wodospad ładny, ale nie powala… Jest też naturalny basen (zimna woda), w którym miło jest się zanurzyć i zmyć z siebie znój wędrówki. Niemniej jednak atrakcja nie warta ceny, jaka jest za nią pobierana. Całość pobytu uratował fakt, że kąpiąc się w basenie wypatrzyliśmy leniwca 😊. Były też tukany, które szybko uciekły. Leniwiec zaś, jak to leniwiec – leniwie i powoli, zajmując się konsumpcją, przesuwał się z gałęzi na gałąź, z konaru na konar.

 

– Szlak Cara Iguana

 

Kolejnym szlakiem w okolicy jest Cerro Cara Iguana. Nie mieliśmy już niestety na niego czasu, więc szczegółów nie podam. Z dołu wygląda tak jak na zdjęciu. Musi być tam pięknie 😊.

 

KOSZTY ( 3pax, sierpień 2019)

 

  • Nocleg w Hostal Orquidea: pokój czteroosobowy z łazienką (3pax): 33 USD/ doba
  • Przejazd z Panama City do El Valle: 4,25 USD/osoba
  • Taksówki (za 3pax):
    • do India Dormida: 2,5 USD
    • do Cerro Gaital: 10 USD
    • do Pozos Termales: 2 USD
  • Zupa sancocho: 5 USD
  • Obiad/kolacja w lokalnej restauracji: 10-12 USD/osoba
  • India Dormida: bilet wstępu na szlak: 3 USD/normalny, 2 USD/ulgowy
  • Pozos Termales: 4 USD/normalny, 2 USD/ulgowy
  • Mariposario: 5 USD/normalny, 1,5USD/ulgowy
  • Chorro el Macho: 5 USD
  • Piscina natural przy Chorro el Macho: 5 USD

Czytaj dalej:

Półwysep Azuero – pustynia w tropikalnym kraju, wieloryby i uciekające muszle

Isla Coiba – najlepszy snorkeling ever

Boquete – quetzale, kolibry, dżungla i wodospady

 

Czytaj również: 

Panama – dlaczego warto odwiedzić ten kraj

San Blas – rajski archipelag Kuna Yala

Panama City – miasto kontrastów

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o