Rumunia

Braszów i Seven Ladders Canyon

napisany przez Agata

Brasov

Braszów – położona u podnóża Karpat niegdysiejsza stolica Siedmiogrodu.

Został on założony na początku XIII stulecia przez… Krzyżaków. Miało to miejsce kilkanaście lat przed tym jak król Węgier – na swoje szczęście – zorientował się w planach zakonu i wygnał ich z kraju.

W Braszowie byliśmy po raz pierwszy 18 lat temu (2003). Wtedy tylko we dwoje. Oprowadzali nas po nim poznani w pociągu studenci. Zarówno wtedy jak i dziś urzekł nas swoim urokiem 🥰. Choć dziś więcej tu knajpek, więcej turystów, nie stracił swojego powabu.

Najlepiej zwiedza się go szwendając się niespiesznie po uliczkach, zaglądając w zaułki i bramy… A czerwone dachy oglądane z Białej Wieży czy Góry Tampa wyglądają zniewalająco.

(sierpień 2021)

 

Atrakcje Braszowa

21 kwietnia 1689 roku miał miejsce w Braszowie wielki pożar, który zniszczył praktycznie całe miasto. Jego odbudowa trwała kilka dziesięcioleci. To co widzimy dziś, powstało więc już po pożarze.

 

Rynek Starego Miasta i ratusz

Starówka Braszowa niewątpliwie należy do najpiękniejszych w Rumunii. Jej sercem był od czasów średniowiecza i jest do dnia dzisiejszego otoczony kamienicami rynek (Piața Sfatului). Dawniej odbywały się tu cotygodniowe jarmarki, dziś tętni życiem w zasadzie codziennie. Jest tu pełno restauracji i kawiarni. Warto usiąść w którymś z ogródków, zjeść coś smacznego, napić się lokalnego piwa i przyjrzeć bliżej otaczającym plac dawnym domom kupieckim.

Po środku rynku stoi ratusz. Wybudowany on został na początku XV wieku, a przebudowany po wielkim pożarze w końcówce XVII stulecia. Dawniej odbywały się w nim zgromadzenia Rady Miejskiej, dziś mieści się Muzeum Historyczne. Z wynoszącej zaś 58 metrów ratuszowej wieży (zwanej również wieżą trębaczy) – w dawniejszych czasach głos trąbki powiadamiał mieszkańców miasta o zbliżającym się niebezpieczeństwie.

 

Czarny Kościół

Każdy kto słyszał coś o Braszowie słyszał prawdopodobnie też o Czarnym Kościele (Biserica Neagră).

W miejscu zniszczonego przez Tatarów romańskiego kościoła Sasi siedmiogrodzcy rozpoczęli w drugiej połowie XIV wieku budowę świątyni. Projekt był przygotowany i realizowany z rozmachem, a budowa trwała bagatela… ponad 90 lat. Powstała potężna budowla w stylu późnogotyckim. Z początku katolicki, w XVI stuleciu kościół ten stał się jednym z ważniejszych ośrodków reformacji w regionie. Niestety, w 1689 roku, pożar prawie doszczętnie strawił wnętrze kościoła. Osmalone zostały także jego mury, a czerń sadzy nadała mu nazwę „czarnego kościoła” na następne setki lat.

Czarny Kościół jest budowlą monumentalną. Obejście go wokół to naprawdę spory spacer, a człowiek czuje się pod wysokimi, strzelistymi murami jak malutka pchełka. To robi wrażenie! Jeśli chodzi o wnętrze to być może znawcy sztuki sakralnej się ze mną nie zgodzą, ale nie zachwyciło nas szczególnie. A cena za bilet wstępu – zdecydowanie za wysoka.

Wejście płatne: 10lei=9zł /os.

Wewnątrz nie wolno robić zdjęć.

 

Mury miejskie

Mury miejskie to otaczające najstarszą cześć miasta pozostałości średniowiecznych fortyfikacji miejskich z basztami i bramami. W obrębie murów dawniej mogli mieszkać jedynie Sasi (czyli osadnicy niemieccy), ludność bułgarska a potem rumuńska mieszkała poza nimi – w dzielnicy Șchei.

W Braszowie ani mury miejskie, ani bramy czy baszty nie zostały rozebrane na przestrzeni wieków. Dziś w dużej mierze służą odwiedzającym to miasto za wspaniałe punkty widokowe. Warto się więc przespacerować od baszty do baszty, od bastionu do bastionu, od bramy do bramy… i poszukać własnego ulubionego widoku na Braszów 😊.

I tak na za zachód od rynku znajduje się Bastion Graft (Bastionul Graft). Wybudowany w XVI stuleciu miał zapewnić dogodną łączność żołnierzy z miasta z tymi z Białej Wieży (Turnul Alb). Piętnastowieczna Biała Wieża znajduje się bowiem tuż nad nim. Dziś wystarczy pokonać kilkadziesiąt schodów aby się na niej znaleźć i podziwiać niesamowite widoki czerwonych dachów starego Braszowa. Kilkaset metrów na południe idąc przez park trafimy za to do Czarnej Wieży (Turul Negru). Zbudowana w samej końcówce XV stulecia, nazwę swą zawdzięcza pożarowi, który osmalił jej konstrukcję. Miało to miejsce w połowie XVI wieku a przyczyną pożaru było uderzenie pioruna.

Na południe od rynku i Czarnego Kościoła znajduje się Brama Katarzyny (Poarta Ecaterinei). Kojarzące się z baśniowym pałacem jej cztery wieżyczki są w rzeczywistości symbolami autonomii sądowniczej Rady Miejskiej. Kilka kroków dalej znajduje się przywodząca na myśl łuk tryumfalny, Brama Schei (Poarta Schei). Była to w średniowieczu jedyna brama, którą mieszkający poza murami ludzie (czyli wszyscy oprócz Sasów) mogli wchodzić do miasta. Stara brama jednak uległa zniszczeniu, ta która stoi dziś została wybudowana w 1827 roku.

Troszkę na uboczu, u podnóża góry Tampa, znajduje się malowniczy Bastion Tkaczy (Bastionul Țesătorilor). Sama konstrukcja jest nader interesująca, niestety w okolice wkomponowano „zgrabnie” korty tenisowe, które doskonale popsuły nastrój.

 

Góra Tampa

Nad Braszowem góruje licząca 960m n.p.m. Tampa. To na niej znajduje się właśnie ten wielki napis w stylu Hollywood – BRASOV 😉. To z niej rozpościerają się wspaniałe, panoramiczne widoki na ulokowane prawie 400 metrów niżej miasto.

Już w XIX stuleciu Tampa stała się miejscem popularnym wśród turystów. Zaczęły powstawać pierwsze ścieżki prowadzące na szczyt. Dziś można na nią wejść idąc szlakiem obok Bastionu Tkaczy (ok. 1h). Można też wjechać kolejką linową.

My tym razem nie byliśmy na szczycie. Troszkę z braku sił, trochę z braku czasu… Jednak te 18 lat temu wchodziliśmy na nią w nocy, przy świetle słabej latarki. Ze szczytu podziwialiśmy nieliczne wtedy jeszcze światełka śpiącego Braszowa. To była piękna przygoda i jest piękne wspomnienie…

 

Atrakcje wokół Braszowa

 Braszów to doskonała baza wypadowa do wielu atrakcji tej części Rumunii.

Jedną z nich jest położony zaledwie 10km na południe od miasta Kanion 7 Drabin (Canionul Sapte Scari)(Seven Ladders Canyon)

 

Kanion 7 Drabin

Canionul Sapte Scari

Seven Ladders Canyon

Jest to fantastyczne miejsce na wędrówkę! Już podczas godzinnego marszu do miejsca, w którym zaczynają się drabiny idzie się przez malowniczy kanion, a wędrówce tej towarzyszy szum płynącego w dole strumienia. Na drabinach zaś wspinamy się kolejną godzinkę pomiędzy skałami. W dół możemy zejść na nogach lub… zjechać ZIPLINE 😀 😀 😀 . To ponad 2 km zjazdu, 35 tyrolek! Robi wrażenie! 👍

 

Jak tam dojechać

Aby dojechać do Canionul Sapte Scari trzeba z Braszowa wyjechać trasą nr.1 w stronę Sinaia. W miejscowości Timisul de Jos należy skręcić w lewo w Strada Piatra Mare by po 500 metrach dotrzeć do rozstajów dróg. W okolicy należy zaparkować i udać się szutrową drogą odbijającą w lewo. Na rozstaju są drogowskazy, więc trudno się zgubić.

Początek szlaku

Szlak początkowo prowadzi przez łąki wzdłuż strumienia Sipoaia. Co jakiś czas poustawiane są wiaty picnikowe, które zwłaszcza w weekendy cieszą się niemałym powodzeniem.

Ścieżka kanionem

Po kilkuset metrach wchodzimy do lasu. Ścieżka cały czas lekko pnie się pod górę, w lesie nachylenie staje się coraz mocniejsze. Nic ciężkiego, ale jednak 😉. Szlak biegnie granią malowniczego kanionu w dole zostawiając szemrzący strumień. Jest dość ciemno, tajemniczo i pięknie.

Bilety

Po około godzinie (marsz w spokojnym tempie) docieramy do… budki z biletami. Tu zaczyna się właściwy Canionul Sapte Scari. W tym miejscu trzeba kupić bilety wstępu (10lei=9zł/normalny ; 5lei=4,5zł/ulgowy). Dostaje się przy tym papierowo-plastikowe bransoletki.

Wśród skał

Wchodzimy w skały. Dosłownie. Idziemy wąskim przesmykiem, po metalowych kładkach a po obu stronach pną się wokół nas pionowe ściany kanionu. Perspektywa z przodu i z tyłu też zamka się po kilku zaledwie metrach. Wspinamy się. Wspinamy się po drabinach oczywiście. Jest ich tu siedem, albo nawet i kilka więcej 😉. Najwyższa jest… naprawdę wysoka. I chociaż nie jest to ekstremum porównywalne np. z tatrzańską Orlą Percią, to osobom z lękiem wysokości zdecydowanie nie rekomendowałabym. Małym dzieciom też nie – ze względów bezpieczeństwa. Przejście tej części szlaku to też około 1h.

Powrót

Po wyjściu ze skał schodzimy okrężnym szlakiem, który doprowadza nas z powrotem do budki z biletami. Tam albo udajemy się po śladach w drogę przez kanion albo… schodzimy kawałek niżej i kupujemy bilety na zjazd tyrolkami zipline.

Zipline

Jest niesamowity! To ponad 2km zjazdu podzielone na 35 tyrolek. Trasa wiedzie mniej więcej wzdłuż szlaku pieszego, więc idąc w kilka osób można bez większych problemów podzielić się na ekipy. Z tym, że ci co idą muszą troszkę czekać, bo zjazdy trwają jednak znacznie, znacznie dłużej.

Po krótkim przeszkoleniu zjeżdża się samemu, we własnym tempie, co jest zdecydowanym plusem tej zabawy. W dwóch miejscach tyrolki przeplatane są z zejściem po drabinkach z dość wysokich drzew. Naprawdę wysokich drzew! I to, jak mam być szczera, było największe wyzwanie dla mnie podczas całego dnia.

Cena: 100lei = 90zł / osoba.

Potrzebne ID do rejestracji (dowód, paszport).

Dzieci płacą mniej, jednak muszą wylegitymować się paszportem. (my nie mieliśmy go przy sobie i syn musiał zostać zarejestrowany pod danymi jednego z rodziców a co za tym idzie zapłacił pełną stawkę)

 

Plusy i minusy wycieczki do Kanionu 7 Drabin

Plusem jest zdecydowanie sceneria oraz opcja zipline w drodze powrotnej. Kondycyjnie jest to szlak w zasadzie dla każdego. Dlatego ci bardziej ambitni mogą poczuć lekki niedosyt. My nie poczuliśmy 😉. Niestety do minusów trzeba zaliczyć bliskość Braszowa i atrakcyjność turystyczną tego miejsca. Skutkuje to… po prostu tłokiem. My byliśmy w poniedziałek i tylko dzięki porannemu wejściu uniknęliśmy korków i mogliśmy cieszyć się scenerią w miarę dzikiego kanionu.

 

Inne atrakcje w okolicy Braszowa:

Zamek Peles: 45km, ok. 1h z Braszowa

– Busteni: 40km, ok. 45min z Braszowa

– Zamek Bran: 30km, ok. 35min z Braszowa

– Zamek Rasnov: 20km, ok. 20min od Braszowa

– Zărneşti – Rezerwat Niedźwiedzi (Rezervația De Urși Zărnești): 25km, ok. 35min z Braszowa

– Wąwóz Zărneşti (Cheile Zărneştilor lub Prăpăstiile Zărneşti): 35km, ok. 1h z Braszowa

 

Nocleg w Braszowie

Casa Ivett (rezerwacja booking.com) 

Kwatera ta znajduje się w spokojnej części starego Braszowa. Odległość od rynku to ok. 1,5km, czyli w sam raz na miły spacer (na rynek w dół, z powrotem pod górę 😉). Jest to jednorodzinny dom oferujący do wynajęcia 3 pokoje – dwa na parterze i jeden na piętrze (rodzinny). Na piętrze także znajduje się ogólnodostępna kuchnia oraz taras. Pokój w którym byliśmy (trzyosobowy) był bardzo przestronny, z wręcz olbrzymią łazienką. Do kwatery tej przynależy też miejsce parkingowe (na ulicy równoległej, ok. 150 merów dalej) oraz dwa miejsca na chodniku bezpośrednio pod domem. Jest  to zdecydowany atut, gdyż parkowanie w Braszowie to najprostszych nie należy. Rok 2021 to rok pandemiczny, więc odbiór i oddanie kluczy odbyło się w sposób bezkontaktowy – kod i klucze w skrzynce. Sposób wygodny i szybki.

Cena: 158 lei=145zł /noc w pokoju trzyosobowym

 

Gdzie zjeść w Braszowie

Braszów to miasto turystyczne, więc opcji zjedzenia śniadania, obiadu czy kolacji jest naprawdę sporo. Im bliżej Starego Miasta, a zwłaszcza rynku – tym więcej. Niestety też – drożej 😉.

W tym miejscu jednak chciałabym wspomnieć o jednej restauracji, w której jedliśmy – Casa Romaneasca.

Casa Romaneasca 

 Znajduje się ona ok. 1km na południe od rynku. Zazwyczaj jest w niej tłok, więc raz musieliśmy obejść się smakiem. Ale za drugim podejściem się udało. Dania są naprawdę smaczne, ładnie podane, w zaskakująco przystępnych cenach. Do tego obsługa kelnerska najlepsza jaką mieliśmy podczas całej wyprawy. Zdecydowanie polecam.

 


KOSZTY ( 3pax, sierpień 2021)

 – nocleg w Braszowie w Casa Ivett: 158lei/ pokój trzyosobowy

– wejście do Czarnego Kościoła: 10lei

– obiad w Braszowie: sarmale (tradycyjne gołąbki): 20-30lei, ciorba: 15-20lei, pstrąg:30-40lei,  lampka wina: 16lei, piwo Ursus: 7-10lei, fanta:7-10lei, espresso: ok. 5lei

– śniadanie w Braszowie (poza Starówką): americano: 7lei, sok świeżo wyciskany: 15lei, croissant: 6lei, toast: 14lei

– wejście do Canionul Sapte Scari: 10lei/ normalny ; 5lei/ulgowy

– zipline w Canionul Sapte Scari: 100lei/os.

1lei= 0,9 zł


 

 

Wszystkie wpisy o Rumunii znajdziesz tutaj: RUMUNIA 

 

Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x