Serbia

Caving – czyli ekstremalna przygoda w jaskini

Agata
napisany przez Agata

(etap 6)(sierpień 2018)

Eksploracja jaskiń Ponara i Petnica

Ale dzień! Ale niezapomniane przeżycie!

Poubierani w kombinezony z kaskami i czołówkami na głowach weszliśmy wąskim zejściem do niepozornej dziury w ziemi, do jaskini Ponara. Po kilkudziesięciu metrach natrafiliśmy na podziemną rzekę, której korytem powinniśmy iść. Niestety po tegorocznych deszczach poziom wody był tak wysoki, że nasz przewodnik (Ivan – speleolog z wykształcenia i zamiłowania) postanowił się wycofać. Wyszliśmy, a raczej wyczołgaliśmy się wąskim przesmykiem pełnym wielkich czarnych pająków i gigantycznych winniczków. 

Jaskinia Petnica pająków ani ślimaków nie miała. Wejście było łatwe, nawet były kamienne schodki i kilka osób w środku. Ale oni zostali w pieczarze, a my poszliśmy dalej. Tu spotkaliśmy kolonie nietoperzy i gigantyczne połacie ich odchodów.

Dalej wąskim przesmykiem zeszliśmy, a raczej zsunęliśmy się na linie w dół. Stalagmity, stalaktyty, kolumny, nietoperze i my w szerokim na ok. metr korytarzu. Ślisko, bo pełno błota. Po jakimś czasie doszliśmy do ścianki. I tym razem wspinaczka. Ale jaka!!! Śliskie ściany, mało miejsc gdzie można podeprzeć się nogami czy podciągnąć rękami. Namordowaliśmy się niewyobrażalnie ale wleźliśmy. Poszliśmy dalej. Ostatniej ścianki już nie przeszliśmy. Może jak byśmy powalczyli jeszcze z pół godziny…. Ale za to zatoczyliśmy pętlę super wąskim korytarzem. Miejscami trzeba się było czołgać.

No i trzeba było jeszcze wrócić.

Nawet nie przypuszczaliśmy, że najtrudniejsze podejście jeszcze przed nami! Pierwsze zejście, czyli ostatnie podejście. Mega hard!!! Szłam pierwsza, przewodnik asekurował mnie od góry na linie. Nie wiem ile czasu to trwało, ale ręce i nogi mi drżały, a oddech był jak podczas maratonu. Wlazłam!!!! Potem szedł syn. Mimo, że łatwiej go było podsadzić, to nie mógł poradzić sobie z uchwytami na ręce i nogi. Ja zostałam na górze z liną, a przewodnik asekurował go od dołu aby ten przeszedł okrężną półką skalą. Wylazł, umordowany ale zadowolony! No i mąż. Nie miał go kto podsadzić, więc miał najtrudniejsze zadanie z naszej trójki. Też ja od góry asekurowałam linę, a przewodnik mówił mu gdzie ma dokładnie stawiać stopy i ręce. Wylazł!

Przygoda była mega ciężka i mega wyczerpująca. Ręce poharatane o skały i bolały mięśnie, ale zadowoleni byliśmy strasznie. Było to coś niesamowitego i niezapomnianego!!!! 😊😊😊 Takie prawdziwe sprawdzenie krańców naszych możliwości. Siłowych możliwości, bo jak się okazało możliwości kondycyjne miały być wystawione na poważną próbę już następnego dnia…

Caving, czyli eksplorację jaskini rezerwowałam z Wildserbia (www.wildserbia.com),

którą szczerze polecam. Ivan Nastić to prawdziwy specjalista i profesjonalista w swojej dziedzinie. Miał plan A, B i C. Wiedział, że Ponara może być po tak deszczowym sezonie nie do przejścia. Zaproponował więc plan B – Petnice, uprzednio pokazując nam co i jak. Już ten krótki wypad w dziurę i na zewnątrz pozwolił mu ocenić mniej więcej nasze możliwości. A jak byśmy w Petnicy nie dali rady o własnych siłach? W samochodzie miał plan C – uprzęże. Tak więc moja (nasza!) ocena jest tutaj zdecydowanie jak najwyższa 😊.

Co do ceny to oczywiście nie była to tania impreza (210 euro/3 osoby, wynegocjowane z początkowych 300 euro). Niemniej jednak była to przygoda jedyna w swoim rodzaju, coś czego być może już nigdy nie uda nam się powtórzyć! 😊

 

Nocleg w Valjevo

B&B Tadica Mlin (rezerwacja booking.com)

Położone nad rzeką, na przedmieściach Valjeva. Pokoje znajdują się w starym młynie. Miejsce naprawdę z dużym potencjałem, ale strasznie zaniedbane. Pusto, głucho, w knajpie hula wiatr… Pokoje małe, ciemne i niezbyt czyste. Trochę nawet jest pleśni na ścianach. Może kiedyś, przy sporych nakładach finansowych i jeszcze większych nakładach pracy będzie to miejsce z klimatem. Potencjał bowiem jest, i to wielki.

Obiad zjedliśmy w pobliskiej restauracji „Vidra” – przepyszne pstrągi i zupa rybna!

 


KOSZTY (3pax, sierpień 2018)

  • Nocleg w Valjevo B&B Tadica Mlin :36 euro/pokój/doba 
  • Caving z Wildserbia : 210 euro

 

czytaj dalej:

Park Narodowy Tara – canyoning i punkty widokowe

Mokra Góra – Szargańska Ósemka i Drvengrad

Kanion rzeki Uvac

Rafting po rzece Ibar, Monastyr Studenica i Pustelnia Sawy

Davolia Varos, Subotica i Miszkolc

 

Wszystkie wpisy o Serbii znajdziesz tutaj: SERBIA

 

Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie 😊

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Netrix
Netrix
1 rok temu

podoba mi się

1
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x