Łódzkie

Kolegiata w Tumie

napisany przez Agata

Łódzkie na weekend

Kolegiata Najświętszej Marii Panny i Aleksego

Wśród łęczyckich łąk i pól stoi wzniesiona w XII wieku potężna kolegiata. Jej bryła, z absydami i wieżami, góruje nad okolicą. Jest to jeden z najcenniejszych zabytków architektury romańskiej w Polsce.

W budowie kościoła miał przeszkadzać sam diabeł Boruta, który ulokował się na łęczyckim zamku. Ponoć widoczne wgłębienia na elewacji to ślady jego pazurów.

Kolegiata w Tumie to wreszcie kolegiata w Opornej z „Uroczyska” Zbigniewa Nienackiego. To tam Pan Samochodzik wraz z ekipą młodych archeologów wyjawia tajemnicę sięgającą swymi korzeniami czasów XIV stulecia, wojen polsko-krzyżackich i cennej, zaginionej stauroteki.

(majówka 2022)

Trzy atrakcje w Tumie

W Tumie, w bezpośrednim pobliżu kolegiaty mamy jeszcze dwa warte odwiedzenia miejsca: Grodzisko i skansen w Kwiatkówku. Wszystkie trzy położone są od sobie w odległości kilkuset metrów. Droga wiedzie przez pola i łąki, ponad którymi poprowadzone są wygodne pomosty. Na trasie rozmieszczone są tablice informacyjne, na których można poczytać sobie o Łęczycy, Tumie, kolegiacie, grodzisku i pradolinie warszawsko – berlińskiej. 

 

Trochę historii

Kolegiata wybudowana została na polecenie księżnej Salomei, wdowy po Bolesławie Krzywoustym. Poświęcenie świątyni nastąpiło w 1161 roku.

Księżna Salomea

Na początku 1141 roku Salomea stworzyła stronnictwo braci (swoich synów) przeciw senioralnej zwierzchności Władysława II (pasierba, który testamentem ojca otrzymał władzę zwierzchnią nad braćmi). Władysław niedługo potem został wygnany z kraju i otrzymał w historii przydomek Wygnaniec.

Kolegiata miała być potężna i świadczyć o wielkości aspiracji politycznych księżnej. Swe kształty zawdzięcza biskupowi płockiemu – Aleksandrowi, który wzniósł też kościoły w Płocku i Czerwińsku nad Wisłą, a który w swych dziełach inspirował się katedrą na Wawelu.

Kolegiata służyła zjazdom kościelnym i książęcym (synodom), które uznaje się za pierwsze polskie sejmy. Była też miejscem schronienia ludności w czasie najazdów.

Benedyktyni

Niemniej jednak historia świątyni sięga jeszcze głębiej i łączy się z założeniem w tym miejscu opactwa benedyktynów pw. Najświętszej Panny Marii i św. Aleksego. Kiedyś uważało się, że  ufundowanie klasztoru miało miejsce na przełomie X i XI wieku z inicjatywy Bolesława Chrobrego, przy współudziale św. Wojciecha. Najnowsze badania wykazują jednak, że obecność zgromadzenia zakonnego można potwierdzić tu od drugiej połowy XI stulecia.

Na przełomie XI i XII wieku benedyktyni opuścili Łęczycę i król Władysław Herman przekazał klasztor w ręce arcybiskupa gnieźnieńskiego, po czym go rozebrano (fundamenty odkryte przy pracach archeologicznych w kolegiacie). 40 lat później księżna Salomea zbudowała w tym miejscu kolegiatę.

Kościół obronny

Średniowieczna kolegiata w Tumie była kościołem obronnym. Nie zdobyli jej w 1241 roku Tatarzy, ale już w 1294 roku Litwini tak. Spalili ją, a ludzi wymordowali lub uprowadzili w niewolę. W XIV wieku Łęczycę i kolegiatę atakowali Krzyżacy, w następnych stuleciach niszczyły ją pożary i pożogi wojenne. Kolejne odbudowy nadawały jej kształty zgodnie z epoką, a romański charakter budowli pomału się zacierał. Zniszczona również w czasie II wojny światowej, została odbudowana w swym pierwotnym stylu – romańskim.

Najcenniejszy skarb

Stauroteka, czyli relikwiarz do przechowywania drzazg z Drzewa Świętego Krzyża, to jedyny artefakt, który zachował się z pierwotnego wyposażenia kolegiaty. W 1939 skradziona przez Niemców zaginęła.

 

Boruta i kolegiata w Tumie

Pracujący przy budowie kolegiaty mieli ciężką pracę przed sobą. Jeden z nich wpadł więc na pomysł, aby do pomocy zachęcić diabła Borutę i skorzystać z jego ogromnej siły. Ale liczyć na pomoc diabła przy budowie kościoła raczej nie było co, więc oszukali go, że w tym miejscu powstaje nowa karczma. Boruta się ucieszył i z ochotą przystąpił do pracy. Jak jednak zaczęto na wieżach montować krzyże, zorientował się, że został oszukany. Wkurzył się potwornie i postanowił kościół przewrócić. Kolegiata była jednak tak solidnie zbudowana, że stoi do dziś i tylko na południowo-wschodniej ścianie wieży widać potężne pręgi, ślady czarcich pazurów. (podobno widać, bo my niestety niczego nie dostrzegliśmy)

 

Zwiedzanie kolegiaty

Archikolegiatę można zwiedzać w sezonie turystycznym w następujących dniach:

poniedziałki, wtorki – nieczynne 

środa – sobota w godz. 10.00 – 18.00

niedziela – między nabożeństwami oraz w godz. 13.15 – 18.00

Nie ma możliwości zwiedzania kościoła podczas uroczystości religijnych oraz Mszy świętych.

Wejście bezpłatne.

Więcej informacji TUTAJ 

Dla ułatwienia podaję grafik nabożeństw.

NABOŻEŃSTWA STAŁE 

niedziela: 8.00; 10.00; 12.00

codziennie: 7.30 /lipiec, sierpień, wrzesień/; 18.00 /maj, czerwiec/; 17.00 /październik, listopad/

 

Wrażenia

Jadąc do Tumu nastawiałam się na niesamowite wrażenia związane z kolegiatą, a właściwie archikolegiatą. Wyobraźnia szybowała wysoko i chciałam dostać coś na wzór: „…stoi masywna, mroczna budowla dwunastowiecznej kolegiaty, podobna z dala do przykucniętego dziwacznego zwierza, który wsparł się o ziemię na przednich łapach, zgarbił, przyczaił, wtuliwszy głowę w ramiona i wystawiwszy spiczaste uszy” („Uroczysko” Zbigniew Nienacki)

I tu pojawia się problem. Owszem, sama budowla jest potężna i robi naprawdę solidne wrażenie, ale… im dalej stoimy tym wrażenie większe. W bezpośrednim otoczeniu świątyni poczuliśmy niestety nieodparte rozczarowanie. O ile z daleka widać jej ogrom i zjawiskowość, to z bliska… tam jest po prostu bałagan! Dla mnie kompletnie niezrozumiałe i nie do przyjęcia są te walające się stare sprzęty, pordzewiałe szczątki starych szklarni, jakieś pobite szyby. Nie mówiąc już o zabudowaniach, które po prostu wchodzą w świątynne drzwi. W środku czuliśmy też lekki zawód. Wysoka, przeogromna i… pusta. A bijący po oczach nowymi, błyszczącymi i wypolerowanymi deskami sufit dobił nas całkowicie.

Sama kolegiata zatem jest rzeczywiście potężna, niesamowita i w zasadzie zgodna z opisami, nawet tym odautorskim Nienackiego. Jej urok zabijany jest jedynie przez zaniedbane, niechlujne bezpośrednie otoczenie.

Obok ko­le­gia­ty stoi niewielki pa­ra­fial­ny drew­nia­ny koś­ció­łek  pw. św. Mi­ko­ła­ja z 1761 ro­ku.

 

 

Wszystkie posty o województwie łódzkim znajdziesz tutaj: ŁÓDZKIE – atrakcje województwa

Więcej o ciekawych miejscach w Polsce: POLSKA – ciekawe miejsca

 

Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x