Weekend+ Zamki nad Loarą

Zamki nad Loarą

Agata
napisany przez Agata

 

W środkowym biegu Loary, na obszarze długości około 200 kilometrów i 100 kilometrów szerokości wznosi się ponad 300 średniowiecznych i renesansowych zamków, pałaców i rezydencji. Obszar ten w całości wpisany został na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. To jedno z tych miejsc w Europie, które bezwzględnie warto zobaczyć 😊.

Gdy w końcówce XV wieku we Francji po wielu latach wojen zapanował okres pokoju, istniejące warowne zamki średniowieczne utraciły swoją obronną funkcję. Królowie tacy jak Karol VIII, Ludwik XII czy Franciszek I, zauroczeni włoskim stylem życia zaczęli wprowadzać go u siebie. Od tej pory to luksus, przepych i dworskie życie miały świadczyć o potędze władzy królewskiej, o prestiżu swoich właścicieli. Przepiękna dolina Loary nadawała się znakomicie do urzeczywistnienia nowej koncepcji, nowej mody. Łagodny klimat, piękne krajobrazy, delikatne wzgórza i zielone łąki….

Dziś większość z tych zamków i pałaców nadal pozostaje w rękach prywatnych, część jest tylko udostępniona dla zwiedzających. Ta „część” to całkiem solidny kawał przepięknej architektury, bogatych wnętrz i zachwycających ogrodów.

My, nie chcąc zostawiać niespełna półtorarocznego synka na dłużej niż trzy dni, postanowiliśmy posmakować tej arystokratycznej Francji podczas krótkiego, weekendowego wypadu. Byliśmy krótko, ale zobaczyliśmy bardzo dużo. I było bardzo ciekawie!

(kwiecień 2009)

 

Transport:

  • Samolot: Przelot do Paryża. W zależności od oferty lądujemy albo na Charles de Gaulle albo na Beauvais. To drugie jest na północ od Paryża, a zamki są na południe więc trasa dojazdu się wydłuża. My lecieliśmy na Beauvais wieczornym lotem ze względu na zdecydowanie lepszą ofertę cenową. Po noclegu w podlosniskowym Premiere Classe z samego rana mogliśmy zacząć zwiedzanie.
  • Samochód: wypożyczony i oddany na lotnisku w Beauvais. Zamówiony uprzednio internetowo w Budget.

 

Zamki nad Loarą, które odwiedziliśmy podczas trzydniowego pobytu we Francji.

 

Zamek w Meung Sur Loire

 

Dzień zaczęliśmy od wizyty w supermarkecie, zakupu chrupiącej bagietki i pleśniowego sera. Do tego jeszcze jakiś sok i śniadanie mieliśmy gotowe. W sam raz by poszukać jakiegoś uroczego miejsca w plenerze na konsumpcję 😊.

Meung Sur Liore to nasze pierwsze miasteczko nad Loarą (240km od Beauvais, 180km od Paryża, 20km na południe od Orleanu). Wspaniale było poszwendać się po średniowiecznych, brukowanych, wąskich uliczkach, pozaglądać do cichych zaułków. Była wczesna wiosna, więc turystów jak na lekarstwo. Niesamowite wrażenie zrobił na nas stojący po środku rynku XIII-wieczny kościół. Spacerując dalej dotarliśmy pod mury XII-wiecznej warownej twierdzy – jednego z najstarszych zamków nad Loarą. Na przestrzeni wieków był on okupowany przez Anglików (wojna stuletnia), a następnie wyzwolony przez Joannę d’Arc. Potem do rewolucji francuskiej stanowił własność biskupów Orleanu.

Dla zwiedzających udostępnione są wnętrza oraz podziemia i lochy. Godziny otwarcia są jednak bardzo specyficzne i rzadkie (koniecznie trzeba sprawdzić na stronie).  My byliśmy tam wtedy, kiedy całość była zamknięta na cztery spusty. www.chateau-de-meung.com/fr

 

Zamek w Beaugency

 

Na chwileczkę zawitaliśmy do położonego po drodze Beaugency – dziś małego miasteczka, które także było świadkiem wielkiej historii. Okupowane przez Anglików podczas wojny stuletniej również zostało wyzwolone przez Joannę d’Arc, w ramach jej kampanii w Dolinie Loary – pierwszej zwycięskiej francuskiej kampanii od początku wojny. W sto lat później spalone przez protestantów. Z pożogi ocalał tylko średniowieczny donżon. www.chateau-de-beaugency.com/fr

 

Zamek w Talcy

 

Jest to niewielka rezydencja zbudowana na początku XVI wieku przez pochodzącego z Florencji bankiera Bernarda Salvatiego. Zamek zasłynął z miłosnych historii wnuczki Bernarda – Kasandry Salvati. Te bowiem zostały uwiecznione w sonetach składających się na tomik wierszy Miłość Kasandry pióra Pierre de Ronsard.

 

Zamek w Vendome

 

Odjechawszy troszkę od brzegów Loary i pozostając ciągle w klimatach średniowiecza odwiedziliśmy Vendome i ruiny tamtejszego XI-wiecznego zamku.

 

Zamek w Lavardin

 

Tuż obok mamy Lavardin – niewielką miejscowość przycupniętą u stóp ruin potężnej ongiś twierdzy. Małe szaro-brązowe domki ciągną się wzdłuż wąskich, krętych uliczek. Co jakiś czas oczy nasze przykuwał szyld jakiejś lokalnej brasserie… Ale we Francji, a zwłaszcza na prowincji ściśle przestrzega się godzin posiłków, dlatego na kolację musieliśmy jeszcze trochę poczekać…

 

Blois

 

Wróciliśmy nad brzegi Loary, aby wieczór i noc spędzić w Blois. Spacer wśród kwitnących magnolii to tu, to ówdzie wychylających się zza kamiennych murów kamienic i publicznych gmachów był doskonałym zwieńczeniem pięknego dnia.

Tutejszy zamek był siedzibą wielu królów Francji. To właśnie stąd w 1429 Joanna d’Arc wyruszyła do Reims po błogosławieństwo Arcybiskupa przed wyprawą mającą na celu oswobodzenie obleganego przez Anglików Orleanu.

 

Zamek w Chambord

 

Tego dnia przekroczyliśmy Loarę aby zajechać do największego, najbardziej imponującego, uznawanego za jedno z największych dzieł architektonicznych renesansu – do zamku w Chambord.

Wedle projektu, w który swój wkład wniósł też sam Leonardo da Vinci, przypominać miał on średniowieczną twierdzę, ale z renesansowym sznytem. I tak też się stało. W rogach wzniesionej na planie prostokąta budowli stoją wieżę o średnicy 20 metrów każda. Cały teren otoczony jest fosą. Zamek posiada 440 komnat, 84 klatki schodowe i 365 kominków. Centralna klatka schodowa (tę właśnie przypisuje się mistrzowi Leonardo) jest w formie podwójnej spirali schodów skręcających w tę samą stronę, ale nie krzyżujących się ze sobą.

Dzieło powstawało przez 40 długich lat. Wzniósł je Franciszek I Walezjusz – monarcha o władzy absolutnej. W ten sposób chciał zaimponować, ba nawet przyćmić swojego wielkiego rywala – Karola V, króla Hiszpanii, cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, z którym o ten tytuł po śmierci cesarza Maksymiliana zaciekle konkurował i walkę tę przegrał. Ponadto tak wielki pałac był znakomitym miejscem uciech dla całego dworu. Odbywały się tu uczty, polowania, huczne imprezy w czasie których nie jedno niejednemu się wymsknęło i niejedno nietaktownie zrobiło, a później było skrzętnie wykorzystywane przez króla w bezwzględnej walce o wpływy i władzę.

Polskim akcentem może być fakt, że w zamku Chambord przez dziesięć lat mieszkał Stanisław Leszczyński po utracie tronu w Polsce. www.chambord.org/fr

 

Zamek w Cheverny

 

Kolejna XVII-wieczna rezydencja to zbudowany w stylu Ludwika XIII, zamek w  Cheverny. Wytworne wnętrza są udostępnione dla zwiedzających. Można tam znaleźć nawet foldery w języku polskim. Dookoła rozpościera się przecudowny park, a dalej las. www.chateau-cheverny.fr

 

Zamek w Fougeres Sur Bierve

 

Kierując się znowu ku brzegom Loary, od której troszkę odbiliśmy, dojechaliśmy do leżącej nad małą, leniwie płynącą rzeczką Bierve, miejscowości Fougeres Sur Bierve. To ciche, puste miasteczko. Pomni doświadczenia i godzin otwarcia restauracji zjedliśmy tam wczesny, mały obiadek i ruszyliśmy na zamek. Tym razem nie była to rezydencja, czy pałac zaprojektowany w modnym włoskim stylu, ale zamek – twierdza. Taki był projekt i takie przeznaczenie – strzec drogi do Doliny Loary i jej pałaców przed każdym buntownikiem, każdym uzurpującym sobie jakieś prawa magnatem, czy też przed niezadowolonym ludem. www.fougeres-sur-bievre.fr

 

Zamek w Chaumont

 

Zamek Chaumont wznosi się na wysokiej skarpie. U jego stóp ciągnie się rząd typowo francuskich XIX-wiecznych domków. Widok to piękny, zwłaszcza jak złapie się perspektywę z drugiego brzegu Loary. Pierwszy zamek został zbudowany tutaj w X wieku przez władcę Blois. Miał chronić miasto przed zewnętrznymi atakami, zwłaszcza ze strony Andegawenów.  W XI wieku zamek przeszedł w ręce możnego rodu d’Amboise. W 1465 r., jako kara za nieposłuszeństwo został spalony na rozkaz króla – Ludwika XI Walezjusza, a następnie praktycznie natychmiast odbudowany przez hrabiego Charlesa I d’Amboise i jego syna hrabiego Charlesa II d’Amboise. Odbudowano go oczywiście w stylu renesansu i mody włoskiej.

Sto lat później zamek wszedł w posiadanie Katarzyny Medycejskiej i był miejscem licznych spotkań Katarzyny z jej osobistym doradcą Nostradamusem – słynnym astrologiem i okultystą.

To właśnie do zamku w Chaumont – znacznie skromniejszego i mniej wytwornego niż Chenonceau – Katarzyna Medycejska wygnała Dianę de Poitiers, kochankę swego męża – króla Henryka II. www.domaine-chaumont.fr

 

Zamek w Chissay

 

Dziś na zamku w Chissay znajduje się hotel. www.chateaudechissay.com/en

 

Chenonceau

 

Ten XVI-wieczny, stojący na rzece Cher zamek – most często nazywany jest Zamkiem Dam. Chodzi mianowicie o Katherine Briçonnet, Dianę de Poitiers, królowe Katarzynę Medycejską i Ludwikę Lotaryńską oraz Louise Dupin i Marguerite Pelouze. Te sześć kobiet mieszkały tu, stąd rządziły, tu przeżywały swoje najburzliwsze historie miłosne i wielkie żałoby. Akcja powieści Zbigniewa Nienackiego Pan Samochodzik i Fantomas rozgrywa się właśnie w „Zamku Sześciu Dam”. I choć rzeczywistość i zagadka są wytworem wyobraźni autora i fikcją literacką, to opis wnętrz oraz historii zamku jak najbardziej zgadza się z rzeczywistością.

Początki Chenonceau sięgają XIII wieku. Wówczas znajdowała się tu forteca i warowny młyn. Na początku XVI stulecia posiadłość zakupił wysoki urzędnik na dworze królewskim, Thomas Bohier i rozpoczął przebudowę. Największy rozkwit zamek zawdzięcza jednak Katarzynie Medycejskiej, która organizowała w nim liczne bale i huczne zabawy. To właśnie pod jednym dachem Chenonceau przez pewien okres mieszkały królowa i kochanka jej męża Henryka II – Diana de Poitiers. Po śmierci Henryka Katarzyna ukarała byłą już faworytę wyrzucając ją do skromniejszego Chaumont.

Na początku XX wieku Chenonceau nabył właściciel fabryki czekolady Henri Menier. W rękach tej rodziny pozostaje on do dziś, ale jest udostępniony dla zwiedzających.

Dookoła mamy przepiękne ogrody, labirynty krzewów, gazony pełne kwiatów. W sezonie letnim po rzece można przepłynąć się kajakiem lub statkiem. www.chenonceau.com

 

Amboise

 

Na wieczór i nocleg przyjechaliśmy do królewskiego Amboise.

To właśnie na zamek w Amboise w okresie wojny stuletniej (XIV – XV w.) przeniósł się dwór francuski. (www.chateau-amboise.com). Później to tutaj przybył na zaproszenie Franciszka I, zamieszkał i spędził kilka ostatnich lat swego życia Leonardo da Vinci (1516-1519). Prawdopodobnie został również tutaj pochowany – w kaplicy św. Huberta na zamkowym dziedzińcu. Amboise to także świadek początku wojen religijnych, które przetoczyły się przez Francję w XVI stuleciu. 

Spacer wśród magnolii po obsadzonym tysiącem wiosennych kwiatów nadrzecznym bulwarem o zachodzie słońca …. A potem chrupiąca bagietka, francuskie sery i wyśmienite wino… Bezcenne 😊.

 

Zamek w Villandry

 

Zamek został zbudowany w pierwszej połowie XV wieku przez króla Francji Franciszka I w miejscu, gdzie stała zniszczona w XIV wieku starożytna forteca. Dziś należy do rodziny Carvallo, ale udostępniony jest dla ruchu turystycznego. Dookoła rozciąga się przepiękny ogród w stylu renesansu francuskiego. I tutaj małe coś za coś. Będąc tam na początku kwietnia nie mogliśmy podziwiać pełni piękna kwitnących kwiatów, drzewa i krzewy dopiero wypuszczały nieśmiało swe pączki. Za to zarówno w Villandry jak i w pozostałych zamkach byliśmy praktycznie sami. Sami w Zamkach nad Loarą. To się nie zdarza w sezonie. www.chateauvillandry.fr

 

Zamek w Azay le Rideau

 

Przepięknie położony nad dopływem Loary – rzeką Indre, zamek w Azay le Rideau to prawdziwa perełka wczesnego renesansu. Zbudował go Gilles Berthelot, mer Tours i skarbnik królestwa Francji. Nie nacieszył się on jednak długo posiadłością, bo jak tylko zdołał ją ukończyć, przegrał proces sądowy wytoczony przeciw niemu przez króla Franciszka I Walezjusza. Jako zadośćuczynienie zamek został mu skonfiskowany. Podobno oskarżenie i proces były wynikiem zazdrości króla, że Berthelot ma coś tak pięknego… Następnie, po wybudowaniu jeszcze okazalszego Chambord, król przekazał posiadłość w ręce innego możnego Francji. Potem przeszła ona na własność jeszcze innego…, aby w początkach XX wieku na powrót stać się własnością państwa.

Pałac okala przepiękny park w stylu angielskim. Alejki są tak zaprojektowane aby spacerujący mógł dokładnie obejrzeć pałac z każdej ze stron. Obejrzeć i podziwiać. Podziwiać bryłę, dopracowane szczegóły, ornamenty i kunsztowne zdobienia. Wnętrze zdobią flamandzkie arrasy. www.azay-le-rideau.fr

 

Zamek w Usse

 

Zamek w Usse to szesnastowieczna rezydencja położona nad brzegami rzeki Indre, dopływu Loary. Na przestrzeni wieków wielokrotnie zmieniała swoich właścicieli. Obecnie jest własnością książąt de Blacas i jest częściowo udostępniany turystom.

W XVII wieku Usse stał się inspiracją dla francuskiego baśniopisarza epoki baroku Charlesa Perraulta, który podczas pobytu na zamku napisał „Śpiącą Królewnę”. W czasach trochę nam bliższych zainspirował Walta Disney’a. Strzelające w niebo białe wieżyczki i flanki, ściany które zdobią wysokie okna…. Usse to prawdziwy zamek Śpiącej Królewny – tej oryginalnej i tej filmowej 😉. www.chateaudusse.fr

 

Zamek w Saumur

 

Pierwszy zamek został tu zbudowany w X wieku w celu ochrony przed atakami Normanów (Wikingów). Następnie zniszczony i na powrót odbudowany, trzy stulecia później stał się posiadłością króla Francji. Za czasów Napoleona Bonaparte trafił w ręce armii francuskiej. Ta wykorzystała go jako więzienie. www.chateau-saumur.fr

 

To już ostatnia nasza pozycja w Dolinie Loary. Dwa pełne dni na miejscu plus mały bonusik trzeciego dnia przed wylotem do Polski.

Przed nami było 400km autostrady do Beauvais. Niestety był też Paryż… i jego serpentyny, zjazdy, rozjazdy i korki. Zostawiliśmy sobie zdecydowanie za mało czasu na dojazd. Zapłaciliśmy mandat za prędkość. Zgubiliśmy się w Paryżu i „zwiedziliśmy” przy okazji szczycącą się niezbyt dobrą reputacją XIX dzielnicę stolicy Francji. Na lotnisko dotarliśmy dosłownie w ostatniej chwili. Nie zdążyliśmy już zatankować wypożyczonego auta co skończyło się karą ściągniętą z karty kredytowej. Do samolotu wpadliśmy dosłownie biegiem i to tylko dzięki uprzejmości obsługi, która zlitowała się nad dwójką biedaczków i poczekała chwilę dłużej. Od tego czasu zawsze, ale to zawsze jesteśmy na lotnisku zdecydowanie za wcześnie, a dojazdy dnia ostatniego na samolot czy pociąg planujemy z baaardzo dużym okładem 😉.  

Ale Dolina Loary i jej zamki są warte każdego grzechu 😊

 

KOSZTY (szacunki na wiosnę 2019)

3 noclegi (pokoje dwuosobowe): hotel lotniskowy, Blois, Amboise

przelot do Paryża

wynajem samochodu klasy A w Budget na 3 doby

benzyna (600km)

wyżywienie

wejściówki

 

Ogólnie na wyjazd taki należy liczyć ok. 5700-6000 zł za dwie osoby.

 

nasza trasa po zamkach

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o