Laponia

Laponia – przygoda życia za kołem podbiegunowym

Agata
napisany przez Agata

Laponia to przygoda życia!

Niezapomniana, niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju.

 

Gdy na dworze mróz, gdy śnieży i wieje, można otulić się ciepłym kocem i zasiąść przed telewizorem. Na urodziny lub rocznicę ślubu można zaprosić żonę na kolację, kupić kwiaty i piękną biżuterię. Ale można też podarować jej coś bardziej wyrafinowanego – przygodę życia! Przygodę niezapomnianą, niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju.

Można zatopić się jeszcze głębiej w tę zimę, w jej biel i mróz. Objąć ją całą, poczuć każdym zmysłem…

A gdyby tak wsiąść w samolot i polecieć do Laponii?

Tam przeżyć cudowną przygodę jadąc w psim zaprzęgu, czując powiew wiatru podczas nocnego rajdu skuterami śnieżnymi czy spędzając niezapomnianą noc w hotelu lodowym?

Można? Można! A nawet trzeba! Polecam to każdemu kto kocha podróże, przyrodę i niebanalność.

 

Laponia

to kraina śniegu i mrozu, leżąca w północnej części kraju, za kołem podbiegunowym, region w północnej Europie, obejmujący swoim zasięgiem Półwysep Kolski w Rosji oraz północne tereny trzech państw nordyckich: Finlandii, Szwecji i Norwegii. Zajmuje obszar ok. 380 000 km².

Nierozerwalnie ludziom na całym świecie kojarzy się ze Świętym Mikołajem i Bożym Narodzeniem.

Laponia kojarzy się też z nieskażoną naturą, samotnością i wyzwaniami, pokonywaniem wielkich przestrzeni w pojedynkę, walką z własnymi słabościami, zjawiskami polarnymi oraz zwierzętami. Od 1996 roku kraina Laponii znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

To także miejsce wędrówek turystycznych i uprawiania sportów.

 

(styczeń/luty 2014) i (luty 2019)

Dzień 1

  • przylot do Rovaniemi w godzinach wieczornych
  • wypożyczenie samochodu
  • nocne snowmobile safari
  • przejazd do Arctic Snow Hotel i nocleg w hotelu lodowym

Dzień 2

  • Husky safari
  • Wioska św. Mikołaja, Arctic Circle
  • przejazd 180 km na północ do Snow Village
  • krótki spacer w rakietach śnieżnych
  • kolacja w ice restaurant i nocleg w hotelu lodowym

Dzień 3

  • powrót do Rovaniemi
  • przelot do Warszawy

 

Termin:

końcówka stycznia, luty, początek marca. Najlepiej jest tak wybrać czas aby dzień był już w miarę długi ale jednocześnie trzeba pamiętać, że hotel lodowy z każdym tygodniem swojego istnienia „starzeje się”. Ja byłam na przełomie stycznia i lutego i było rewelacyjnie!

 

Transport: 

Przelot: samolot linii Finnair, Warszawa – Helsinki – Rovaniemi – Helsinki -Warszawa.

Transport na miejscu: wypożyczony samochód

Inną opcją jest wykupienie imprezy w jednym z polskich biur podroży. Tak właśnie zrobiła moja mama zabierając do Laponii mojego syna. (Warszawa – Helsinki – Rovaniemi. Przejazd do Saariselka. Ivalo – Helsinki -Warszawa)

Czy babcia z wnuczkiem na wycieczce za koło podbiegunowe to totalny odlot…? Może 😊, bo faktycznie byli jedynym takim duetem😉. Ale bawili się doskonale! I była to przygoda życia!

 

Noclegi w Laponii

W samym Rovaniemi jest kilka „normalnych” hoteli. Godny polecenia jest np. Santa Claus**** albo Scandic City ****.

Zdecydowanie jednak warto spędzić noc w hotelu lodowym.

Arctic Snow Hotel (rezerwacja bezpośrednia)

Hotel położony jest niedaleko Rovaniemi. Dotarcie do niego zajmuje ok. 20-30 minut samochodem. Jedzie się najpierw główną szosą wylotową z miasta, a następnie odbija w biel. Droga jest wąska, całkowicie pokryta grubą warstwą śniegu, po obu jej stronach skrzą się ugięte pod ciężkimi czapami niewysokie świerki.

Hotel składa się z lodowego budynku głównego oraz szklanych igloo. Do tego jest jeszcze tzw. część ciepła czyli recepcja, ciepła restauracja, restauracja śniadaniowa oraz łazienki i sauna. W tym przypadku wszystkie części są rozdzielone i aby przedostać się z jednej do drugiej trzeba wyjść na dwór. W nocy, gdy temperatura spada do minus 30 stopni jest to prawdziwe wyzwanie!

Snow Village (rezerwacja bezpośrednia)

Położony dalej na północ, ok. 180 km za kołem podbiegunowym, w totalnej głuszy, na białym pustkowiu. Mamy tutaj tylko lodowy budynek główny, recepcję, ciepłą restaurację, restaurację śniadaniową oraz strefę łazienek i saun. Tym razem strefa hotelu i łazienek połączone są ze sobą tunelem, co powoduje, że przechodzenie nie jest już tak uciążliwe. W sezonie 2019/2020 dostępne są jednak pokoje tylko w wersji suite.

 

Hotel lodowy

Hotel lodowy jest dziełem sztuki samym w sobie, dlatego każda wizyta zaczyna się zawsze od zwiedzenia całości.

Odwiedzane są zwykłe pokoje, ale przede wszystkim suite, które oprócz wielkości różnią się od „standardów” zdobieniami. Tutaj każdy suite to dzieło sztuki, oddzielna historia opowiedziana przez artystę. Rzeźbione są ściany, wezgłowia łóżek, a niekiedy i poręcze. Wszystkie pokoje to wydrążone w śniegu dziury z kopulastymi sufitami. Nie ma tu łazienek. Na środku stoi tylko łóżko przykryte derką. Za drzwi służy przeważnie płócienna zasłonka. Każdy z nocujących dostaje ciepły śpiwór oraz płócienną termiczną wkładkę.

Do nocowania w hotelu lodowym trzeba się jednak odpowiednio przygotować. Przede wszystkim należy zaopatrzyć się w bieliznę termiczną (narciarską). Absolutnie nie należy zakładać na siebie niczego bawełnianego ani wełnianego – szybko nasiąknie wilgocią i będzie nam w tym tylko zimno.

W całym hotelu utrzymywana jest stała temperatura 0 – 5oC, dlatego konieczna jest ciepła kurtka, spodnie, buty, czapka i rękawiczki.

W każdym hotelu znajduje się kaplica, w której udzielane są śluby (termin trzeba zamawiać z co najmniej dwuletnim wyprzedzeniem).

Jest też restauracja i bar, do których nie można nie wstąpić. W barze najlepiej raczyć się trunkami o wysokiej zawartości alkoholu. Najbardziej typową tutejszą wódką jest consercorva. Występuje ona zarówno w postaci czystej jak i smakowej na bazie miejscowych owoców leśnych.

Ze względu na surowy klimat kuchnia Finlandii opiera się głównie na mięsach i rybach. Tradycyjna kuchnia lapońska oparta jest na produktach zbożowych, grzybach i owocach leśnych, ziemniakach, mleku, no i oczywiście mięsie. Obok powszechnego łososia króluje renifer. Laponia słynie z poronkaristys – duszonego renifera, podawanego z borówkami.

Kraina ta ma też do zaoferowania ogromne ilości owoców leśnych. Jest ich za kołem podbiegunowym dużo więcej niż w Polsce!

I tak mamy np.:

– malina moroszka (cloudberry)

– borówka brusznica (lingonberry)

– malina (raspberry)

– szyszkojagoda (juniper berry)

– truskawka (strawberry)

– jagoda (bilberry/blueberry)

– bażyna czarna (crowberry)

– jarzębina (rowanberry)

– żurawina (cranberry)

– szakłak (buckthorn berry)

– malina tekszla (arctic raspberry)

– borówka bagienna (bog bilberry)

 

Romantyczna kolacja w restauracji lodowej, białe wino, świece, które w tej temperaturze spalają się w kształt delikatnej koronki – wszystko to sprawi, że o tych chwilach będziecie jeszcze długo, długo opowiadać. I choć jedzenie szybko stygnie i jeść trzeba w rękawiczkach, to wspomnienia tego wieczoru będą tak ciepłe, że roztopi się od nich niejeden hotel lodowy.

 

Laponia atrakcje

W przypadku indywidualnego wyjazdu rekomenduję tutaj skorzystać z oferty jednej z lokalnych agencji turystycznych. My zarówno skutery śnieżne jak i psie zaprzęgi wykupiliśmy w Safartica (www.safartica.com), które z całą odpowiedzialnością możemy polecić. Jeśli chodzi o psie zaprzęgi to zostaliśmy dokooptowani do większej grupy, natomiast na skuterach byliśmy tylko we dwoje. Minimalna bowiem ilość uczestników podczas każdej aktywności to właśnie 2 osoby.

 

– Skutery śnieżne nocą

 

Jest to fantastyczna przygoda rekomendowana dla każdego! (Uwaga – od 12 roku życia jako pasażer, za okazaniem prawa jazdy B jako kierowca).

Nie odważyłam się co prawda sama kierować, ale uczucie wolności, przestrzeni i wszechogarniającej nocnej zimy odczuwane z tylnego siedzenia było bezcenne. Nie trzeba się martwić o ubiór – dostaje się kombinezon, buty, wełniane skarpety, rękawice, kominiarkę i kask.

Najpierw sunęliśmy po zamarzniętej rzece przepływającej przez środek Rovaniemi. Osiągnęliśmy całkiem niezłą prędkość, wystarczającą aby w połączeniu z zimnem nocy wydychane przez nas powietrze zamarzało na szybie kasku. Pierwsza lekcja – nie oddychamy ustami. Delikatny wdech i wydech nosem. Po niespełna 10 minutach jazdy zostawiliśmy za sobą światła miasta i zagłębiliśmy się w dziką czerń arktycznej nocy. Skręciliśmy w las, droga stała się wąska, gałęzie drzew smagały raz po raz kask tudzież ramiona.

Gdzieś pośrodku tego pustkowia zatrzymaliśmy się, przewodnik rozpalił ognisko, piekliśmy chleb i kiełbaski. Popijaliśmy serwowany z termosu sok z „gumijagód”. Wokół skrząca się biel, mróz który wrył się głęboko w strukturę pni, czy desek drewnianej wiaty pod którą palił się ciepły, kojący ogień.

Wracaliśmy inną trasą, znowu przez las, przez rzekę. Jeśli ma się szczęście to wisienką na torcie tej przygody powinien być fantastyczny spektakl zorzy polarnej.

Cała impreza trwa 3h podczas których czas biegnie tak szybko i ekscytująco, że nawet nie zdąży się zmarznąć 😊.

 

– Psi zaprzęg

 

Z przedstawicielem Safartica spotkaliśmy się w centrum Rovaniemi. Następnie całą grupą (ok. 12 osób) przejechaliśmy na farmę husky. Tutaj pieski mieszkają. Radosny szczek słychać było już z daleka. I jest on szczerze radosny. One uwielbiają biec w zaprzęgu i już nie mogą doczekać się „siodłania”.

Przy każdych saniach idzie zawsze 5 lub 6 psów. Pies przewodnik (lub para) – najmądrzejsze ale niekoniecznie najsilniejsze (tak się jakoś składa, że w większości są to suczki 😊), potem para „neutralna”, często młodszych piesków jeszcze uczących się, i na samym końcu, najbliżej sań – 2 najsilniejsze osobniki (ale i najczęściej nie najmądrzejsze).

Jeśli chodzi o ludzi to jeden siedzi w saniach (podziwia widoki, robi zdjęcia i marznie – niestety), drugi zaś powozi, czyli stoi za saniami na płozach. Jedyną czynnością, którą trzeba wykonywać to pilnować prędkości. Jeśli pieski się nadmiernie rozpędzą należy po prostu nacisnąć całym ciałem na poręcz sań tak aby w śnieg wbił się hamulec, takie jakby radło. Psy są bardzo, ale to bardzo silne, dlatego nie jest to wcale taka prosta sprawa (zwłaszcza na postoju, bo husky postoju mieć nie chcą). Powożący w przeciwieństwie do siedzącego w saniach napoci się nieźle. W połowie trasy jest zmiana ról. A trasa wiedzie poprzez lasy i pola, bezkresne przestrzenie bieli.

Jest to naprawdę niezapomniana przygoda, takie bezpośrednie obcowanie z dziką naturą.

Na koniec oczywiście czeka na wszystkich gorący napój z owoców leśnych serwowany w lapońskim namiocie kota lub przy ognisku.

Psie zaprzęgi dostępne są oczywiście też w innych częściach Laponii, np. w Saariselka. Każda farma działa na podobnych zasadach. I nie trzeba się martwić o ubiór – dostaje się kombinezon, buty, wełniane skarpety, rękawice, kominiarkę.

 

– Spacer w rakietach śnieżnych

 

Spacer w rakietach śnieżnych to przede wszystkim świetna zabawa! Chodzenie, zwłaszcza w głębokim śniegu, wcale nie jest takie łatwe. Z początku często się człowiek wywraca, ale już po chwili łapie rytm i może pełną piersią oddychać czystym, arktycznym powietrzem, a oczy sycić niesamowitymi widokami. 

Na spacer taki warto wybrać się z przewodnikiem, który zejdzie z ubitej ścieżki, zaprowadzi w ciekawe, “nieodkryte” miejsca.

 

– Podróż autem na północ

 

Niektórych może zdziwi zaliczenie podroży samochodem do aktywności, którymi można się zachwycać i które można polecać. A można!

Wyjechawszy z Rovaniemi białą szosą – główną krajową, którą jeździ mniej aut niż na najbardziej prowincjonalnej dróżce w Polsce – zatopiliśmy się w tutejszy krajobraz, zaczęliśmy rozumieć ilość słów, których ludzie północy używają dla określenia bieli.

Szosa była cała pokryta śniegiem, a jednocześnie samochód w 100% trzymał przyczepność. Ta biel to bowiem piach śnieżny, tak zmrożony, że nie jest ani roztopioną breją ani zmarzniętą bryłą. Jest to piach, biały, wszechogarniający piach. Jak tylko mijało nas jakieś auto drobinki tego zmarzniętego piachu unosiły się w powietrze, a my czuliśmy się jak podczas burzy piaskowej na pustyni. Widoczność przez sekundę spadała do zera aby po chwili znów powrócić do swoich krystalicznych właściwości.

Po drodze mijaliśmy białe pola. Tu i ówdzie jakąś chałupkę z blachy falistej w pastelowym odcieniu. Gdy zatrzymywaliśmy się na chwilę aby zrobić zdjęcie śnieg na poboczu był tak głęboki, że zapadaliśmy się w niego po pas.

Wzdłuż szosy biegnie linia wysokiego napięcia. Druty dosłownie uginały się pod naporem zlodowaciałego śniegu. Na jakiejś rzece dzieci jeździły na sankach albo łowiły ryby w przeręblu. Dalej na polach stały renifery szukające pod śniegiem swojego przysmaku – chrobotka reniferowego.

Gdy wjeżdżaliśmy w las robiło się już ciemno, a skrzący się w światłach reflektorów śnieg wyglądał bajecznie. Wszystko było jak z bajki. Z takiej pięknej i dobrej bajki o zimie, śniegu, ciszy i pięknie natury.

 

– Zorza polarna

 

Magia przyrody, siła natury!

To spektakl, którego nie da się zapomnieć. Coś niesamowitego! Zorza żyje, rusza się, tańczy. To tak jakby nagle cała droga mleczna zaczęła wić się po niebie, intensyfikować, blednąć, niknąć, to pojawiać się znowu ze zdwojoną siłą obrazu i ruchu. To tak jakby na niebie zawiesić biało – zieloną kotarę i delikatnie nią poruszać.

Zjawisko zorzy jest wywoływane przez cząstki wiatru słonecznego rozbijające się o atmosferę Ziemi. Można je obserwować na dużych szerokościach geograficznych. Najlepiej widoczne jest w najciemniejszych momentach nocy. Dlatego zorze częściej widziane są w zimie niż w lecie. Wtedy jednak trudno o bezchmurne, słoneczne niebo. 

Przy obserwacji należy być daleko od świateł siedzib ludzkich i należy być cierpliwym. Zorza nie od razu wykłada wszystkie karty na stół. Z początku nieśmiała, ledwo widzialna, prawie nie poruszająca się. Taki stan rzeczy może trwać nawet kilkanaście – kilkadziesiąt minut. Zimno – wiem. Ale warto pomarznąć! Jak zorza się „rozkręci” to zjawisko jest tak niepowtarzalne i cudowne, że wtedy nie odczuwa się zimna wcale – tylko błogie napawanie się pięknem 😊.

 

– Przejazd saniami ciągniętymi przez renifery

 

Renifer – jeleniowaty zamieszkujący tundrę i lasotundrę w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Dla Saamów – rdzennych mieszkańców Laponii to zarówno zwierzę pociągowe, juczne, wierzchowe jak i źródło mięsa, mleka, skór i rogów.

Ten nigdy w pełni nieudomowiony ssak stał się symbolem Świąt Bożego Narodzenia za prawą tego, że to właśnie renifery ciągną sanie św. Mikołaja.

Godzinna przejażdżka saniami ciągniętymi przez renifera to nie lada gratka (2 osoby w saniach i woźnica). Jedzie się przez biały, zmrożony las. Czapy śniegu uginają gałęzie mijanych drzew. Jest pięknie! Renifery idą wolno, noga za nogą. Sanie suną leniwie po śniegu.

Osobiście nie jechałam. Jechał za to syn (11 lat) i twierdzi, że choć fajnie, nie jest to tak ekscytująca wyprawa jak ta psimi zaprzęgami.

Nie trzeba się martwić o ubiór – dostaje się kombinezon, buty, wełniane skarpety, rękawice.

 

Arktikum

 

Arktikum czyli muzeum arktyczne w Rovaniemi. Znajdziemy tu wystawy mówiące o Laponii i jej mieszkańcach. Poznamy historię Saamów – rdzennych Lapończyków. Dowiemy się o dawnym trybie ich życia i o tym kim są dziś i jak kultywują swoje tradycje. Oprócz tego oczywiście całe mnóstwo interesujących ciekawostek przyrodniczych. 

 

Wioska św. Mikołaja

 

Wioska św. Mikołaja leży kilkanaście minut drogi od Rovaniemi. Jest to miejsce w równym stopniu pełne symbolicznej magii co kiczu.

Bo jakie dziecko (i dorosły! 😉) nie marzyło o spotkaniu świętego Mikołaja, renifera Rudolfa, elfów…? Oglądając w przedświąteczne wieczory filmy Disneya wyobraźnia szybowała daleko ku zimnej północy, ku białym płatkom śniegu, ku ciszy i głuszy przerywanej trzaskiem płonącego w kominku ognia i pochrapywaniem staruszka z siwą, długą brodą…

A na miejscu mamy niestety tłok, stragany pełne niewyobrażalnie drogich pamiątek i wielką chatę, w której wnętrzach siedzi Mikołaj. Aby się do niego dostać trzeba stanąć w kolejce (często całkiem długiej kolejce). O ile sama wizyta jest bezpłatna, to już za zdjęcie zapłacimy 30 euro. (zakaz fotografowania/filmowania własnym sprzętem).

Jadąc z małym dzieckiem trzeba się trochę napocić, aby ubrać tę wizytę w magię i czarowność, na którą dziecko czeka i na którą jest nastawione 😉.

Jest też poczta św. Mikołaja. Zabawa polega na wysyłaniu kartek z oficjalną pieczątką Świętego Mikołaja. Warto zauważyć, że są tutaj dwie skrzynki. Jedna opróżniana i wysyłana na bieżąco. Druga wysyłana dopiero w kolejne najbliższe Święta Bożego Narodzenia. Tak więc niezależnie kiedy odwiedza się Mikołaja, kartka zawsze może „przyjść” na najbliższe święta. I to akurat jest fajne rozwiązanie 😊. Wizyta na poczcie jest bezpłatna. Kartki i wysyłka – płatne. 

 

– Arctic Circle

Przez Rovaniemi przebiega równoleżnik 66°33′ N – to krąg polarny, koło podbiegunowe, granica oddzielająca strefę umiarkowaną od okołobiegunowej.

Dokładnie przed pocztą w wiosce świętego Mikołaja stoją słupki z napisem „Arctic Circle”, między którymi biegnie zaznaczona umowna linia koła podbiegunowego.  W zimie linia jest niestety przykryta śniegiem, ale i tak świadomość bycia prawie na czubku świata robi niesamowite wrażenie 😊.

 

– Wjazd na górę Kaunispaa i zjazd sankami po trasie saneczkowej

 

To atrakcja w Saariselka. Na szczycie znajduje się restauracja oraz wypożyczalnia sanek. Zjazd liczy 2km i jest naprawdę świetną zabawą dla małych i dużych 😊.

 

 

INFORMACJE PRAKTYCZNE, FINLANDIA / LAPONIA

– Strefa czasowa: + 1 w stosunku do czasu zimowego w Polsce

Czas przelotu: Warszawa – Helsinki: 1,5h  ;  Helsinki – Rovaniemi: 1,5h

– Wymagane dokumenty przyjazdu: dowód osobisty lub paszport ważny co najmniej 6 miesięcy od daty zakończenia podróży

– Waluta: EURO

– Dostęp do internetu: Finlandia to jeden z najbardziej zinformatyzowanych krajów na świecie. Praktycznie każdy ma w domu dostęp do sieci, nawet w odległych zakątkach na północy. Być może dlatego nie ma tu zbyt wielu kawiarenek internetowych. W centrach większych miast istnieje sieć bezprzewodowa.

– Telefony: Nie ma problemu z zasięgiem na terenie całego kraju. Budki telefoniczne praktycznie nie istnieją

Napięcie w sieci elektrycznej: takie jak w Polsce

– Telefony alarmowe: 112 to numer fińskiego telefonu alarmowego. Należy go wybrać w razie pilnej potrzeby skontaktowania się z policją, pogotowiem ratunkowym czy strażą pożarną.

– Ubranie

Podczas aktywności (skutery śnieżne, psie zaprzęgi, sanie z reniferami): dostaje się cały zimowy ekwipunek (kombinezon, buty, wełniane skarpety, rękawice, kominiarkę, kask)

Podczas nocy w hotelu lodowym: bielizna termiczna (narciarską), ciepła kurtka, spodnie, buty, czapka i rękawiczki. Absolutnie nie należy zakładać na siebie niczego bawełnianego ani wełnianego. Dostaje się śpiwór i płócienną termiczną wkładkę.

Restauracja lodowa: ciepła kurtka, spodnie najlepiej narciarskie, ciepłe buty, czapka, szalik, rękawiczki.

 

KOSZTY (ceny na zimę 2020)

  • Noclegi:

        – hotel lodowy Arctic Snow Hotel: 140 euro/osoba w pokoju standard ze śniadaniem

        – kolacja w hotelu lodowym: ok. 70 euro/osoba (3 dania, bez napojów)

  • Atrakcje:

      – husky safari: 174 euro/osoba (2h), 159 euro/osoba (2h) /Safartica

(https://www.safartica.com/search-results/?start_date=&end_date=&activity_type=husky&location=Rovaniemi)

     – skutery śnieżne nocą: 119 euro/osoba /Safartica

(https://www.safartica.com/activity/evening-escape-snowmobile-safari-and-camp-fire/)

    – Zaprzęg reniferów (1h): 133 euro/osoba / Safartica

(https://www.safartica.com/search-results/?start_date=&end_date=&activity_type=reindeer&location=Rovaniemi)

   – Spacer w rakietach śnieżnych: 72 euro/osoba / Safartica

(https://www.safartica.com/search-results/?start_date=&end_date=&activity_type=skiing-snowshoes&location=Rovaniemi)

    – Arktikum: 13 euro/bilet normalny

    – zdjęcie z Mikołajem: ok. 30 euro

  • Przelot Warszawa – Helsinki  – Rovaniemi – Helsinki – Warszawa: ok. 1300zł/osoba
  • wynajem samochodu klasy A w Budget na 2 doby: ok. 500zł
  • benzyna (430km): ok. 50 euro
  • wyżywienie

Na wyjazd taki trzeba liczyć ok. 10 000 zł za dwie osoby.

 

 

 

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
NetrixGreg Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Greg
Gość
Greg

Podróż do Laponii to świetna propozycja

Netrix
Gość
Netrix

Świetne!😀