Narty w Alpach

CORTINA D’AMPEZZO 

Agata
napisany przez Agata

WŁOCHY, Dolomity

(IV 2014)

 

* Odległość (od Warszawy): 1200km

 

* Zakwaterowanie: Residenza Turistica Savoia Palace

Znajduje się on praktycznie w samym centrum Cortiny. Jest to typowy hotel apartamentowy, co oznacza że w pokojach są aneksy kuchenne. Wystrój jest jasny i rustykalny. Po przeciwnej stronie ulicy znajduje się bliźniaczy Grand Hotel Savoia, w którym mogliśmy korzystać z basenu, jacuzzi i saun. W sezonie cena za nocleg jest niestety wysoka, ale w ostatnim tygodniu przed zamknięciem wyciągów narciarskich trafiliśmy na wyśmienitą ofertę. Aż grzech było nie skorzystać 😉.

 

* Miasteczka w dolinie i infrastruktura apres ski

Cortina d’Ampezzo  – położona w regionie Vento „Perła Dolomitów”  już na przełomie XIX i XX wieku pełniła rolę kurortu. Tu zjeżdżała śmietanka towarzyska Europy – intelektualiści, artyści, arystokracja. Miejsce to było modne i miało klasę. Tak zresztą jest i do dziś. Więcej tu wysmakowanych butików niż knajp, w których można zjeść kolację po dobrze spędzonym dniu na nartach. Tych ostatnich też oczywiście nie brakuje 😉.

Cenowo Cortina zdecydowanie przewyższa większość włoskich (i austriackich) alpejskich miasteczek. Niemniej jednak w sezonie niskim, czyli np. na przełomie marca i kwietnia można znaleźć naprawdę atrakcyjne oferty. A dolina d’Ampezzo jest o tej porze roku przecudowna!

Jeśli nie chcemy mieszkać w samej Cortinie mamy takie opcje jak Borca di Cadore czy San Vito di Cadore. Są to małe miasteczka, właściwie alpejskie wioski jednak dobrze skomunikowane ski busami z ośrodkami narciarskimi.

 

* Trasy narciarskie – urozmaicenie i trudność

Mapa tras narciarskich Cortina d’Ampezzo

 

Wokół Cortiny mamy 6 terenów narciarskich.

Za samego miasteczka wyciągi wyprowadzają nas na Falorię, gdzie jeździ się na płaskowyżu na wysokości około 2200 m n.p.m.

Inna opcja to Rio Gere i zjazd z siodła Forcella Staunies (przy Monte Cristallo). Opcja dla wytrawnych narciarzy. Tutaj musimy już jednak podjechać samochodem lub ski busem.

Mniej wyszkoleni mogą poszaleć w Mietres, gdzie są w zasadzie tylko i wyłącznie trasy niebieskie (północno-wschodni kraniec Cortiny).

Największym ośrodkiem jest zdecydowanie Tofana – Pomedes. Bezpośrednio z Cortiny wciągamy się kolejką (Funivia Tofana) na wysokość 1770 m n.p.m. do Col Druscie, skąd można zacząć białe szaleństwo po trasach – głównie niebieskich, przy samym Pomedes trochę czerwonych i kilka czarnych. Kolejką można wjechać też na kolejną stację pośrednią i jeździć na stokach wytyczonych wokoło.

Nam się najlepiej jeździło w tym regionie właśnie przy Pomedes oraz przy tej drugiej stacji pośredniej kolejki (Capanna Ra Valles) – wysoko (2300-2500 m n.p.m.) pusto, cicho i te widoki!!! 😊.  Ale kolejką można wjechać jeszcze wyżej – na sam szczyt Tofana (3244 m n.p.m.). Tu jednak jest tylko punkt widokowy (!!!!! 😊) i knajpa.

Jeśli zdecydujemy się odjechać trochę dalej od Cortiny będziemy mogli pojeździć przy Cinque Torri. Cudowne trasy wytyczone tuż pod samymi skalnymi wieżami Dolomitów.

Dosłownie kawałek dalej jadąc tą samą drogą – dojedziemy do przełęczy Passo Falzarego, gdzie czekają też niezmiernie ciekawe i widokowe trasy. Ośrodki Cinque Torri i Passo Falzarego warto „zrobić” jednego dnia, gdyż trasa z Cortiny zajmuje jednak trochę czasu – mimo, że to tylko 15km, ale droga jest wąska i baaaardzo kręta.

Wielość i rozmaitość tras w całym zagłębiu jest tak wielka, że z pewnością nie można się tu nudzić. Codziennie można poznawać nowe tereny, odkrywać nowe szlaki.

 

* Przygotowanie tras

Wyśmienite! Mimo iż byliśmy w pierwszym tygodniu kwietnia i słońce grzało już naprawdę mocno, wszystkie trasy w regionie były codziennie przygotowane na medal. Jeżdżąc o tej porze roku trzeba trzymać się oczywiście pewnych wysokości, gdyż w niższych partiach siłą rzeczy już od południa mamy ciężki śnieg, taką wodną pulpę. Ale Cortina d’Ampezzo daje nam te możliwości – nie ma problemu w znalezieniu tras o różnym stopniu trudności powyżej 1500, a nawet 2000 m n.p.m.

 

* Tłok na trasach

Tego nie umiem obiektywnie ocenić. My byliśmy w początku kwietnia, w ostatnim tygodniu sezonu. Było pięknie, tanio, słonecznie i pusto. Totalnie pusto. Nigdy i nigdzie wcześniej ani później nie jeździłam sama po górach. Tylko nasza trójka i wyciągowi. Jak się spotkało kogoś na trasie to aż się rozmawiało z nim w zachwycie 😊. Bajka! 😊

 

* Połączenie zagłębi/tras

Poszczególne ośrodki nie są ze sobą połączone trasami. Kursują ski busy.

 

* Krajobrazy

Dolomity to bez dwóch zdań moja ulubiona część Alp. Szlaki i trasy w nich to sama przyjemność w czystej postaci. Monolity na wyciągnięcie ręki. A Cortina d’Ampezzo nie bez przyczyny została okrzyknięta Perłą Dolomitów. Widoki zapierające dech w piersiach to mało powiedziane!

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o