Hiszpania

Caminito del Rey

napisany przez Agata

Caminito del Rey to szlak leżący w Andaluzji, w Hiszpanii, 70km od Malagi. Jest to biegnąca wapiennym wąwozem trasa, zbudowana na początku XX wieku aby transportować materiały do budowy pobliskiej zapory.

Liczy prawie 8km długości i na każdym jej metrze widoki są spektakularne.

Kiedyś była to jedna z najniebezpieczniejszych dróg świata, dziś jest przeznaczona dla ruchu turystycznego. Chodzi się tu po betonowych i drewnianych kładkach wmontowanych w pionowe, sięgające 700m skały. A wszystko na wysokości 100, a nawet 150 metrów nad poziomem płynącej w dole rzeki Guadalhorce, na terenie Parku Narodowego Desfiladero de los Gaitanes

(maj 2022)

Caminito del Rey

Ścieżka ta została zbudowana w latach 1901 – 1905 jako droga transportowa pomiędzy stacją kolejową w El Chorro i wodospadami Gaitanejo gdzie powstawała właśnie tama i hydroelektrownia. Caminito, długie na 3km, szerokie na 1m, składało się z wkutych w pionową skałę wąwozu betonowych pomostów wspartych na żelaznych konstrukcjach. Można sobie tylko wyobrazić jak trudna była jego budowa, zwłaszcza, że rzecz działa się ponad sto lat temu. Podobno dużą część budowniczych stanowili wprawieni w pracy na linach marynarze z Malagi. Zresztą chodzenie ścieżką, nie mówiąc już o transporcie materiałów, też do bezpiecznych nie należało.

W 1921 roku, podczas otwarcia hydroelektrowni, król Alfonso XII zażyczył sobie przejść tą niebezpieczną drogą. I choć przeszedł jedynie niewielki fragment, od tego czasu nazywana jest ona Ścieżką Króla – Caminito del Rey.

Z czasem szlak przestał być używany i zaczął niszczeć. Nie zniechęciło to jednak odważnych do eksploracji. Z czasem – im większe były zniszczenia, dziury i wyrwy – tym większą sławę zyskiwał. Legenda wspięła go na szczyty jako jedną z najniebezpieczniejszych dróg świata. I rzeczywiście, w tamtym okresie taką była – bez zabezpieczeń, zdewastowana i rozpadająca się. Cztery wypadki śmiertelne w latach 1999 – 2000 doprowadziły do jej zamknięcia (chociaż ekstremistów wciąż nie brakowało, ale tym razem już nielegalnych).

W 2014 podjęto decyzję o renowacji i zaczął się remont. Nowa, odrestaurowana i zabezpieczona ścieżka została oddana dla ruchu turystycznego w marcu 2015 roku. I zaczęło się istne szaleństwo. Kupno biletów przez wiele miesięcy graniczyło z cudem. Teraz już jest spokojniej, chociaż na brak popularności i samotność na szlaku narzekać nie można 😉.

Zwiedzanie

Caminito del Rey otwarte jest cały rok, chociaż w różnych sezonach obowiązują inne godziny (TUTAJ). W poniedziałki nieczynne. Do wąwozu mogą wejść dzieci powyżej 8 roku życia. Całość (7,7km) zajmuje ok. 2,5-3h (dojście do wejścia: 1,5km lub 2,7km ; szlak właściwy ok. 3km; odcinek końcowy ok. 2km). Na trasie obowiązuje zakaz palenia. Nie wolno używać selfie-stick’ów, statywów oraz dronów. Niekiedy, z uwagi na złe warunki atmosferyczne, Caminito del Rey może zostać zamknięte (dla posiadaczy biletów online wiadomość o zamknięciu szlaku przesyłana jest SMS-em).

Szlak pokonuje się w jedną stronę: od wejścia północnego do południowego.

Na Caminito del Rey trzeba wykupić bilety wstępu. Można to zrobić na miejscu, można online. Wejściówkę wykupuje się na konkretną godzinę (w praktyce przesunięcie wejścia o 20-40 minut nie powinno stanowić problemu).

Są dwa rodzaje biletów: tzw. general entrance (10 euro) i guided visit (18 euro). W praktyce niestety te pierwsze wysprzedane są z około 2 miesięcznym wyprzedzeniem. 

Wszyscy wchodzący na szlak dostają kaski. W przypadku wykupionej guided visit dostaje się również radia, przez które słucha się przewodnika. W ten sposób nie trzeba mu deptać po piętach, a i tak doskonale słychać co mówi. Zresztą, jak chce się odłączyć od grupy i iść w swoim tempie – też nie ma problemu. Trzeba po prostu pamiętać o oddaniu radia (na którymś etapie wędrówki).

Jak się ubrać

Nie jest to co prawda wyprawa w wysokie góry, ale zakryte buty o dobrym, nieślizgającym się spodzie to jednak minimum. Po drodze nie ma możliwości uzupełnienia zapasów wody, tak więc o tym też trzeba pomyśleć zawczasu (zwłaszcza w wiosenno-letnim sezonie). Rano na szlaku bywa zimno, więc jakieś lekkie bluzy też nie będą złym pomysłem.

Jak tam dojechać

Komunikacja publiczna

Nie ma co ukrywać – dojazd i powrót komunikacją publiczną jest trudny. Wydawałoby się, że atrakcja na taka skalę powinna mieć dostępność dopracowaną w każdym calu – a nie ma. Zdecydowanie coś tu zawiodło. Niemniej jednak się da!

W takim przypadku dojazd składa się z kilku etapów. Jadąc z Malagi, w pierwszej kolejności trzeba przejechać pociągiem z dworca Málaga María Zambrano do stacji El Chorro – Caminito del Rey. Są to pociągi dalekobieżne do Sewilli z rezerwacją miejsc i jeżdżą tylko trzy na dobę (wszystkie dni tygodnia).

Aktualny rozkład: Renfe 

My pojechaliśmy jedynym przedpołudniowym 08:58 – 09:37

Podróż trwa 40 minut. Tuż obok stacji jest przystanek autobusów, które jeżdżą do Ardales (El Kiosko). Odjazdy są co 30 minut, przejazd autobusem trwa ok. 20min. Bilety kupuje się u kierowcy.

Po dojechaniu pod Bar Restaurante El Kiosko trzeba przejść na piechotę do głównego wejścia (wejście północne) – to tam jest bramka, sprawdzanie biletów i godzinowych wejść. Są też ubikacje i automat z wodą. Po drodze takich udogodnień brak 😉.

Można iść szlakiem liczącym 2,7km długości (wejście do tunelu tuż pod samym El Kiosko) lub szlakiem liczącym 1,5km (do wejścia do tunelu należy cofnąć się  po śladach autobusu ok. 150m). Oba wejścia są dokładnie oznaczone tablicami.  

Po zakończeniu trasy Caminito del Rey wychodzi się wejściem południowym. Kilkadziesiąt metrów dalej jest stacja kolejowa i przystanek skąd startował autobus.

Powrót

Przez El Chorro do Malagi także jeżdżą pociągi dalekobieżne i także jest ich niewiele: 2 lub 4 na dobę w zależności od sezonu. (Renfe). W maju jedyny pociąg do Malagi odjeżdżał ok. 21:00. Jak widać nie jest prosto. 

W pobliżu leży cudowne pueblo blanco – Álora, do którego warto wpaść będąc na Caminito. (więcej o Álora we wpisie Malaga). Można tam dojechać pociągiem (tym samym co do Malagi, więc raczej trudno). Można autobusem, chociaż też nie jest łatwo. Nie jeżdżą zbyt często, a w niedzielę wcale. My byliśmy akurat w niedzielę – została więc taksówka (13km, 23 euro). Z Álora do Malagi jeżdżą pociągi podmiejskie (linia C2 Cercanias). Jeśli nie zdążycie kupić biletu (tak jak my) – to nie ma wielkiego problemu. Na dworcu w Maladze, przed bramkami, przez które po prostu się nie wyjdzie bez tegoż biletu, trzeba podejść do kasy i go kupić. Nie jest to nic niezwykłego, czasem nawet ustawia się tam kolejka 😉.

Samochód

W przypadku dojazdu samochodem należy dojechać do el Chorro. Parkingi są zarówno przy wejściu północnym jak i południowym. Szlak wiedzie z północy na południe, więc jeśli zostawi się samochód na parkingu południowym (El Chorro aparcamiento Sur) to trzeba złapać autobus wiozący do Ardales – El Kiosko. Po przejściu trasy będzie się zaś w miejscu zaparkowania samochodu. Jeśli wybierze się parking północny (aparcamiento Norte) zlokalizowany ok. 450m od El Kiosko, wchodzi się bezpośrednio do wybranego tunelu na wybrany szlak dojścia. Tu jednak po zakończeniu trasy trzeba wrócić autobusem do El Kiosko.

Wycieczki zorganizowane

Istnieje możliwość wykupienia wycieczki zorganizowanej z Malagi (ok. 50 euro/os. z dojazdem i wejściówką)

Wrażenia

Wrażenia są zdecydowanie niesamowite! Widoki od samego początku do końca zapierają dech w piersiach.

Nie ma się jednak co spodziewać ekstremum. Nie jest to trasa trudna, szczerze mówiąc granica 8 lat dla dzieci jest chyba nawet trochę zawyżona. Oczywiście poprowadzona jest na wysokości i z tym należy się liczyć, więc ktoś z lękiem wysokości powinien dokładnie przemyśleć swoją decyzję. Nie jest to też trasa wspinaczkowa, więc zadyszki nie będzie 😉.

Najbardziej spektakularna część czeka nas na końcu, więc idziemy jakby cały czas w oczekiwaniu na najlepsze – i zawodu nie ma!

Jeśli chodzi o ilość ludzi to nie ma co ukrywać – w końcówce maja, czyli jeszcze nie w pełni sezonu – było ich całkiem sporo. Na początku przeszkadzali, ale potem udało nam się mentalnie odciąć i skupić na pięknych okolicznościach przyrody. Zresztą w drugiej połowie trasy jakby gdzieś się rozpierzchli i szliśmy prawie sami. 

Osobiście uważam, że przewodnika warto posłuchać jak się już ma wykupioną taką opcję, ale nie jest to konieczne. Nasz był bardzo miły ale oprócz kilku ciekawostek nic powalającego nie opowiadał 😉. 

 


KOSZTORYS (maj 2022)

  • bilet wstępu na Caminito del Rey: general entrance 10 euro ; guided visit 18 euro
  • pociąg Málaga María Zambrano – El Chorre Caminito del Rey: 6,25 euro
  • autobus El CHorre – El Kiosko: 1,55 euro
  • taksówka El Chorre – Álora: 23 euro
  • pociąg Álora – Málaga María Zambrano: 4,1 euro

 

 

O samej Maladze oraz innych atrakcjach w pobliżu przeczytasz tutaj: Malaga – mały łyk Andaluzji

Wszystkie wpisy o Hiszpanii znajdziesz tutaj: HISZPANIA – ¡Hola Amigos!

Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Edab
Edab
2 miesięcy temu

Super trasa no i bardzo interesująco odpisałaś,wprost zachęciłas do zwiedzenia👍👏

2
0
Would love your thoughts, please comment.x