Rumunia

Maramuresz – kraina niezwykła

napisany przez Agata

Maramuresz, Marmarosz, po rumuńsku Maramureș, po węgiersku Máramaros

to leżąca częściowo w Rumunii, częściowo na Ukrainie historyczna kraina.

To właśnie położenie Maramuresz – pomiędzy wysokimi masywami górskimi – spowodowało, że przez długi czas był on obszarem trudno dostępnym i przez to samowystarczalnym. To sprzyjało wytworzeniu się unikalnej kultury, jak choćby budownictwa drewnianego (bo transport kamienia przez góry był koszmarnie trudny) czy tradycji stawiania wielkich, ozdobnych bram.

Są tu też wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO kilkusetletnie drewniane cerkwie. Każda kunsztownie zdobiona malowidłami.

Maramuresz to kraina kontrastów, połączonych światów.

Na polach stoją stogi siana, na ulicach co i raz mija się furmanki zaprzęgnięte w konie… Kobiety chodzą w chustach na głowach, mężczyźni kosą koszą trawę… Psy trzymane są na łańcuchach… Ale jednocześnie w każdym pensjonacie czy restauracji jest WiFi, mijające nas samochody nie schodzą poniżej średnio-wysokiej klasy jakości. Każda, nawet najstarsza babcia umie obsłużyć Google translator w komórce.

Malowniczy Maramuresz to kraina, w której po prostu nie sposób się nie zakochać. W Rumunii to nie transylwańskie zamki, ale właśnie marmaroskie wsie, drogi i bezdroża skradły nasze serca…

(sierpień 2021)

 

Atrakcje Maramureszu

Co i gdzie warto zobaczyć 

 

Drewniane cerkwie

Niemal w każdej marmaroskiej wsi jest drewniana cerkiew. Często jest ich nawet kilka. Nie wszystkie są zabytkowe, nie wszystkie liczą sobie po kilkaset lat. Wszystkie natomiast mają charakterystyczne, kryte gontem, strzeliste dachy i wnętrza wypełnione malowidłami.

W 1999 roku osiem z drewnianych cerkwi w Marmaroszu w Rumunii zostało wpisanych na listę UNESCO jako unikatowe zabytki kultury i sztuki.

Nie zawsze cerkwie są otwarte, często jednak na drzwiach wisi karteczka z numerem telefonu, pod który trzeba zadzwonić aby ktoś przyszedł z kluczem.

Zwiedziliśmy kilka z nich.

* Cerkiew pod wezwaniem św. Paraskewy w Desesti

Zbudowana została przypuszczalnie w 1770 roku. Stoi na wzgórzu, ponad wsią. Otacza ją niewielki cmentarz położony jakby w sadzie bo wśród samych owocowych drzew. Wokół nie było nikogo, cerkiew zamknięta, nie mieliśmy więc okazji zajrzeć do środka.

* Cerkiew św. Mikołaja w Budesti

Zbudowana została w 1643 roku. Otoczona jest cmentarzem, na którego teren wchodzi się przez wysoką, pięknie zdobioną drewnianą bramę. W środku, gdy półmrok rozświetliły lampiony, oczom naszym ukazały się piękne, XVIII-wieczne stare polichromie. Zostały one namalowane przez Alexandru Ponehalskiego – prekursora lokalnej szkoły pisania ikon.

Wejście: 3lei = 2,75zł\os. (można robić zdjęcia, nie wolno filmować)

* Cerkiew Narodzenia Matki Bożej w Calinesti

Zbudowana została przed 1663 rokiem. Cerkiew znajduje się na uboczu, na wzgórzu i aby do niej dojechać trzeba odbić z głównej szosy i zagłębić się w wieś (są drogowskazy). Tuż przed małą bramką jest równie mały parking. Było znów pusto, puściutko – nie śmieliśmy wchodzić. Ale drepcząca za nami Rumunka śmiało otworzyła skobel od furty i zaprosiła do środka. Wytłumaczyła po rumuńsku, że trzeba iść w górę i wskazała „drepcie”. Wspięliśmy się wiec po schodach i stanęliśmy przed drewnianą budowlą. Przez otwarte okna mogliśmy dokładnie podziwiać malowane wnętrze. Jak schodziliśmy, właśnie zaczynali się zbierać wierni na poranną mszę.

* Cerkiew Wprowadzenia Matki Bożej do Świątyni w Barsanie

Pochodzi z 1720 roku. Znajduje się na wzgórzu, a jej strzelistą wieżę widać już z drogi prowadzącej do wsi. Wśród innych cerkwi drewnianych Maramureszu ta wyróżnia się barokowymi malowidłami.

* Klasztor w Barsanie

Innym obiektem sakralnym jest położony na obrzeżach miejscowości zespół klasztorny. Pierwsze wzmianki o klasztorze sięgają XIV wieku. Był on jednym z najważniejszych obiektów sakralnych w regionie Maramuresz, a do drugiej połowy XVIII wieku był również siedzibą prawosławnych biskupów (następnie przeniesieni do klasztoru w Neamt).

Obecne budowle powstały w latach 90-tych XX wieku z zachowaniem tradycyjnej sztuki budowlanej regionu.

* Cerkiew pod wezwaniem św. Paraskewy w Poienile Izei

Zbudowana została w 1604 roku. Wewnątrz zachowały się polichromie z 1783 roku, przedstawiające sceny ze Starego i Nowego Testamentu. Cerkiew położona na wzgórzu otoczona jest starym cmentarzem. Tuż obok znajduje się nowa, murowana cerkiew – Biserica Sfântul Gheorghe.

 * Cerkiew Narodzenia Matki Bożej (Din Vale, co znaczy “w dolinie”) w Leud

Zbudowana została w roku 1717, lub 1712 (według nowych badań). Zastąpiła wcześniejszy budynek, istniejący w XIV stuleciu, a zniszczony przez Tatarów podczas najazdu w XVII wieku. Wnętrze świątyni jest bogato zdobione malowidłami  Alexandru Ponehalskiego. W cerkwi znajdują się również ikony malowane na szkle. W 1925 roku, w attyce świątyni znaleziono dokument (tzw. Kodeks z Ieud). Datowany na rok 1391, jest uważany za najstarszy dokument spisany w języku rumuńskim.

Cerkiew otoczona jest cmentarzem, w którego rogu stoi stara dzwonnica.

* Klasztor w Borsa – Mănăstirea Borșa Pietroasa

Znajduje się on ok. 4km ponad Borsą – sporym i nieciekawym miastem w dolinie rozdzielającej Góry Marmaroskie od Gór Rodniańskich. Jest cudnie położony w różanym ogrodzie. W dole widać dolinę i miasto, w górze skaliste szczyty z Pietrosulem Rodnei na czele. Obok przechodzi niebieski szlak prowadzący na szczyt.

 

Drewniane Bramy

Bardzo charakterystyczne w krajobrazie marmaroskiej wsi są drewniane bramy, całe rzędy drewnianych bram. Jedne są bogato rzeźbione, inne całkiem surowe. Wszystkie jednak wysokie i masywne – strzegą obejść i podwórek.

Dziś oczywiście już większość domów jest murowanych, większość bram metalowych… Ale ostały się jeszcze i domy i bramy drewniane. Warto wjechać bądź wejść głębiej w jakąś wioskę, aby móc je znaleźć i podziwiać.

 

Stroje ludowe

W Maramuresz stroje ludowe nosi się jak odświętne ubranie. Nie trzyma się ich w szafie, nie zakłada tylko na ludowy festyn. Tu w każdą niedzielę kobiety ubierają się w kwiaciaste spódnice, lniane koszule i pasujące do tych spódnic kaszmirowe chusty na głowę. W chłodniejsze dni na koszulę zakładają wełniane, haftowane serdaki. Mężczyzn spotyka się w nowoczesnych garniturach, ale są też tacy co zakładają tradycyjną, haftowaną koszulę.

A na co dzień…

Na co dzień w Maramureszu chadza się podobnie – mniej odświętnie, mniej strojnie ale równie tradycyjnie. Starsze kobiety zawsze mają na głowie chustę. Niemniej jednak młodsze już zdecydowanie rzadziej.

 

Breb

Breb to mała wioska położona w Górach Gutai, u podnóża masywu Creasta Cocoşului. Jest tu również, choć nie wpisana na listę UNESCO, drewniana cerkiew (Biserica de lemn din Breb). Pochodzi ona z 1622 roku i znajduje się w północnym krańcu wsi.

Tutaj też znajdziemy drewniane domy i drewniane bramy. Na łąkach stoją snopki siana, pod chałupami szczekają psy. Jest cicho, jest sielsko.

W Brebie zatrzymaliśmy się na noc.

Zbierało się na burzę kiedy wybraliśmy się na krótki spacer po okolicy. Kusiły nas te góry i ich dzikość. Szlakiem czerwonym ruszyliśmy więc na południe licząc na to, że ścieżki widoczne na mapie będą pokrywały się z rzeczywistością w terenie. Niestety. Było pięknie i dziko, tak bardzo dziko, że w końcu porzuciliśmy przedzieranie się przez knieję i zamiast zatoczyć koło grzecznie wróciliśmy po śladach do wsi.

UWAGA – w Brebie jest tylko jeden mały sklepik spożywczy (Magazin Mix). Znajduje się on w południowej części wsi (tuż przed mostkiem). Z głównej ulicy trzeba wejść w podwórko. Jak będzie zamknięte to dzwonić.

 

Breb – noclegi

Mimo iż w Brebie było pusto i cicho opcji zakwaterowania namierzyliśmy tam całkiem sporo. Jest też kemping – Babou Maramures.

My spaliśmy w Casa Alina Breb (rezerwacja booking.com)

Casa Alina Breb

To miejsce niesamowite. Na początek jedzie się do niego aż na sam koniec wsi. Mija się po drodze drewniane domy, drewniane bramy, jakąś furmankę wypchaną po brzegi właśnie skoszonym sianem… I jedzie się dalej. Asfalt już dawno jest miłym wspomnieniem, a dobrze ubity szutr też powoli zamienia się dziurawą, pełną różnokształtnych kamieni drogę.

Wreszcie przekroczyliśmy mostek i zajechaliśmy na niewielkie podwórko, na którym stały dwa domy. Jeden stary, połączony z oborą dom dziadków. Drugi nowy, murowany – dom gościnny. Mimo iż dom przeznaczony dla gości nie jest drewniany, w środku urządzony jest w tradycyjny, ludowy sposób. Makaty, kilimy, wełniane koce na łóżkach…

Na ganku można posiedzieć wieczorem przy winie lub miejscowej, domowo pędzonej ţuică. Rankiem można zjeść tam przygotowane przez gospodynię śniadanie.

Cena: 180lei = 165zł \ noc, pokój trzyosobowy

Śniadanie: 30lei = 28zł \ os

 

Breb – gdzie zjeść

Miejscem, gdzie można zjeść tradycyjne rumuńskie dania jest Casa lu’ Dochia. Nie jest tu może zbyt tanio, ale za to smacznie.

 

Wesoły Cmentarz

O nim można przeczytać w osobnym wpisie TUTAJ

 

W Regionie Maramuresz spędziliśmy 3,5 dnia. Zaczęliśmy od Sapanty, następnie drewniane cerkwie w Desesti i Budesti. Potem nocleg w Brebie i kolejne drewniane cerkwie i klasztory w Calinesti, Barsanie, Poienile Izei, Leud i na koniec dnia w Borsie. Kolejnego dnia poszliśmy zaś w góry zdobywać Pietrosul Rodnei. O tej wyprawie można przeczytać TUTAJ.

Tak naprawdę musnęliśmy tylko ten region. Nie byliśmy bowiem w ogóle w Górach Marmaroskich – podobno zniewalająco pięknych i dzikich. Trzeba będzie wrócić 🥰 ❤.

 


KOSZTY ( 3pax, sierpień 2021)

– nocleg w Brebie w Casa Alina: 180lei/ pokój trzyosobowy

– śniadanie w Casa Alina: 30 lei/os.

– obiad w Brebie w Casa lu’ Dochia: menu dnia (zupa, drugie, deser): 45lei + napoje (piwo 7lei, lemoniada naturalna 9lei, kawa 7lei)

– wejście do cerkwi św. Mikołaja w Budesti: 3lei

1lei= 0,9 zł


 

Wszystkie wpisy o Rumunii znajdziesz tutaj: RUMUNIA 

 

Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie 😊

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x