Tatry - doliny tatrzańskie zimą

Dolina Strążyska zimą

Agata
napisany przez Agata

 

Dolina Strążyska powstała w wyniku uskoku tektonicznego i ma długość 3 km.

Najstarsze pisemne wzmianki o tej reglowej dolinie pochodzą z 1601 r. Od południa ogranicza ją masyw Giewontu, od północy styka się z Zakopanem. Dnem jej płynie Potok Strążyski, którego źródło znajduje się w Małej Dolince tuż pod Giewontem. Jest malownicza, łatwa do przejścia i bardzo popularna wśród turystów. Wręcz idealna na spacer z dzieckiem.

 

Dojazd do Doliny Strążyskiej

– samochodem: przy wejściu jest parking (płatny)

– autobusem z Zakopanego (lina nr 12)

– spacerem Drogą pod Reglami

My, mieszkając na osiedlu Potok na Krzeptówkach wybraliśmy tę ostatnią wersję.

 

Droga pod Reglami

Wiedzie ona, jak sama nazwa wskazuje, „pod reglami”, czyli dolną granicą lasu. To czarny, liczący ponad 9km szlak prowadzący od Kir do Kuźnic. Przebiega skrajem parku i za wejście nie są pobierane opłaty. 

Droga pod Reglami dawniej nazywana była Żelazną Drogą. W XVIII i XIX wieku stanowiła połączenie ośrodków hutniczych w Dolinie Kościeliskiej i Kuźnicach. To nią przewożono wydobywane rudy i węgiel.

Wejście na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego: 5zł/ bilet normalny; 2,5zł/ bilet ulgowy.

 

Dlaczego Dolina Strążyska?

Myślę, że na to pytanie najlepiej odpowiedzieć jednym słowem – bo piękna 😊.

Potok Strążyski – zwłaszcza zimą, kiedy tworzą się na nim lodowe jaskinie a czapy śnieżne pokrywają kamienie i zwalone konary – jest niesamowicie urokliwy i fotogeniczny. Niestety Strążyska jest bardzo popularna i przez to tłoczna.

 

 Dolina Strążyska szlak

Na Polanę Strążyską prowadzi szlak czerwony. Idzie się dnem doliny, wśród drzew. Około 500 metrów od wejścia znajduje się Polana Młyniska, na której stoi leśniczówka TPN.

Mniej więcej w połowie doliny, zza drzew wyłaniają się Kominy Strążyskie. Jest to pięć strzelistych, dolomitowych skał.

Na trasie znajdziemy też Skałę Edwarda Jedlinka,  w którą w 1897 roku, z inicjatywy Henryka Sienkiewicza, wmurowano tablicę pamiątkową.

I znów była zawiejka. I znów sypał śnieg, sprawiając że spacer ten nie był zwykłym spacerem, ale magiczną przygodą.

 

Polana Strążyska

Polanę przecina Ścieżka nad Reglami. Wyszliśmy z piętra lasu. Polana położona jest na wysokości 1020 – 1060 m n.p.m. Niegdyś służyła jako miejsce wypasu owiec. Pamiątką po tych czasach są stojące na niej szałasy pasterskie oraz sama nazwa. Ta pochodzi bowiem od słowa „strąga” co znaczy zagroda do dojenia owiec.

Z polany roztacza się wspaniały widok na północną ścianę Giewontu.

W jednym z szałasów znajduje się dziś herbaciarnia, w której oprócz herbaty można zjeść bigos i kwaśnicę. Oj kwaśnica na Polanie Strążyskiej była pyyyyszna!!! 😊 Kwaśna, prawdziwa góralska kwaśnica. Nieprzefajnowana, nieprzekombinowana. Taka jak właśnie powinna być. Talerz kosztuje 14zł (w restauracji w Zakopanem 16zł o wiele gorsza), a syn pochłonął dwa takie talerze 😉.

 

Wodospad Siklawica

Aby dojść do Siklawicy trzeba iść dalej na południe żółtym szlakiem. Przejście jest krótkie i malownicze. Szlak wiedzie dalej wzdłuż Potoku Strążyskiego.

Wodospad spada z wysokości 23 metrów po dwóch prawie pionowych skałach. Dolna ściana ma 13 metrów wysokości, natomiast górna – 10 metrów. 

Miejsca jest mało a chętnych dużo, dlatego pod Siklawicą zazwyczaj jest tłoczno. Nam udało się jakimś cudem przeczekać ludzką nawałnicę i mieliśmy okienko. Chwilę dla siebie. Nasza trójka i zimowy wodospad 😊.

 

 

Czytaj dalej:

Dolina Kościeliska zimą

Zakopane zimą

Tatry zimą

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o