Narty w Alpach

ZILLERTAL , narty Austria

Agata
napisany przez Agata

ZILLERTAL

Tyrol

(XII 2019)

Zillertal to tyrolska dolina lodowcowa rozciągająca się pomiędzy pasmami górskimi Tuxer Alpen a Alpami Kitzbühelskimi. Tu na długości ponad 40 km znajdują się 4 duże i kilka mniejszych ośrodków narciarskich. Wielkość tego zagłębia i wielość opcji jest oszałamiająca. Wręcz nie do przejeżdżenia podczas tygodniowego urlopu. Na jednym skipassie można tutaj przejechać 530 km tras! Tutaj też mamy takie atrakcje jak najbardziej stroma trasa zjazdowa w Austrii – słynna Harakiri o 78 stopniach nachylenia, czy wyczynowa Eberharter Goldpiste. Tutaj wreszcie sezon na lodowcu Hintertux trwa przez cały rok.

 

Odległość (od Warszawy): 1150km

Jadąc w Alpy samochodem przez Brno i Wiedeń w stronę Innsbrucka (A1) mijamy tuż przy autostradzie potężny kompleks sakralny. To Melk i barokowe Opactwo Benedyktynów, do którego zdecydowanie warto wstąpić. Opis znajdziecie TUTAJ

Zillertal noclegi

Landhaus Alpenrose w Mayrhofen

 

O tej opcji zakwaterowania mogę się wypowiedzieć tylko w samych superlatywach.

Po pierwsze lokalizacja. Do wyciągu Penkenbahn jest jakieś 250m. Do sklepu Spar jedynie 180m. W pobliżu są też bary i restauracje. Po drugie pokój. Jako że byliśmy w 3 osoby dostaliśmy tzw. apartament. Duży, przestronny. Dwie sypialnie (łóżko małżeńskie i piętrowe), oddzielny salon, kuchnia i jadalnia. Wygodna łazienka i kilka balkonów! Generalnie wypas 😊. Co ciekawe cenowo oferta ta plasowała się w okolicach średniej, nawet raczej nieco poniżej. Czyli po trzecie – cena. A po czwarte właścicielka – miła i pomocna.

(rezerwacja booking.com 120 euro/noc/apartament 4 osobowy)

 

Ośrodki narciarskie w Zillertal

 

1.   

HochZillertal  – Hochfügen

Mapa regionu

Kolejka wyciąga nas z miasteczka Kaltenbach powyżej piętra lasu, na wysokość ok. 2000 metrów.

Znajdujemy się w części Hochzillertal, jadąc dalej mamy Hochfügen a następnie Spieljoch (bezpośredni wjazd Spieljohbahn z miasteczka Fügen).

Całość zagłębia jest imponująco duża, liczy ponad 150km tras zjazdowych. Jeździ się tu na wysokości od 600m n.p.m. do 2500m n.p.m., z czego zdecydowana większość tras położona jest w wyższych i najwyższych partiach. Królują tu trasy średnie. Są też jednak i łatwe oraz trochę trudnych. Do tych ostatnich zaliczana jest oczywiście słynna trasa nr 1 – „złota trasa Stefana Eberhartera” (Stephan Eberharter Goldpiste). To 8-kilometrowy zjazd prowadzący do samego dna doliny Ziller. Trasa jest sztucznie dośnieżana (i częściowo oświetlona), ale że prowadzi do samego dołu i kończy się na wysokości ok. 600m n.p.m. musi być naprawdę mroźna zima, aby warunki na niej były dobre. My w grudniu 2019 mieliśmy w dolinie wiosnę i Eberharter Goldpiste niestety nie była otwarta. Pamiętam jednak z poprzednich wyjazdów (2005 i 2006), że zjazd nią bez zatrzymania to niesamowite wyzwanie, ból mięśni nóg i fantastyczna satysfakcja na koniec 😊.

 

2.   

Zillertal Arena

Mapa regionu

Kolejnym ośrodkiem w dolinie jest Zillertal Arena. Jest to najrozleglejszy ośrodek w regionie. Liczy również około 150km tras. Znajdziemy tu trasy średnie, łatwe i trudne. Kolejka ruszająca z miasteczka Zell am Ziller wciąga nas na wysokość ponad 1300m n.p.m., Trasy usytuowane są między 1300m n.p.m. a 2500m n.p.m. (plus jedna czarna zjeżdżająca na parking w Zell am Ziller na wysokość 580m n.p.m. – często trudna, a przy niesprzyjających warunkach zamknięta).

 

Świetną opcją jest możliwość zrobienia sobie wycieczki, czegoś na kształt Sellarondy.

Starujemy w Zell am Ziller. Następnie wspinamy się na wysokość 2500m n.p.m. do Űbergangsjoch i przebijamy za granią górską do Isskogel a następnie do Gerlos. Gerlos to odrębny ośrodek połączony z miasteczkiem o tej samej nazwie. Jedziemy dalej, gdzie na granicy Tyrolu i Kraju Salzburskiego mamy kolejny ośrodek. Jego trasy rozciągają się po dwóch stronach szosy (połączenie wyciągami): Hochkrimml i Königsleiten. Wracamy w przeciwnym kierunku (na mapie zaznaczone jako szlak czerwony i niebieski)

Nam niestety nie udało się zrealizować tego zacnego planu ☹. Zamknięty wyciąg tranzytowy na Isskogel odciął nam cały region Gerlos i dalszy. Szkoda.

Wydawałoby się, że zostaliśmy „uwięzieni” w najmniejszym ośrodku i że nudziliśmy się tam. Nic bardziej mylnego! Najeździliśmy się jak dzikie świnki 😊. Zrobiliśmy co prawda mniej kilometrów niż w Hochzillertal czy Mayrhofen, bo tylko ponad 40, ale usatysfakcjonowani byliśmy w pełni.

A jaka była nasza ulubiona trasa tej części regionu?

To czarna 20a przechodząca w drugiej swojej połowie w czerwoną 20. Położona na uboczu, na samym brzeżku zagłębia. Cisza, spokój, zero ludzi. Dziewicze Alpy po prawo, zagłębie po lewo. Genialnie!  Podjeżdża się pod nią dwoma wyciągami, z czego jeden to podwójne krzesełko starej generacji. Trochę wieje i klepie w tyłek przy wsiadaniu. Pewnie dlatego nie jest masowo oblegana 😉. A nam było w to graj! 😊

 

3.   

Mayrhofen

Mapa regionu

Miasteczko Mayrhofen leży na końcu doliny Ziller. Tutaj rozdziela się ona na cztery doliny boczne: Zillrgrund, Stilluppgrund, Floitengrund i Zemmgrund. Stąd rusza kolejka Penkenbahn, wwożąca ponad wysokość lasu (brak trasy zjazdowej do samego miasteczka). Mamy tu znów prawie 150km tras o zróżnicowanym stopniu trudności. Każdy znajdzie coś dla siebie. Jeździ się na wysokości od ponad 1000 m n.p.m. do 2500m n.p.m.

Zagłębie to można podzielić na kilka części: Penken, Rastkogel, Horberg i oddalone troszkę (przebitka nartostradą, powrót wyciągiem) Eggalm. To ostatnie połączone jest kolejką Eggalmbahn z miasteczkiem Tux. Podobnie zresztą jak Hornberg – kolejka Horbergbahn z miasteczka Schwendau. Penken ma też połączenie wagonikiem z miasteczkiem Persal a kolejką Rastkogelbahn można dojechać do Rastkogel z miasteczka Vorderlanersbach.

Mayrhofen rozrosło się bardzo w ostatnich latach. Są tu w większości nowe, nowoczesne wyciągi. Te z podgrzewanymi siedzeniami robią furorę 😉. Ale przede wszystkim są one szybkie. Wydaje się, że te tutaj są znacznie szybsze niż w pozostałych ośrodkach (którym też nic nie brakuje!). Długie trasy, dobre warunki, mało ludzi i szybkie wyciągi pozwoliły nam przejechać 70km w ciągu narciarskiego dnia. Lekkie szaleństwo 😊.

Tutaj też (w Penken) znajduje się słynna Harakiri – najbardziej stroma trasa w Austrii o nachyleniu 78 stopni. I znów pech ☹. Tym razem zamknięta.

Po drugiej stronie doliny od miasteczka Mayrhofen znajduje się mniejsze zagłębie Ahorn. Tam jednak nie jeździliśmy.

 

4.   

Lodowiec Hintertux

Mapa regionu

Lodowiec Hintertux wymaga pokory. Pokazał nam i mróz i wiatr i nisko chodzące chmury ograniczające widoczność do kilku metrów i słońce, które wygrywało z mgłą i ukazywało nam ostre turnie majestatycznych Alp. To zupełnie inne doznania.

Aby dojechać do lodowca Hintertux trzeba minąć Mayrhofen i dalej piąć się w górę szosą (ok. 20km). Miasteczka w dolinie położone są na wysokości mniej więcej 630m n.p.m., parking pod kolejką wciągającą na lodowiec – na wysokości 1500m n.p.m. Do Hintertux bez problemu można dojechać samochodem i przynajmniej poza sezonem zaparkować pod samą kolejką Gletcherbus I. 

Mamy tu 60km tras położonych na wysokości pomiędzy 2100m n.p.m. a 3250m n.p.m. (plus nartostrada zjeżdżająca na parking do doliny). Daje to możliwości do uprawiania narciarstwa przez cały rok. Nie wiem jak się jeździ tu latem – nigdy bowiem nie byłam na nartach aż tak poza sezonem 😉 – ale ludzie opowiadają, że jest to świetna przygoda. Trzeba kiedyś spróbować 😊.

 

Hintertux pogoda

Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że na tym lodowcu zimą jest fantastycznie, chociaż trzeba uważać na pogodę. Po pierwsze jest zimno, po drugie zawsze wieje. W końcu wysokość do czegoś zobowiązuje. Poza tym zazwyczaj są mgły. Mogą być one większe lub mniejsze, ale że będą to w zasadzie pewnik. Czasami są nawet tak gęste, że nie widać dosłownie nic. Człowiek porusza się na słuch a nie za pomocą wzroku. Błędnik w takich warunkach wariuje. Jak człowiek przewróci się, to do końca nie wie, w którą stronę powinien się podnieść, gdzie jest dół a gdzie góra stoku. Kompletny kosmos – niesamowite uczucie połączenia podekscytowania, strachu i fascynacji.

Trasy są tu zróżnicowane pod względem trudności. Znajdziemy i te łatwe i te wymagające. Ze wszystkich jednak możemy podziwiać przecudowne widoki majestatycznych Alp (pod warunkiem przynajmniej chwilowego i miejscowego braku mgły 😉). Szczególnie pięknie prezentuje się górujący nad całym zagłębiem szczyt Olperer (3476m n.p.m.)

Jeżeli nawet nie jeździmy na nartach to na lodowiec Hintertux warto jest pojechać chociażby dla tych widoków. Kolejka Gletcherbus I, II i III wwiozą nas na wysokość 3250m n.p.m. na taras widokowy. Dodatkową atrakcją jest znajdująca się tam i udostępniona dla zwiedzających jaskinia lodowa.

 

Miasteczka w dolinie i infrastruktura apres ski

Miasteczka ciągną się przez całą długość doliny. Niektóre z nich mają bezpośrednią opcję wejścia na trasy, mieszkając w innych trzeba korzystać ze ski busów lub pociągu.

Gdzie nocować będąc w Zillertal?

W zasadzie wszystko jedno gdzie, w dowolnym miasteczku 😊. Nie trzeba fokusować się na czterech największych i najbardziej znanych (patrz – też najdroższych) – Fügen, Kaltenbach, Zell am Ziller, Mayrhofen (nasz błąd  😉). Wystarczy dokładnie przyjrzeć się mapie aby zobaczyć, że kilka innych miejsc jest połączonych bezpośrednio wyciągami prowadzącymi do któregoś z wielkich zagłębi. To jedna kwestia. Druga, wydaje się że najważniejsza i wręcz kluczowa – będąc w Zillertal nie musimy patrzeć w ogóle na to czy nasze miasteczko ma wyciągowe połączenie z zagłębiami. Nie zamkniemy się bowiem w jednym ośrodku. Codziennie i tak będziemy jeździć do innego, zwiedzać, porównywać 😉. Samochodem na dojazd można liczyć od kilku do 30min. Wyjątkiem są okresy szczytu sezonu (święta-sylwester, ferie austriackie), kiedy to w dolinie robią się niestety duże korki. 

Co po nartach?

My mieszkaliśmy tym razem w Mayrhofen, w którym opcji apres ski było pod dostatkiem. Można tu bez problemu znaleźć miejsce, w którym w luźnej, ponarciarskiej atmosferze napijemy się  grzańca czy piwa. Troszkę gorzej sprawa ma się z typowymi restauracjami, gdzie można by zjeść kolację. Austria to nie jest kraj na podróże kulinarne 😉. Większość zresztą tutejszych knajp to knajpy włoskie. Jest drogo i trzeba się naprawdę naszukać, żeby zjeść coś innego niż burger lub winerschnitzel. Natomiast w Sparze można znaleźć całkiem fajne produkty w bardzo przystępnych cenach. Ważną informacją wydaje się też być fakt, iż większość sklepów zamykana jest bardzo wcześnie bo o 18:00. Spar czynny jest do 18:30.

 

Przygotowanie tras

Bardzo dobre. Zdecydowana większość ma sztuczne naśnieżanie.

 

Tłok na trasach

My byliśmy tym razem przed sezonem (15-20.XII. 2019) i był to strzał w 10. Trasy przygotowane, w zdecydowanej większości otwarte i…. puste. Zero kolejek do wyciągów. Na trasach czasem spotykało się kilka osób, czasem żadnej. W knajpach nie trzeba było walczyć o stolik, a jednocześnie nie siedziało się samemu. Zdecydowanie opcja godna polecenia.

Jak sprawa wygląda w sezonie wyższym lub wysokim – trudno mi powiedzieć. Oceniam jednak, że wielość opcji jaką oferuje Zillertal i każdy z jego ośrodków jest tak wielka, że i w sezonie ludzie ci po prostu „znikną”.

 

Połączenie zagłębi/tras

Cztery opisane powyżej ośrodki nie są ze sobą połączone trasami narciarskimi. Tutaj trzeba przejeżdżać ski busem, pociągiem lub autem. Każdy ośrodek składa się jednak z kilku mniejszych i te już się ze sobą łączą. (dokładny opis i mapy powyżej)

 

Krajobrazy

Jak to zwykle w Alpach bywa nie ma tu brzydkich krajobrazów 😊. Ośnieżone, skaliste szczyty, w dole rzeka Ziller, miasteczka, lasy, hale… W HochZillertal – Hochfügen jeździ się bliżej skał, zakręca prawie między nimi co przypomina trochę szusowanie w bajecznych Dolomitach. W Mayrhofen góry są bardziej oddalone, podziwia je się jak doskonały obraz, ale nie jest się między nimi. Zillertal Arena oferuje trochę jednego i drugiego. A Hintertux to zupełnie inna historia… Tu potęgę gór i lodowca odczuwa się całym ciałem i każdym zmysłem.

 

     TIPY na narty w ZILLERTAL

  • Nastawić się na zwiedzanie zagłębi (nie ograniczać się do jednego)
  • Kwatera/nocleg – każde miasteczko jest dobre (niekoniecznie blisko wyciągu i tak będzie się jeździć w różne miejsca)
  • Nie nastawiać się na doznania kulinarne (samodzielne gotowanie to najlepsza opcja)
  • Być na stoku wcześnie rano (wykorzystać świeże, puste trasy)
  • Pobierając aplikacje SKILINE można prześledzić dokładnie swoją dzienną trasę (ilość km, przewyższenia, itp.)
  • Zawsze sprawdzić pogodę przed wyjazdem na lodowiec Hintertux
  • Oficjalna strona zagłębia Zillertal
  • Gwarancja śniegu od 07.12 (prawie wszystkie trasy otwarte, przygotowane, dośnieżone) – info ze strony Zillertal
  • Karnet Zillertaler Superskipass: cennik 2019/2020

 

Gdzie indziej pojeździć w Alpach znajdziecie we wpisach:

CORTINA d’AMPEZZO, Włochy

SELLARONDA, Włochy

LIVIGNO – BORMIO, Włochy

INNE WŁOSKIE ZAGŁĘBIA

ZELL am SEE – KAPRUN, Austria

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Elżbieta
Elżbieta
9 dni temu

Ale by się pojechało w takie Alpki 😁

2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x