Austria

Szlaki Werfenweng

napisany przez Agata

Werfenweng to leżąca 50km na południe od Salzburga, otoczona górami, malownicza alpejska wioska. Położona na zielonym płaskowyżu, na wysokości 900 m n.p.m., jest doskonałą bazą wypadową dla pieszych wycieczek oraz kolarstwa górskiego. To doskonała alternatywa dla np. znacznie bardziej turystycznych i zatłoczonych okolic Saalbach-Hinterglem.

Zimą można tu szaleć na nartach a latem wędrować wsłuchując się w dźwięki dzwonków alpejskich krów.

Werfenweng jest szczególne z jeszcze jednego powodu. Od 1997 roku jest pionierską lokalizacją dla projektu SAMO – Sanfte Mobilität, czyi Zrównoważonego Transportu. Jest to ujęcie transportu w perspektywie długoterminowej stabilności ekologicznej i ekonomicznej.

Co to oznacza w praktyce? W Werfenweng stawia się na te środki transportu, które z jednej strony mają zerowy lub minimalny wpływ na zanieczyszczenie środowiska, z drugiej zaś spełniają oczekiwania gości. Promuje się tu zatem rowery, rowery górskie, rowery elektryczne, samochody elektryczne. Posiadając Kartę Werfenweng (do kupienia online lub na miejscu) można je wszystkie wypożyczać za darmo. Z kartą bezpłatny jest też transport z i na dworzec kolejowy spod miejsca zakwaterowania. Jeśli ktoś planuje dłuższy pobyt w okolicy – opcja zdecydowanie godna rozważenia. Ceny kart dla gości mieszkających w miejscach partnerskich są naprawdę atrakcyjne (szczegóły TUTAJ)

Nasz pomysł na Werfenweng

(VIII 2022)

Nasz pierwotny pomysł znacznie różnił się od tego, który opracowaliśmy będąc już na miejscu, a ten z kolei był jeszcze inny od tego jak to wszystko wyszło w praktyce 😉. Jak widać w okolicy opcji jest dużo i śmiem zaryzykować tezę – co się nie wybierze, gdzie się nie pójdzie, i tak będzie ciekawie i pięknie 😊.

Plan

(Kliknij w szlak aby przejść do aktywnej mapy (źródło: mapa.cz)

Nasz sprytny plan był taki: Podjeżdżamy do Wangerau. Tam zostawiamy przypięte rowery. Przejeżdżamy samochodem do Zaglau. Wjeżdżamy kolejką na szczyt Bischlingshöhe. Idziemy graniami do schroniska Dr. Heinrich Hackel Hütte. Po drodze podziwiamy panoramy Alp. Schodzimy do Wangerau. Rowerami wracamy do Zaglau, do samochodu.

Plan jednak spalił na panewce.

Realizacja

Od rana siąpiło a świat zakryty był nisko snującymi się chmurami. No cóż – góry.

Ponadto po podjechaniu pod kolejkę Bischling Ikarus w Zaglau, która miała nas wciągnąć na wysokość 1834 m n.p.m. okazało się, że jednorazowy wjazd kosztuje bajońskie 15 euro od osoby. Nie uśmiechało nam się płacenie 45 euro, czyli ponad 200pln za wjazd tylko po to aby zobaczyć chmury (wjazd i zjazd 19 euro)

(Kliknij w szlak aby przejść do aktywnej mapy (źródło: mapa.cz)

Podjechaliśmy więc do Wengerau, zostawiliśmy samochód na parkingu (automat policzył nam 7 euro) i ruszyliśmy w górę na szlak. Podejście wyliczane na 1,15h zajęło nam prawie 2h (przewyższenie 420m). Droga wiedzie głównie przez las, dopiero na ostatnim odcinku wychodzi na alpejskie łąki. I już wiemy teraz po co tym krowom dzwonki! W totalnej bieli chmur nie widzieliśmy nic, dosłownie na samym końcu jakieś majaczące kontury schroniska. Za to doskonale słyszeliśmy pobrzękiwania. Mimo iż po drodze nie spotkaliśmy żadnego turysty – nie byliśmy sami 😉.

W schronisku Dr. Heinrich Hackel Hütte czekał na nas… jedynie kot. Tak, tak – byliśmy tego świadomi od samego początku wycieczki. Już na dole bowiem przeczytaliśmy informację: „Montag – Ruhetag”. Oczywiście byliśmy tam w poniedziałek.

Ruhetag – cóż to takiego

Ruhetag znaczy dzień wolny, dzień odpoczynku. W Polsce jak i w większości innych państw jesteśmy przyzwyczajeni, że sektor usług dostępny jest cały tydzień (może z wyjątkiem muzeów). W Austrii niekoniecznie. Bary, restauracje ale też i schroniska górskie – co najmniej jeden dzień w tygodniu są nieczynne. O tym czy jest to poniedziałek, wtorek, środa czy inny dzień tygodnia informuje stosowny napis na drzwiach. Tutaj i tak dobrze, że był na dole 😉.

Tak więc podzieliwszy się ze sobą i kotem – gospodarzem paczką kabanosów, posiliwszy bułką i batonikem energetycznym oraz wypiwszy pyszną herbatkę z termosu – ruszyliśmy w dół. Zrobiliśmy jeszcze małą pętlę przez hale. Przy naszej pogodzie nie miało sensu iść graniami i schodzić do Zaglau – ale w innej aurze taka wycieczka byłaby super opcją.  

W drodze powrotnej zaczęło się powoli przejaśniać i nawet pokazały się jakieś nieśmiałe promyczki słońca. Góry 😊.

Wycieczka 2

Po obiedzie w Werfenweng dzień był jeszcze całkiem młody, a pogoda wyraźnie rozkręcała się coraz bardziej. Po drodze do naszego Gasthof Tennenblick (o tym miejscu dalej) zatrzymaliśmy się na małym parkingu i ruszyliśmy szlakiem w kierunku górnej stacji wyciągu narciarskiego 8EUB Dorfbahn (nieczynny latem). Jak tylko wyszliśmy z lasu oczom naszym ukazały się góry i alpejskie łąki – wszystko zalane słońcem i spowite przemieszczającymi się z wiatrem chmurami. Kawa w tamtejszym schronisku Auszeit, mimo iż była raczej kiepska, smakowała wybornie 😊.

Schodzić stamtąd można w zasadzie dowolnie – w zależności od chęci i czasu. My wybraliśmy niewielką pętlę przez pastwiska a następnie Steinberghof – senną wioskę pełną kwater.

(Kliknij w szlak aby przejść do aktywnej mapy (źródło: mapa.cz)

 

Gdzie mieszkaliśmy

Gasthof Tennenblick (rezerwacja booking.com)

Tennenblick położone jest na wysokości 1021m n.p.m., końcu drogi, z dala od innych zabudowań, sklepów itp. Zimą funkcjonuje obok mały wyciąg orczykowy, latem odchodzą szlaki piesze. Jest cicho i spokojnie. W budynku głównym znajduje się restauracja (jednego wieczora nie skorzystaliśmy a kolejnego… ruhetag, więc szczegółów nie podam). Tam też wydawane są rano śniadania (smaczne i stosunkowo obfite). Przy ustawionych na podwórzu ławach można bez problemu posiedzieć sobie z własnym prowiantem – poprzyglądać się szczytom, poobserwować podchodzące do płotu sarny i posłuchać wieczornych ptaków. Po prostu odpocząć po dobrze spędzonym aktywnym dniu.

Nasz pokój znajdował się w budynku obok. Na wyposażeniu było sześć łóżek (cztery na podłodze, dwa kolejne na podwieszeniu), łazienka, szafa i biurko. Pościel i ręczniki dla trzech osób. Był też balkon 😊.

Cena: 132euro/ doba, 3 osoby ze śniadaniem

 

W pobliżu znajduje się niesamowita jaskinia lodowa Eisriesenwelt, w której byliśmy chwilę wcześniej. Następny nasz cel natomiast to Flying Fox XXL, czyli przygoda w locie.

 


KOSZTY (3pax, sierpień 2022)

– nocleg w Gasthof Tennenblick: 132euro/ doba, 3 osoby ze śniadaniem

– parking w Wengerau: 7 euro

– obiad w Werfenweng: ok. 20euro/os. danie + napój

– wyciąg Ikarus: wjazd lub zjazd 15euro; wjazd i zjazd: 19euro


 

Wszystkie wpisy o Austrii znajdziesz tutaj: AUSTRIA

 

Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie 😊

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x