Mazowsze Okolice Warszawy

Atrakcje wokół Warszawy

Agata
napisany przez Agata

Urlop to urlop, wiadomo – planowanie, dłuższy pobyt, z daleka od domu.

A jak urlop się skończył albo jeszcze długo nie zacznie? Czy weekend trzeba spędzać w domu? Nie! W zakładce WEEKEND znajdziecie kilkanaście pomysłów na krótkie, kilkudniowe wypady. Tam byliśmy, ale możliwości jest całe multum.

A co jeśli chcemy się wyrwać z miasta tylko na kilka godzin? Bez noclegu, bez długich kilometrów w samochodzie…

Poniżej kilkanaście atrakcji, miejsc i pomysłów gdzie pojechać z Warszawy na jeden dzień.

Dlaczego z Warszawy? – bo tu mieszkam 😊 i właśnie tak spędzam niepodróżnicze weekendy blisko domu.

Czy jest to więc wpis tylko dla warszawiaków? Absolutnie nie 😊. O ile ktoś z Wrocławia albo z Krakowa do Kampinosu czy Żelazowej Woli na kilka godzin nie wpadnie, to już ktoś kto mieszka w Nowym Dworze Mazowieckim, czy nawet w Łodzi może się zachęcić. A nawet Ci z daleka mogą przecież spędzić w okolicy dłuższą chwilę – dla nich to po prostu nie będzie pomysł na weekendowe popołudnie, tylko na cały weekend, albo nawet wakacje.

Tak więc wpis ten jest dla każdego 😊

 

Puszcza Kampinoska

(na północny-zachód od Warszawy)

Kampinoski Park Narodowy – jeden z największych w Polsce, a leży tuż za granicami miasta.

Mam przyjaciół, którzy po Puszczy codziennie biegają w ramach rozgrzewki przed pracą. Wyznaczone szlaki piesze i rowerowe dają wspaniałe możliwości na spędzenie na łonie przyrody jakiegoś weekendowego dnia.

KAMPINOS mapa szlaków

W Kampinosie żyje ponad 50 gatunków ssaków, w tym rysie, bobry i łosie. Te ostatnie są zresztą symbolem Puszczy.

Puszcza to też świadek historii, czego świadectwem jest cmentarz ofiar zbiorowych egzekucji w Palmirach i liczne rozsiane po lesie samotne mogiły. Tu znajdziemy też Sosnę Powstańców – ponurą pamiątkę po wyrokach carskich na powstańcach styczniowych. Wcześniej puszczańskimi traktami maszerowała dywizja Henryka Dąbrowskiego idąca walczyć w Insurekcji Kościuszkowskiej, a jeszcze wcześniej rycerstwo Władysława Jagiełły podążające pod Grunwald.

Są tu bagniska, są wydmy, jest las. Wiosną kwitną konwalie a jesienią żółcą się brzozy. Jest po prostu pięknie 😊.

Więcej na ten temat TUTAJ

 

Zalew Zegrzyński

(na północ od Warszawy)

Zalew Zegrzyński to nic innego jak utworzony w 1963 zbiornik retencyjny na Narwi. Znajduje się on w powiecie legionowskim.

Mieszkając na północy Warszawy możemy spokojnie dojechać tu na rowerach. Trasa wiedzie duktami leśnymi, potem przez Kąty Węgierskie do Nieporętu (ok. 20km w jedną stronę). Z innych części miasta pozostaje samochód lub opcja łączona – podjechanie autem do pewnego punktu a dalej rowery.

Nad samym zalewem czeka na nas kilka plaż i kilkanaście knajp, gdzie można zjeść rybkę, kiełbachę lub placki ziemniaczane. Są też ośrodki wczasowe i konferencyjne. Są jacht cluby. W ciepły, słoneczny weekend jest niestety dość tłoczno i gwarno. Nie jest tu natomiast nowocześnie. Czas troszkę jakby się zatrzymał w latach 80-tych, no może 90-tych XX wieku. Ma to swoje plusy i minusy 😉.

 

Dolina Narwi i Bugu

(na północ od Warszawy)

Cudowną alternatywą dla dnia nad Zegrzem jest wyprawa rowerowa nad rozlewiska Narwi i Bugu. Tu zdecydowanie znajdziecie ciszę i spokój.

Szczególnie wiosną tereny te są wyjątkowo malownicze. Młoda, soczysta trawa, wysoki poziom wody i te nieprzebrane w swej ilości kolonie łabędzi…. Nigdy i nigdzie nie widziałam takiej ilości tych ptaków w jednym miejscu.

Wycieczka rowerowa wzdłuż Narwi i Bugu

Naszą rowerową wycieczkę zaczęliśmy we wsi Stare Załubice, gdzie podjechaliśmy samochodem z rowerami na dachu. Zostawiwszy auto pod sklepem pojechaliśmy w kierunku rzeki. To Rządza – dopływ Narwi, wzdłuż którego wytyczona jest bardzo przyjemna trasa rowerowo-piesza. Tak dojechaliśmy do Narwi i dalej aż do miejsca, w którym wpływa do niej Bug. Dalej (nie ma mostu) trzeba było jechać wzdłuż Bugu. Chcąc zatoczyć pętlę dojechaliśmy prawie do wsi Kuligów. Stamtąd kierując się mniej więcej na azymut wróciliśmy przez zakola Starego Bugu do Załubic Nowych a następnie Starych.

Całość wycieczki to 16km.

 

Rezerwat Przyrody Wąwóz Szaniawskiego

(na północ od Warszawy)

To malutki rezerwat nad Narwią, w pobliżu Serocka, zaledwie 40km od centrum Warszawy. W sam raz na spacer w jakiś pogodny, weekendowy dzień.

Rezerwat obejmuje swym zasięgiem wysoką skarpę Doliny Narwi oraz wąwóz erozyjny. Już na samym początku uwagę zwracają potężne dęby szypułkowe – prawie każdy oznaczony tabliczką pomnika przyrody. Żyją tu sarny, lisy, wiewiórki, gniazda mają bażanty królewskie i grzywacze. Spotkać można też będącą pod ochroną żmiję zygzakowatą.

Na terenie rezerwatu znajdują się ruiny XIX-wiecznego dworku rodziny Szaniawskich. To właśnie w tym domu urodził się i spędził wiele lat życia pisarz i dramaturg Jerzy Szaniawski. Tu powstały takie dzieła jak „Papierowy kochanek”, „Żeglarz” czy „Adwokat i róże”. 

Warto niespiesznie się tamtędy przespacerować – dla widoków na Narew, zimą zamarzniętą, wiosną pełną ptactwa…

Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ

 

Wycieczka rowerowa wałem wiślanym

Tu pełna dowolność – w zależności gdzie mieszkamy, tam startujemy i udajemy się na północ lub południe. Można obrać sobie jakiś cel – np. któryś z tych, o których jest mowa w powyższych czy poniższych punktach. Można też jechać przed siebie, podziwiać przyrodę, a im dalej od granic miasta tym bardziej kontemplować ciszę, spokój i bezludzie.

 

Jabłonna – Pałac Poniatowskich

(na północ od Warszawy)

Jabłonna od czasów średniowiecza była własnością biskupów płockich. To oni w XV wieku wybudowali tu letnią rezydencję. W 1773 okoliczne tereny wykupił od kapituły płockiej Michał Poniatowski – ostatni prymas Polski i Litwy, brat króla Stanisława Augusta. Rok później wybudowano tu nowy pałac. Wpisywał się on doskonale w klasycystyczny styl architektoniczny epoki stanisławowskiej. Barokowy ogród zamieniono na zaprojektowany w stylu angielskim park. Pod koniec XVIII stulecia Jabłonnę odziedziczył książę Józef Poniatowski, a po jego śmierci w bitwie narodów pod Lipskiem (1813), siostra księcia – Teresa Tyszkiewiczowa.

W 1944 roku pałac w Jabłonnie został spalony przez Niemców.

W połowie XX wieku przejęła go Polska Akademia Nauk. Pałac odbudowano i wyposażono tak jak wyglądał pod koniec XVIII i w pierwszej połowie XIX wieku.

Według legendy na terenie zaczyna się prowadzący aż na Bielany tunel…

Dziś można tu urządzić wesele, spotkanie komunijne, konferencję. Jest hotel, restauracja i kawiarnia. Wnętrza można też zwiedzać (wejście 5zł/osoba). Do parku można wejść bez ograniczeń. Są tam ławeczki, ale nikt nie zabrania też posiedzieć na trawie 😊.

Wejście jest zarówno od strony Jabłonnej (ulica Modlińska) jak i od strony parku graniczącego z wałem wiślanym (oznaczenie wejścia tabliczką, biała bramka). Jest to więc doskonały cel wycieczki rowerowej! My tak robimy często 😊. Ostatnio zaś w Dzień Dziecka pojechaliśmy do Pałacu na lody 😉.


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Teren jest otwarty dla zwiedzających. Wnętrza pałacu także dostępne.


 

Rezerwat Przyrody Ławice Kiełpińskie

(na północ od Warszawy)

Jest to rezerwat ornitologiczny. Powstał w 1998 roku i obejmuje swoją powierzchnią 803 hektary wód, wysp, piaszczystych łach i brzegów Wisły (88ha w granicach stolicy). Jest to drugi co do wielkości, po Lesie Kabackim, rezerwat na Mazowszu i jeden z kilkunastu utworzonych na całej Wiśle rezerwatów ornitologicznych. 

Jest to miejsce gniazdowania ptactwa wodno-błotnego. Spotkać tu można kolonie rybitw, dzikie kaczki, tracze, mewy, sieweczki a nawet zimorodka. Zimą zamienia się natomiast w baśniową krainę… 

Więcej na ten temat – o ścieżkach, szlakach, opcjach pieszych i rowerowych przeczytacie TUTAJ

 

Twierdza Modlin

(na północny-zachód od Warszawy)

Modlin – miejsce u zbiegu Wisły, Narwi i Wkry. Już w XVII wieku Karol Gustaw założył tu obóz warowny. 150 lat później walory strategiczne Modlina docenił Napoleon Bonaparte i wybudował tu twierdzę. Budowy jednak nie dokończył, gdyż klęski pod Moskwą i Lipskiem nieuchronnie zwiastowały koniec epoki wielkich podbojów napoleońskich. W latach późniejszych była ona ważnym punktem na mapie obronnej zachodnich rubieży Rosji. Rozbudowywano ją i unowocześniano. Po I wojnie światowej twierdza Modlin przeszła w polskie ręce. Po II wojnie światowej zajmowało ją Wojsko Polskie. W 2008 część zabytkowa została wystawiona na sprzedaż.

Dziś twierdzę można zwiedzać. Dokładne instrukcje znajdziecie na stronie internetowej obiektu.

Zwiedzanie samodzielne 

Zwiedzanie z przewodnikiem 

Godziny otwarcia obiektów historycznych

  • Podziemne przejścia kontrminerskie na Froncie Modlin (weekendy 12:00-16:00)
  • wieża widokowa ( pon-pt 10:00-16:00, weekendy 10:00-18:00)
  • Muzeum Kampanii Wrześniowej Twierdzy Modlin (wt – pt 13:00-18:00, weekendy 10:00-18:00)
  • Punkt Informacji Turystycznej (wt-pt 13:00-18:00, weekendy 10:00-18:00)

Pozostała część jest w większości ogólnodostępna i otwarta całą dobę. 

Cennik biletów

  • podziemia Frontu Modlin: 5zł/osoba
  • wieża widokowa: 5zł/osoba
  • muzeum: 8zł/osoba

Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

O zasadach zwiedzania dowiesz się TUTAJ


 

Zamek w Ciechanowie

(na północ od Warszawy)

Zamek książąt mazowieckich w Ciechanowie 

Na Mazowszu zachowały się dwa średniowieczne zamki – w Ciechanowie i w Czersku.

Około 1355 roku Siemowit III z linii Piastów Mazowieckich wzniósł na bagnistych łąkach nad brzegami Łydyni murowany zamek. Był to bardzo ważny punkt na mapie, gdyż na przełomie wieków (XIV i XV) stał na granicy mazowiecko – krzyżackiej.  Mazowsze było wówczas oddzielnym od Korony, osobnym księstwem. 

Architektonicznie był zbliżony do bizantyjskich budowli Bliskiego Wschodu. Pusty dziedziniec miał służyć ludności miasta do schronienia się tam w razie ataku wroga.

Swój złoty wiek przeżywał na początku XV stulecia. Po włączeniu Mazowsza do Korony (1526 rok) zamek stracił na swym znaczeniu, pieczę nad nim przejęli po książętach mazowieckich starostowie królewscy. Pomału zaczął popadać w ruinę. Chwilą oddechu były jeszcze rządy królowej Bony, która otrzymała go w swojej wdowiej oprawie. Niemniej jednak po 1556 roku, czyli po wyjeździe Bony z kraju, nie podejmowano już żadnych remontów. Całości dopełnili Szwedzi, którzy podczas Potopu zamek oraz miasto Ciechanów spalili oraz Prusacy, którzy po II rozbiorze Polski rozebrali wewnętrzne zabudowania zamku i wykorzystali cegłę do budowy browaru w Opinogórze.

Jako romantyczna ruina został dostrzeżony przez pisarzy i poetów XIX wieku. Jako symbol wielkości i chwały przodków wspominany jest w utworach przez Zygmunta Krasińskiego, Bolesława Prusa, Marię Konopnicką czy Stefana Żeromskiego. Henryk Sienkiewicz na ciechanowskim zamku urządził pojedynek Zbyszka z Rodgierem (Krzyżacy).

 

Wokół samego zamku jest bardzo przyjemny teren zielony. Dawne mokradła zamieniły się w uroczą łąkę. Idealne miejsce na picnic pod basztami 😉.

Jak ktoś ma możliwość przyjechania tu rowerem to wydaje się to bardzo atrakcyjny cel wycieczki. Niestety nie orientuję się jak sprawy się mają z trasami rowerowymi wokół. My dotarliśmy pod zamek jedynie z rowerami na dachu 😉.

Zwiedzanie zamku

Godziny otwarcia 

 Codziennie oprócz poniedziałków i dni poświątecznych 

  • październik – kwiecień od 8:00 do 16:00
  • maj – wrzesień od 10:00 do 18:00

Cennik

Bilet normalny: 10zł

Bilet ulgowy: 7zł


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Aktualne informacje znajdziecie TUTAJ 


 

Czerwińsk nad Wisłą

(na północny-zachód od Warszawy)

Romański kościół i klasztor

Opactwo kanoników regularnych pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Czerwińsku nad Wisłą jest jednym z najcenniejszych zabytków architektury romańskiej na Mazowszu.

Najstarsza część powstała już w pierwszej połowie XII wieku. Co ciekawe, nie została ani zniszczona, ani zbytnio przebudowana w wiekach późniejszych. To w niej właśnie znajduje się obraz Matki Boskiej Czerwieńskiej. Tam też znajdują się największe (i prawdopodobnie najstarsze) romańskie malowidła w Polsce.

To właśnie w kościele w Czerwińsku zatrzymał się i modlił Władysław Jagiełło w drodze pod Grunwald, a przy powrocie złożył wota dziękczynne za zwycięstwo. Złożył tam wtedy podobno swój hełm i srebro. W kolejnych stuleciach kolejni królowie zajeżdżali do Czerwińska i modlili się tu o pomyślność swych planów lub też dziękowali za ich spełnienie.  

Kościół najlepiej odwiedzić przy okazji jakiejś dłuższej wycieczki. My połączyliśmy go z Brochowem i Żelazową Wolą. Do tego jeszcze przez przypadek doszedł Dwór Strzyżew i pałac w Teresinie 😊. 

 

Kościół w Brochowie

(na zachód od Warszawy)

Kościół obronny w Brochowie

Jest on niezwykły z co najmniej dwóch powodów.

Po pierwsze to właśnie w nim w 1806 roku brali ślub rodzice Fryderyka Chopina i właśnie w nim w 1810 roku kompozytor został ochrzczony.

Po drugie kościół nie wygląda zwyczajnie. Jest to bowiem gotycko – renesansowy kościół obronny.

Kościół Św. Jana Chrzciciela i Św. Rocha powstał w latach 1551 – 1561. Ufundował go ówczesny właściciel Brochowa – Jan Brochowski, a zaprojektował włoski murator Jan Baptysta Wenecjanin (budowniczy min. warszawskiego Barbakanu). Niemniej jednak w XVI stuleciu kościół został tylko rozbudowany, gdyż drewniana świątynia stała w tym miejscu już od XI wieku, a murowana od XIII. Jednak to właśnie ta poważna przebudowa nadała budowli charakter kościoła obronnego. A świadczą o tym rzucające się już przy pierwszym spojrzeniu trzy cylindryczne wieże połączone ze sobą biegnącym nad nawami bocznymi gankiem strzeleckim (to ten mur okalający). W XVII stuleciu dodano też fosę. 

Kościół najlepiej odwiedzić przy okazji jakiejś dłuższej wycieczki. My połączyliśmy go z Czerwińskiem nad Wisłą i Żelazową Wolą. Do tego jeszcze przez przypadek doszedł Dwór Strzyżew i pałac w Teresinie 😊. 

 

Żelazowa Wola

(na zachód od Warszawy)

W 1810 w Żelazowej Woli urodził się Fryderyk Chopin. Był on drugim dzieckiem Mikołaja i Justyny z Krzyżanowskich. Dziś znajduje się tu muzeum – Dom Urodzenia Fryderyka Chopina. Dworek otacza urządzony w dwudziestoleciu międzywojennym park. Przy domu stoi popiersie kompozytora.

Sam Chopin w Żelazowej Woli nie mieszkał długo, bo jeszcze w roku jego urodzenia rodzina przeniosła się do Warszawy. Niemniej jednak kompozytor często odwiedzał tu rodzinę Skarbków, u których wcześniej rodzice wynajmowali dworek i oficyny, z którymi zresztą bardzo się przyjaźnili.

Zwiedzanie dworku nie zajmuje więcej kilka minut. Ci bardziej wnikliwi spędzą ich tam może kilkanaście. W mojej opinii jest to jedno z tych miejsc, w którym być trzeba – bo wiąże się ono mocno z naszą historią i kulturą. Niestety samo wnętrze domu interesujące nie jest. Zdecydowanie szwankuje jakość opisów – są po prostu nudne i przegadane. A szkoda, bo rzecz warta jest świeczki a sam Fryderyk Chopin jest osobą szalenie interesującą i ważną dla naszego dziedzictwa kulturowego. 

Zdecydowanie natomiast broni się ogród. Warto zatrzymać się tu na dłuższą chwilę.  Pospacerować spokojnie alejkami, zrobić kilka zdjęć na mostkach nad Utratą… A potem swobodnie usiąść na trawie, wystawić twarz do słońca i wsłuchać się w chopinowskie utwory wypełniające przestrzeń całego ogrodu. Ta chwila jest magiczna 😊.

Muzyka rozprowadzana jest poprzez system głośników ustawionych w ogrodzie i ukrytych pod kwiatami i krzewami. Genialne rozwiązanie!

W soboty i niedziele o godzinie 12:00 i 15:00 odbywają się koncerty fortepianowe.

 

Przed wejściem jest  parking.  Płatny (jeden 10zł, inny 8zł)

Godziny otwarcia

IV – IX: 9.00-19.00 ; Park V-VIII: 9.00-20.00

X – III: 9.00-17.00

Poniedziałki: Dom Urodzenia Fryderyka Chopina nieczynny, Park otwarty
Środy: Dom Urodzenia Fryderyka Chopina i Park: wstęp bezpłatny

Cennik:

Bilet normalny:

Park i muzeum 23 zł, Park 7 zł

Bilet ulgowy:

Park i muzeum 14 zł, Park 4 zł


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Zasady zwiedzania oraz zmienione godziny otarcia znajdziecie TUTAJ 


Jeśli chcecie zjeść obiad, to w Żelazowej Woli tego raczej nie zrobicie. Pod wejściem do parku jest co prawda jakaś knajpa-grill ale to tyle. Lodów też nie ma ☹.  Za to 2km dalej jest restauracja Stara Waga i Dwór Strzyżew – dobre jedzenie, piękne miejsce z historią. Polecam.

 

Dwór Strzyżew

(na zachód od Warszawy)

Zupełnie przypadkowo, szukając miejsca na obiad w drodze między Brochowem a Żelazową Wolą trafiliśmy do dworu Strzyżew. 

Jest to XVIII-wieczny barokowy dwór otoczony parkiem. 

Dwór leży we wsi Strzyżew, 2km od Żelazowej Woli. Już od XII stulecia działo się tu sporo, gdyż miejsce to leży na tzw. Trakcie Królewskim, czyli szlaku którym na przestrzeni kolejnych stuleci podróżowali kolejni władcy Polski i książęta mazowieccy.

Na przestrzeni wieków majątek przechodził w ramach dziedziczenia albo posagu z rąk jednej rodziny do drugiej. Dwory z tamtych okresów pochłonęły historia i czas. W XVIII stuleciu dobra znalazły się w posiadaniu rodu Zembrzuskich i to oni właśnie postawili barokowo-klasycystyczny dwór. Kolejne lata nie obeszły się jednak z nim łaskawie. W latach 90-tych XX wieku był kompletną ruiną.

W początkach lat dwutysięcznych nowi właściciele zaczęli niesamowicie ciężką pracę jego odbudowy. Dziś stoi i wita gości. Oryginalne zachowały się co prawda tylko piwnice, ale całość została odtworzona według tego jak wyglądał za czasów swej świetności. Choć służy dziś celom komercyjnym to udało się nie zatracić we wnętrzach ducha epoki. Klasycystyczne meble, stare zdjęcia, trofea myśliwskie… A nade wszystko przesympatyczny gospodarz, który z własnej inicjatywy oprowadził nas po nim, opowiedział historię. 

Jest to naprawdę świetne miejsce na wesele, konferencję, czy inną imprezę. Jest też to doskonałe miejsce na nocleg pod Warszawą, kiedy się jest w trasie i chce się zatrzymać na chwilkę aby spokojnie zwiedzić okolicę: Żelazową Wolę, Brochów, Puszczę Kampinoską, Sochaczew i wszystko to co na zachód od stolicy wpadnie Wam w oko. Poza tym właściciel organizuje cyklicznie niesamowite imprezy takie jak rajd zabytkowych samochodów czy konkurs domowych nalewek. Ten ostatni już we wrześniu  – ja jestem żywo zainteresowana 😉.

A pyszny obiad zjedliśmy w leżącej na terenie majątku restauracji Stara Waga 😊.

 

Teresin

(na zachód od Warszawy)

Znajduje się tu neobarokowy pałac Epsteinów. Położony w parku budynek pochodzi z końca XIX wieku. 

Zobaczyliśmy go przez przypadek w jakimś folderze i koniecznie musieliśmy do niego zboczyć z trasy. Wracaliśmy właśnie z Żelazowej Woli i taką mieliśmy ochotę na lody… Już widzieliśmy siebie siedzących na pałacowej werandzie, sączących aksamitne espresso i zajadających się pucharkiem lodów z owocami… 

Do parku można swobodnie wejść lub wjechać rowerem. Jest cicho i spokojnie. Niestety sam pałac jest wyłączony ze zwiedzania. Kompletnie zamknięty. Mieści się w nim Ośrodek Szkoleniowo – Rehabilitacyjny KRUS.

Lodów też nie było….

 

Nieborów i Arkadia

(na zachód od Warszawy)

Pałac w Nieborowie

W ostatnich latach XVII wieku prymas Michał Stefan Radziejowski nabył Nieborów i wybudował w nim pałac. Nie zamieszkał w nim jednak na stałe i przez następne lata barokowa rezydencja często zmieniała swych właścicieli. Koniec końców od 1774 do 1944 pałac należał do rodziny Radziwiłłów. Po drugiej wojnie światowej stał się zaś oddziałem Muzeum Narodowego w Warszawie.

Wnętrza urządzono w stylu barokowym, ale głównie przeważa tu rococo i styl klasycystyczny. Za czasów Radziwiłłów powstał też okalający rezydencję ogród francuski. Warto nim pospacerować, odnaleźć swoje ścieżki… Tuż przed pałacem stoi też gigantyczny platan. Jest to pierwszy platan posadzony w Polsce, na tabliczce widnieje rok 1770.

W 1983 roku Ogród w Nieborowie stał się scenerią ekranizacji książki Jana Brzechwy – Akademia Pana Kleksa.

Arkadia Park

Mitologiczny raj na ziemi, kraina wiecznej szczęśliwości.

Romantyczny Park

To jeden z najlepiej zachowanych parków romantycznych w Polsce. Jego historia sięga 1778 roku, kiedy to księżna Helena Radziwiłłowa – żona właściciela pobliskiego Nieborowa – postanowiła założyć tu park. Miał to być park we wchodzącym wówczas na salony i wypierającym ogród barokowy, stylu angielskim. Krótko potem zaczęła go rozbudowywać i nadawać mu kształt romantyczny. Pomysły księżnej, kraszone własnymi wizjami, wcielał w życie Szymon Bogumił Zug.

Nastrojowe alejki, malownicze altany, romantyczne świątynie i staw o fikuśnej, niejednolitej linii brzegowej. To wszystko nadaje charakter temu miejscu, sprawia że zaczynamy się zastanawiać gdzie tak naprawdę jesteśmy, przestajemy zwiedzać i odpływamy gdzieś – otoczeni zielenią – w romantyczny nastrój. 

Można tu bez przeszkód rozłożyć na trawie koc, zrobić sobie picnic lub po prostu posiedzieć w cieniu drzew. I o to właśnie chodzi 😊.

Pod parkiem jest parking (płatny: 5zł)

 

Cennik

Ogród w Nieborowie

16 zł  – normalny

10 zł  – ulgowy

1 zł    – dzieci i młodzież (ucząca się) 7–26 lat

Ogród w Arkadii

16 zł  – normalny

10 zł  – ulgowy

1 zł    – dzieci i młodzież (ucząca się) 7–26 lat

Ogród w Nieborowie i Ogród w Arkadii (bilet łączony)

28 zł  – normalny

16 zł  – ulgowy

2 zł    – dzieci i młodzież (ucząca się) 7–26 lat

Opłata za psa

5 zł – w ramach biletu szufelka i torebka na nieczystości


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Wszystkie aktualne informacje i zasady zwiedzania znajdziesz TUTAJ


 

Skansen Ziemi Łowickiej w Maurzycach

(na zachód od Warszawy)

W Maurzycach zgromadzono ponad 40 obiektów architektury ludowej. Obiekty w większości datowane są na drugą połowę XIX i pierwszą połowę XX wieku. Są to zabytki z terenu dawnego Księstwa Łowickiego. Ich rozmieszczenie ukazuje dwa historyczne układy przestrzenne łowickiej wsi. Pierwszy to tzw. stara wieś – owalnica z centralnym placem wioskowym (XIX w.). Drugi to tzw. nowa wieś – czyli pouwłaszczeniowa ulicówka.

Spacer po tym dość sporym, otoczonym polami i lasem terenie to czysta przyjemność 😊.

Osobiście brakowało mi trochę ciekawszych opisów, które ograniczały się do informacji z kiedy jest dany obiekt i z jakiej wsi został przetransportowany. Ale nie można mieć wszystkiego 😉.

Odwiedziny w Maurzycach można połączyć z Nieborowem i Arkadią oraz Łowiczem. My tak własnie zrobiliśmy i była to wspaniała, aktywna, wypełniona atrakcjami sobota 😊.

 

Godziny otwarcia

01.04 – 30.04 i 01.10 – 31.10 czynny codziennie w godz. 9.00 – 16.00,
16.00 – 19.00 zwiedzanie obiektów tylko z zewnątrz (obowiązuje bilet spacerowy)

01.05 – 30.09 – czynny codziennie w godz. 10.00 – 18.00,
18.00 – 19.00 zwiedzanie obiektów tylko z zewnątrz (obowiązuje bilet spacerowy)

01.11 – 31.03 nieczynny

Cennik biletów

normalny: 10zł

ulgowy: 6zł

rodzinny (2+2): 28zł

spacerowy: 4zł


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Wszystkie aktualne informacje i zasady zwiedzania znajdziesz TUTAJ


 

Most na rzece Słudwia

(na zachód od Warszawy)

Nieopodal skansenu w Maurzycach, znajduje się pierwszy na świecie spawany most drogowy.

Do tej pory takie obiekty były łączone za pomocą nitów, ale konstrukcja spawana jest znacznie lżejsza. Most został zbudowany w 1929 roku według projektu inżyniera Stefana Bryły.

Most stoi na trasie drogi krajowej nr 92.

 

Łowicz

(na zachód od Warszawy)

Z czym kojarzy się Wam Łowicz? Oczywiście z pasiastymi spódnicami, wycinankami, obchodami Bożego Ciała… Mojemu dziecku jeszcze z sosami pomidorowymi a mężowi z białymi serkami 😉.

Łowicz otrzymał prawa miejskie w 1298 roku. W XVI, XVII wieku był jednym z większych ośrodków w tej części Polski. W XV stuleciu wybudowano gotycką katedrę, której po przebudowie nadano wygląd renesansowy, potem barokowy i rococo. Taki wygląd ma do dziś. Stoi na rynku otoczonym zgrabnymi domkami. Niestety po środku rynku zorganizowano wielki parking (bolączka wielu polskich miast!). I czar prysł ☹.

Ważnym budynkiem jest tu wzniesione pod koniec XVII wieku Seminarium Księży Misjonarzy. To właśnie w nim ma dziś siedzibę Muzeum Łowickie. Bardzo polecam je odwiedzić.

W dawnej kaplicy św. Karola Boromeusza zachowała się polichromia z XVII stulecia. W innych salach można prześledzić historię tej ziemi i jej ludzi na przestrzeni wieków. Zbiory obejmują artefakty z wykopalisk, zbroje, bronie, ale też porcelanę, meble, przedmioty codziennego użytku. Na piętrze zaś prawdziwa feeria barw – stroje łowickie, sztuka łowicka, malowane meble… Oczu nie można oderwać! 😊

Na terenie jest też miniskansen, ale jak ktoś był albo wybiera się do Maurzyc to sama pani w kasie twierdzi, że niekoniecznie trzeba go “zaliczać”. 

 

Godziny otwarcia

Czynne codziennie oprócz poniedziałków w godz. 10.00 – 16.00.

01.11 – 31.03 – skansen przy muzeum czynny tylko z zewnątrz  (obowiązuje bilet spacerowy)

Cennik

Muzeum:

  • bilet normalny 12 zł 
  • bilet ulgowy: 7 zł

Miniskansen:

  • bilet normalny 6 zł 
  • bilet ulgowy:4 zł

Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Wszystkie aktualne informacje i zasady zwiedzania znajdziesz TUTAJ


 

Winnica Dwórzno

(na południowy-zachód od Warszawy)

Czy w Polsce robi się dobre wina? Coraz lepsze 😊. Zwłaszcza białe!

A czy mieszkając w Warszawie można wyskoczyć na rowerach do jakiejś winnicy? Można😊.

Winnica Dwórzno – co sobota o 12:00 zwiedzanie i degustacja (czas trwania 2-3h). Najpierw spacer po winnicy, potem pomieszczenia przetwórni, na końcu degustacja. Wszystko opatrzone ciekawą opowieścią, mnóstwem ciekawostek, nowinek i informacji podanych w sposób naturalny, z dumą ale bez zadęcia.

Jak dojechać?

Winnica leży co prawda jedynie 40km od Warszawy, ale dojechać tam komunikacją publiczną jest w zasadzie niemożliwe… A przecież jak pojechać do winnicy z opcją degustacji samochodem? Kombinowaliśmy nad tym bardzo długo. W efekcie nic mądrzejszego nie wymyśliliśmy jak połączenie auta z rowerami i podwójne degustacje dla pilota, a wąchanie trunku i moczenie ust dla kierowcy 😉.

Miała to być krajoznawcza wycieczka połączona z wizytą w winnicy. Coś jednak nie pykło ☹. Może źle wykombinowaliśmy trasę, może tereny jednak nie są tak urokliwe jak nam się zdawało… Niestety część trasy to szosa, której w żaden sposób nie dało się ominąć. W lasach zaś śmieciowiska. Na obrzeżach straszące ruiny jakiś zakładów… Generalnie nieciekawie, po prostu brzydko. Ale może i taką rzeczywistość powinniśmy zobaczyć, dotknąć, poczuć. Żeby docenić tę piękną część naszej planety i żeby zacząć naprawiać tę brzydką. Dopiero w bardzo bliskiej okolicy samej winnicy zrobiło się sielsko.

 

Pałac w Wilanowie

(na południu Warszawy)

To rezydencja wybudowana pod koniec XVII wieku dla króla Jana III Sobieskiego, który zwykł ją nazywać Villa Nova (stąd późniejsza spolszczona nazwa Wilanów).

Wokół pałacu powstały okazałe ogrody. Jest to wspaniały przykład architektury barokowej. Jednocześnie jest to jeden z nielicznych zabytków stolicy, który przetrwał wojnę w niemal nienaruszonym stanie.

Jak byłam dzieckiem do Wilanowa jeździło się „pod Warszawę”, dziś to część miasta i to w dodatku dość gęsto zabudowana dzielnicą mieszkaniową. Nie zmienia to jednak faktu, że jak przekracza się bramy pałacu, wchodzi do parku… – świat zaczyna wyglądać inaczej. To jest podróż – prawdziwa podróż w czasie 😊.

Muzeum Pałacu Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie

Godziny otwarcia

Pałac:

W soboty i niedziele od godz. 10.00 do godz. 16.00 (ostatnie wejście: godz. 15.00),

W czwartki od godz. 10.00 do godz. 14.00 (ostatnie wejście: godz. 13.00).

Park i dziedziniec:

Park jest otwarty dla zwiedzających od poniedziałku do piątku od godz. 9.30 do godz. 18.00 (ostatnie wejście: godz. 17.00).

W soboty i niedziele od godz. 9.30 do godz. 21.00 (ostatnie wejście: godz. 20.00).

Wstęp na dziedziniec pałacu jest płatny w ramach biletu do parku.

Podczas gwałtownych wiatrów park czasowo zamykamy. Do grudnia 2020 r. na terenie parku prowadzone są prace budowlane dot. drogi pożarowej.

Ceny biletów

Pałac:

bilet normalny: 25 zł
bilet ulgowy: 20 zł

W czwartki wstęp bezpłatny na podstawie wejściówek do pobrania w kasie i biletomatach

Park:

bilet: 6 zł
karnet kwartalny: 60 zł
karnet ulgowy: 35 zł
dzieci do lat 7: wstęp bezpłatny
W czwartki wstęp bezpłatny na podstawie wejściówek do pobrania w kasie i biletomatach

Zakup biletów online: bilety.wilanow-palac.pl


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Pałac jest na razie zamknięty.

Czynny jest przypałacowy Park.


 

Powsin i Las Kabacki

(na południu Warszawy)

Takie niby oczywiste, takie niby banalne… zwłaszcza dla ursynowiaków 😉.

Ale las to las – zawsze cieszy i daje dużo możliwości wypoczynku. Rower, spacer, jogging – wszystko dozwolone i jak najbardziej wskazane. A w Lesie Kabackim, wbrew pozorom, też można się zaszyć i zgubić 😉.

Rezerwat przyrody Las Kabacki im. Stefana Starzyńskiego

Las Kabacki został sprzedany miastu Warszawa 31 grudnia 1938 przez dziedzica dóbr wilanowskich Adama Branickiego. Decyzję o tej transakcji podjął komisaryczny prezydent Warszawy Stefan Starzyński. Utworzono park leśny, który nazwano od leżącej obok wsi Kabaty. W 1980 roku park przekształcono w rezerwat przyrody.

W południowo-wschodniej jego części znajduje się Park Kultury w Powsinie oraz Ogród Botaniczny PAN. Park Kultury w Powsinie funkcjonuje od połowy lat 50-tych XX wieku. Są tu boiska do koszykówki, siatkówki, stoliki do gry w szachy, plac zabaw… Nie jest to na pewno nowoczesne miejsce, niewiele się tu chyba zmieniło na przestrzeni lat… Ma swój klimat 😉.

 

Konstancin Jeziorna – tężnie, park i stare wille

(na południe od Warszawy)

Konstancin to zabytkowe, powstałe w 1917 roku uzdrowisko. Sosnowe lasy i lecznicze wody stosowane są od dawna w leczeniu chorób dróg oddechowych, ale nie tylko.  Dziś w tutejszych sanatoriach leczy się choroby układu krążenia, nerwowego, oddechowego właśnie i szereg innych. W 1979 roku, po odkryciu źródeł solankowych, powstała w Konstancinie tężnia.

Na przełomie XIX i XX wieku Konstancin upodobały sobie warszawskie elity – przedsiębiorcy, politycy, ale też artyści i ludzie sztuki. Budowali sobie tu okazałe wille, dworki, niekiedy małe pałace. Niektóre z nich przetrwały do dziś nadając niezmiennie niesamowity charakter temu miejscu. Np. w willi Świt mieszkał w okresie międzywojennym Stefan Żeromski.

W starym młynie na Jeziorce – już pod koniec XVIII wieku powstał pierwszy zakład papierniczy na Mazowszu.  Dziś “Stara Papiernia” przekształciła się w centrum handlowe.

Historia Konstancina sięga średniowiecza i majątku rodziny Oborskich w Oborach. Oborscy sprzedali swoje dobra hetmanowi wielkiemu koronnemu Stanisławowi Koniecpolskiemu, a ten odsprzedał je Janowi Wielopolskiemu.  Pod koniec  XIX wieku z dóbr tych wydzielono spory teren, który zapisano hrabinie Konstancji z Potulickich Skórzewskiej. Majątek następnie rozparcelowano i założono na tych terenach miejscowość letniskową. Oficjalna data powstania to 1897 rok. Z początku nazywaną ją Konstancją – od imienia księżnej, jednak z czasem przyjęła się bardziej nazwa Konstancin. 

 

Zamek w Czersku

Zamek książąt mazowieckich w Czersku

(na południe od Warszawy)

Na wysokiej wiślanej skarpie, otoczone zewsząd sadami wznoszą się ruiny zamku – niegdysiejszej własności książąt mazowieckich a potem królów polskich.

To jeden z najstarszych grodów na Mazowszu, którego początki sięgają XI stulecia. W XIII wieku Czersk stał się kasztelanią i siedzibą książąt piastowskich, powstało Księstwo Czerskie. W XIV wieku zaczęto wznosić, w obronie przez Krzyżakami,  gotycki zamek obronny. Ponad sto lat później, gdy Mazowsze zostało przyłączone do Korony Królestwa Polskiego, Zygmunt Stary nadał Czersk swej żonie – królowej Bonie, która zaczęła rozbudowę zamku. Kolejne stulecia nie obeszły się z nim jednak łaskawie. Ogromnie zniszczony podczas Potopu nie podniósł się już z ruiny.

Na co dzień zamek w Czersku otwiera swoje bramy dla zwiedzających. W maju odbywa się Turniej Rycerski, w czerwcu piknik historyczny Szwedzi na Zamku, w sierpniu piknik archeologiczny Śladami Średniowiecza (my trafiliśmy właśnie na ten ostatni)

 

Godziny otwarcia:

Codziennie: 10:00-20:00

Godziny zwiedzania zamku: 10:00-12:00, 12:00-14:00, 14:00-16:00, 16:00-18:00, 18:00-20:00

Cennik:
Bilety: 6zł     


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Do 29.11.2020 zamek nieczynny dla zwiedzających.

Aktualnie obowiązujące zasady zwiedzania zamku znajdziecie TUTAJ


Wycieczka rowerowa do zamku w Czersku

Czersk leży za południe od Warszawy, za Otwockiem, Piasecznem, Górą Kalwarią. Dla nas, mieszkających na północy miasta, zdecydowanie za daleko na rowerową eskapadę spod domu 😉. Ale… właśnie – niezależnie gdzie mieszkasz, nic nie powinno być nieosiągalne. Jest przecież kolej, jest samochód.

My załadowaliśmy nasze rowery na dach i podjechaliśmy do przeprawy promowej przez Wisłę na wysokości Karczewa. Zostawiwszy samochód w polu ruszyliśmy prawym brzegiem w górę rzeki. Jechaliśmy wałem, miejscami dość bujnie zarośniętym trawą. Dało się przejechać i było mega, ale to mega przyjemnie – cisza, spokój, gdzieniegdzie jakiś psiak czy kura. I sady… niekończące się sady. Był sierpień więc nie mogliśmy się oprzeć aby nie wejść troszkę w szkodę 😉. Gruszki i jabłka – tak pyszne, tak soczyste, …. Ech…ślinka leci na samo wspomnienie 😊 😊😊.

Jadąc właściwie cały czas nad samą Wisłą (gdzieniegdzie droga odbija oddalając się od rzeki), mijając po drodze Rezerwat przyrody Łachy Brzeskie, dojechaliśmy na wysokość Góry Kalwarii. Minąwszy most kolejowy podjechaliśmy pod ten, którym musieliśmy przeprawić się przez Wisłę. Tu sprawa się nieco skomplikowała. Jest to bowiem trasa DK 50, po której ciągnie nie tylko sznur samochodów osobowych ale też półciężarówek, ciężarówek i tirów. Odcinek krótki ale bardzo nieprzyjemny. Niemniej jednak nie do uniknięcia.

Jak tylko znaleźliśmy się na lewym brzegu Wisły przejechaliśmy przez Górę Kalwarię i wspięliśmy się na wzgórze, na którym pysznią się ruiny zamku Czersk.

Po odpoczynku i zwiedzeniu zamku zjechaliśmy najkrótszą drogą nad Wisłę i ruszyliśmy lewym brzegiem w drogę powrotną. Na koniec przepłynęliśmy promem (przeprawa samochodowa) do miejsca, w którym zostawiliśmy auto.

Całość wycieczki to 42km.  W sam raz na aktywny, piękny, długi dzień 😊.

 

Rezerwat Przyrody Bagno Bocianowskie i Gołe Bagno

(na południowy-wschód od Warszawy)

Rezerwat Przyrody Bagno Bocianowskie  a w nim torfowisko Gołe Bagno. Do tego las, ścieżki i dukty stworzone w sam raz do wędrowania oraz te wydeptane tylko przez dzikie zwierzęta. To świetna propozycja na weekendowy spacer w okolicach Warszawy. Spacer z dala od miasta, a jednak niezbyt daleko 😊.

Widok Gołego Bagna jest niesamowity. W torfowisku zatopione są brzozy i sosny, których kikuty wystają pond taflę wody. My byliśmy tam w pierwszych dniach stycznia, ciepłego stycznia, niemniej jednak lekki lód zeszklił taflę torfowiska. Widok bajkowy a zarazem katastroficzny… Jest to niesamowite miejsce, które z każdej strony wyjawia nam jakąś swą tajemnicę. Z każdej perspektywy jest inna gra świateł, inne ułożenie powalonych drzew, czy poobgryzanych przez bobry kikutów. Na środku zaś króluje wielkie żeremie. Wokół nieprzebrane połacie mchu torfowca, którego listki zdolne są do magazynowania dużej ilości wody. Warto, naprawdę warto!

Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ

 

Goździkowe Bagno i wydmy śródlądowe

(na południowy-wschód od Warszawy)

Goździkowe Bagno to torfowisko wysokie, czyli takie, które zasilane jest wyłącznie z opadów. Przez środek torfowiska poprowadzona została drewniana kładka, co ułatwia podglądanie świata roślin od których się tu aż roi. Można zobaczyć owadożerną rosiczkę okrągłolistną, borówkę bagienną, żurawinę błotną, dziki rozmaryn i oczywiście w dych ilościach mech torfowiec. Okolica jest też ostoją dla dzików, lisów i łosi. To świetna opcja na weekendowy spacer 😊.

Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ

 

Kazimierz Dolny

(na południowy-wschód od Warszawy)

Kazimierz Dolny – perełka wśród polskich miast. Ostoja artystów. Warowny zamek. Lessowe wąwozy. To fantastyczny pomysł na weekend z dala od telewizora i komputera. Warto zajrzeć tu o każdej porze roku. 

My spędziliśmy w Kazimierzu całe 2 dni, ale rodzice pojechali tam rano a wrócili wieczorem. Tak więc jak widać doskonale nadaje się na kilkugodzinną atrakcję z Warszawy 😉.

Dokładny opis co w Kazimierzu Dolnym robić znajdziecie we wpisie.

 

Puszcza Biała

(na wschód od Warszawy)

Leży ona na wschód od Warszawy, na terenie Kurpi, w widłach Narwi i Bugu.

Położona na Nizinie Mazowieckiej jest częścią Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego i rozciąga się od Pułtuska po Ostrów Mazowiecką.

Nazywana jest też puszczą biskupią, gdyż od czasów średniowiecza należała do biskupów płockich.

Przez wieki ją chroniono. Osadnikom pozwalano uprawiać rolę na niewielkich, dokładnie wyznaczonych „nowinach”. Efekt – jeszcze w XVIII wieku były to tereny najsłabiej zaludnione na Mazowszu. Tu królował las.

Niestety w wieku XIX drzewostan puszczy uległ radykalnej zmianie. Rabunkowa gospodarka pozostawiła krajobraz jak po bitwie. Kompleksy leśne poprzecinane są polami, łąkami i wsiami. Ewidentnie widać kwartały nowych nasadzeń. Puszcza Biała dziś to nie jeden zbity kompleks leśny, tylko porwane, poprzecinane fragmenty.

Dziś znaczna jej część jest na szczęście chroniona w ramach programu Natura 2000. Na jej terenie znajduje się pięć rezerwatów: Stawinoga, Popławy, Bartnia i Wielogas. 

 

Dolina Liwca

(na północny-wschód od Warszawy)

Niecałe 100 km od Warszawy malowniczo meandruje Liw. Zanim ujdzie leniwie do Bugu, tworzy na swej długości niesamowitą, przepiękną dolinę będącą ostoją i siedliskiem ptaków.

Sercem Doliny Liwca jest Węgrów, gdzie w kościele parafialnym znajdziemy jedno z dwóch tajemniczych luster Twardowskiego. Według legendy służyły one średniowiecznym i renesansowym alchemikom do uprawiania magii.

Trochę bardziej na północ, na pograniczu Podlasia i Mazowsza znajduje się Starawieś, a w niej malowniczy pałac w stylu staroangielskim. Pierwsze wzmianki na jego temat pochodzą z 1619 roku. W latach 40-tych XIX wieku przebudowano go zgodnie z duchem epoki, czyli w stylu neogotyckim.

Dla odmiany na południe, posuwając się w górę rzeki dotrzemy do Liwu i ruin książęcego zamku z XV wieku.

Piękne krajobrazy zachęcają do pieszych i rowerowych wycieczek. W lecie rzeką Liwiec można spłynąć kajakiem.

 

 

Na mojej liście są jeszcze takie perełki jak:

  • Łódź – ulica Piotrkowska, Księży Młyn, Biała Fabryka, Muzeum Animacji…
  • Lipce Reymontowskie i dom Reymonta
  • Radziejowice – pałac i park
  • Płock i Wzgórze Tumskie
  • Muzeum Czartoryskich w Puławach
  • Skansen Wsi Mazowieckiej w Sierpcu
  • Spływ Bzurą
  • Rezerwat przyrody Niebieskie Źródła pod Tomaszowem Mazowieckim

Na razie czekają na swoją kolej, na tzw. dogodny moment, chwilę wolnego czasu, jakiś słoneczny, leniwy weekend 😉.

Zaglądajcie co raz do tego wpisu – obiecuję, że będzie się rozrastał 😊. A jak macie jakieś pomysły to śmiało – piszcie w komentarzach. Inspirujmy się nawzajem! 😊

 

 

Inne miejsca w Polsce  warte zobaczenia znajdziecie we wpisie: Polska – ciekawe miejsca

 

Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie 😊

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x