Mazowsze Okolice Warszawy

Atrakcje wokół Warszawy

napisany przez Agata

Urlop to urlop, wiadomo – planowanie, dłuższy pobyt, z daleka od domu.

A co jeśli chcemy się wyrwać z miasta tylko na kilka godzin? Bez noclegu, bez długich kilometrów w samochodzie…

Poniżej kilkanaście atrakcji, miejsc i pomysłów gdzie pojechać z Warszawy na jeden dzień.

Mikrowyprawy

 

Puszcza Kampinoska

(na północny-zachód od Warszawy)

Kampinoski Park Narodowy – jeden z największych w Polsce, a leży tuż za granicami miasta.

Mam przyjaciół, którzy po Puszczy codziennie biegają w ramach rozgrzewki przed pracą. Wyznaczone szlaki piesze i rowerowe dają wspaniałe możliwości na spędzenie na łonie przyrody jakiegoś weekendowego dnia.

KAMPINOS mapa szlaków

W Kampinosie żyje ponad 50 gatunków ssaków, w tym rysie, bobry i łosie. Te ostatnie są zresztą symbolem Puszczy.

Puszcza to też świadek historii, czego świadectwem jest cmentarz ofiar zbiorowych egzekucji w Palmirach i liczne rozsiane po lesie samotne mogiły. Tu znajdziemy też Sosnę Powstańców – ponurą pamiątkę po wyrokach carskich na powstańcach styczniowych. Wcześniej puszczańskimi traktami maszerowała dywizja Henryka Dąbrowskiego idąca walczyć w Insurekcji Kościuszkowskiej, a jeszcze wcześniej rycerstwo Władysława Jagiełły podążające pod Grunwald.

Są tu bagniska, są wydmy, jest las. Wiosną kwitną konwalie a jesienią żółcą się brzozy. Jest po prostu pięknie 😊.

Więcej na temat konkretnych szlaków TUTAJ

 

Zalew Zegrzyński

(na północ od Warszawy, 30km od centrum)

Zalew Zegrzyński to nic innego jak utworzony w 1963 zbiornik retencyjny na Narwi. Znajduje się on w powiecie legionowskim.

Mieszkając na północy Warszawy możemy spokojnie dojechać tu na rowerach. Trasa wiedzie duktami leśnymi, potem przez Kąty Węgierskie do Nieporętu (ok. 20km w jedną stronę). Z innych części miasta pozostaje samochód lub opcja łączona – podjechanie autem do pewnego punktu a dalej rowery. Można też skorzystać z kolejki i rowerową wycieczkę zacząć na stacji Warszawa Płudy lub Warszawa Choszczówka. 

Nad samym zalewem czeka na nas kilka plaż i kilkanaście knajp, gdzie można zjeść rybkę, kiełbachę lub placki ziemniaczane. Są też ośrodki wczasowe i konferencyjne. Są jacht cluby. W ciepły, słoneczny weekend jest niestety dość tłoczno i gwarno. Nie jest tu natomiast nowocześnie. Czas troszkę jakby się zatrzymał w latach 80-tych, no może 90-tych XX wieku. Ma to swoje plusy i minusy 😉.

 

Wieliszewskie Łęgi

(na północ od Warszawy, 40km od centrum)

Wieliszewskie Łęgi to malutki rezerwat przyrody położony w pradolinie Narwi. Jest to teren podmokły, zalewowy, w zasadzie niedostępny dla człowieka. Pomiędzy nim, a narwiańskim wałem biegnie wąska ścieżka, niebieski szlak. I to tyle, dalej w głębi już tylko ptaki – w tym zimorodki i remizy, stare dęby i storczyki.

Tak – storczyki!

Rezerwat ten został utworzony właśnie dla nich. Zwany „Storczykowym Gajem” jest jednym z najbogatszych stanowisk storczyka w województwie mazowieckim. Ale to dopiero w maju .

Wieliszewskie Łęgi znajdują się pomiędzy Wieliszewem a Zegrzem Południowym, zaledwie 40km od Warszawy. Jest to doskonały pomysł na spacer za miastem, który warto połączyć z wędrówką wałem przeciwpowodziowym wzdłuż Narwi. W okolicę można dojechać samochodem i ruszyć na dłuższy lub krótszy spacer. Innym rozwiązaniem jest skorzystanie z kolejki podmiejskiej i przejazd do Wieliszewa (PKP Wieliszew) a następnie rowerki 😊.

Dokładny opis wycieczki rowerowej znajdziesz TUTAJ.

 

Dolina Narwi i Bugu

(na północ od Warszawy, 40km od centrum)

Cudowną alternatywą dla dnia nad Zegrzem jest wyprawa rowerowa nad rozlewiska Narwi i Bugu. Tu zdecydowanie znajdziecie ciszę i spokój.

Szczególnie wiosną tereny te są wyjątkowo malownicze. Młoda, soczysta trawa, wysoki poziom wody i te nieprzebrane w swej ilości kolonie łabędzi…. Nigdy i nigdzie nie widziałam takiej ilości tych ptaków w jednym miejscu.

Wycieczki rowerowe wzdłuż Narwi i Bugu – szczegóły znajdziesz TUTAJ

 

Skansen w Kuligowie

(na północ od Warszawy, 45km od centrum)

Kuligów to dziś letniskowa wieś położona w zakolu i nad starorzeczem Bugu. Jej niewątpliwą perełką (oprócz możliwości obłędnych krajobrazowo spacerów po okolicy 🥰) jest założony w 2000 roku przez Pana Wojciecha Urmanowskiego skansen.

Skansen Kultury Ludowej i Ziemiańskiej Doliny Narwi, Bugu i Liwca

Zgromadzone są tu sprzęty jakie można było spotkać we wsiach na Mazowszu i Podlasiu pod koniec XIX i w pierwszej połowie XX wieku. To zarówno malutkie przedmioty jak i wielkie maszyny oraz całe budynki. Aż w głowie się kręci od ich ilości! 
Trochę szkoda, że brak opisów i tacy laicy jak my błądziliśmy trochę jak dzieci we mgle 😉. Ale dla kogoś kto się na temacie zna – miejsce zdecydowanie must see na mapie skansenów w Polsce.
Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ
 

Rezerwat Przyrody Wąwóz Szaniawskiego

(na północ od Warszawy, 4okm od centrum)

To malutki rezerwat nad Narwią, w pobliżu Serocka, zaledwie 40km od centrum Warszawy. W sam raz na spacer w jakiś pogodny, weekendowy dzień.

Rezerwat obejmuje swym zasięgiem wysoką skarpę Doliny Narwi oraz wąwóz erozyjny. Już na samym początku uwagę zwracają potężne dęby szypułkowe – prawie każdy oznaczony tabliczką pomnika przyrody. Żyją tu sarny, lisy, wiewiórki, gniazda mają bażanty królewskie i grzywacze. Spotkać można też będącą pod ochroną żmiję zygzakowatą.

Na terenie rezerwatu znajdują się ruiny XIX-wiecznego dworku rodziny Szaniawskich. To właśnie w tym domu urodził się i spędził wiele lat życia pisarz i dramaturg Jerzy Szaniawski. Tu powstały takie dzieła jak „Papierowy kochanek”, „Żeglarz” czy „Adwokat i róże”. 

Warto niespiesznie się tamtędy przespacerować – dla widoków na Narew, zimą zamarzniętą, wiosną pełną ptactwa…

Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ

 

Dolina Wkry

(na północ od Warszawy, 45km od centrum)

Wkra jest niepozorna. Taka wąska, taka leniwa… A wypływa aż z Mazur, spod Nidzicy aby po 250km meandrowania wpłynąć na Mazowszu do Narwi.

Rezerwat Przyrody Dolina Wkry położony jest na Nizinie Środkowopolskiej, w Kotlinie Warszawskiej. To malutki rezerwat rozciągający się wzdłuż odcinka Wkry między Kosewkiem a Szczypiornem. Rzecz dzieje się w okolicy Pomiechówka, 45km od centrum Warszawy. Jest to doskonały pomysł na spacer za miastem.

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ

W pobliżu Wkra wpada do Narwi. Nad ujście dochodzi się przez zalewane okresowo łąki. Po lewo meandruje leniwie Wkra. Po prawo hen, hen ciągną się poprzecinane wodnymi rozlewiskami łąki. Jest sielsko.

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ

 

Rezerwat Przyrody Horowe Bagno

(na północ od Warszawy, 20km od centrum)

Horowe Bagno to torfowiskowy rezerwat przyrody w pobliżu Warszawy. Jego obszar administracyjnie zlokalizowany jest w granicach Marek. Zatoczenie pętli wokół torfowiska nie zajmuje więcej niż godzinę. Jest to zatem całkiem dobry pomysł na krótki spacerek, małą wycieczkę czy po prostu chwilę oddechu za miastem.

Celem utworzenia w 1988 roku tego niewielkiego rezerwatu była i jest ochrona wilgotnego lasu, torfowisk oraz wód, które są siedliskiem licznych rzadkich roślin.

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ

 

Wycieczka rowerowa wałem wiślanym

Tu pełna dowolność – w zależności od tego gdzie mieszkamy, tam startujemy i udajemy się na północ lub południe. Można obrać sobie jakiś cel – np. któryś z tych, o których jest mowa w powyższych czy poniższych punktach. Można też jechać przed siebie, podziwiać przyrodę, a im dalej od granic miasta tym bardziej kontemplować ciszę, spokój i bezludzie.

 

Jabłonna – Pałac Poniatowskich

(na północ od Warszawy, 20km od centrum)

Jabłonna od czasów średniowiecza była własnością biskupów płockich. To oni w XV wieku wybudowali tu letnią rezydencję. W 1773 okoliczne tereny wykupił od kapituły płockiej Michał Poniatowski – ostatni prymas Polski i Litwy, brat króla Stanisława Augusta. Rok później wybudowano tu nowy pałac. Wpisywał się on doskonale w klasycystyczny styl architektoniczny epoki stanisławowskiej. Barokowy ogród zamieniono na zaprojektowany w stylu angielskim park. Pod koniec XVIII stulecia Jabłonnę odziedziczył książę Józef Poniatowski, a po jego śmierci w bitwie narodów pod Lipskiem (1813), siostra księcia – Teresa Tyszkiewiczowa.

W 1944 roku pałac w Jabłonnie został spalony przez Niemców.

W połowie XX wieku przejęła go Polska Akademia Nauk. Pałac odbudowano i wyposażono tak jak wyglądał pod koniec XVIII i w pierwszej połowie XIX wieku.

Według legendy na terenie zaczyna się prowadzący aż na Bielany tunel…

Dziś w Pałacu Poniatowskich w Jabłonnie można urządzić wesele, spotkanie komunijne, konferencję. Jest hotel, restauracja i kawiarnia. Wnętrza można też zwiedzać (wejście 5zł/osoba, 2020). Do parku można wejść bez ograniczeń. Są tam ławeczki, ale nikt nie zabrania też posiedzieć na trawie 😊.

Wejście jest zarówno od strony Jabłonnej (ulica Modlińska) jak i od strony parku graniczącego z wałem wiślanym (oznaczenie wejścia tabliczką, biała bramka). Jest to więc doskonały cel wycieczki rowerowej! My tak robimy często 😊. W ostatni Dzień Dziecka pojechaliśmy do Pałacu na lody 😉.


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Teren jest otwarty dla zwiedzających.


 

Rezerwat Przyrody Ławice Kiełpińskie

(na północ od Warszawy, 20km od centrum)

Jest to rezerwat ornitologiczny. Powstał w 1998 roku i obejmuje swoją powierzchnią 803 hektary wód, wysp, piaszczystych łach i brzegów Wisły (88ha w granicach stolicy). Jest to drugi co do wielkości, po Lesie Kabackim, rezerwat na Mazowszu i jeden z kilkunastu utworzonych na całej Wiśle rezerwatów ornitologicznych. 

Jest to miejsce gniazdowania ptactwa wodno-błotnego. Spotkać tu można kolonie rybitw, dzikie kaczki, tracze, mewy, sieweczki a nawet zimorodka. Zimą zamienia się natomiast w baśniową krainę… 

Więcej na ten temat – o ścieżkach, szlakach, opcjach pieszych i rowerowych – przeczytasz TUTAJ

 

Twierdza Modlin

(na północny-zachód od Warszawy, 40km od centrum)

Modlin – miejsce u zbiegu Wisły, Narwi i Wkry. Już w XVII wieku Karol Gustaw założył tu obóz warowny. 150 lat później walory strategiczne Modlina docenił Napoleon Bonaparte i wybudował tu twierdzę. Budowy jednak nie dokończył, gdyż klęski pod Moskwą i Lipskiem nieuchronnie zwiastowały koniec epoki wielkich podbojów napoleońskich. W latach późniejszych była ona ważnym punktem na mapie obronnej zachodnich rubieży Rosji. Rozbudowywano ją i unowocześniano. Po I wojnie światowej twierdza Modlin przeszła w polskie ręce. Po II wojnie światowej zajmowało ją Wojsko Polskie. W 2008 część zabytkowa została wystawiona na sprzedaż.

Dziś Twierdzę Modlin można zwiedzać. Dokładne instrukcje znajdziecie na stronie internetowej obiektu.

Zwiedzanie samodzielne 

Zwiedzanie z przewodnikiem 

Godziny otwarcia obiektów historycznych

  • Podziemne przejścia kontrminerskie na Froncie Modlin (weekendy 12:00-16:00)
  • wieża widokowa ( pon-pt 10:00-16:00, weekendy 10:00-18:00)
  • Muzeum Kampanii Wrześniowej Twierdzy Modlin (wt – pt 13:00-18:00, weekendy 10:00-18:00)
  • Punkt Informacji Turystycznej (wt-pt 13:00-18:00, weekendy 10:00-18:00)

Pozostała część jest w większości ogólnodostępna i otwarta całą dobę. 

Cennik biletów (2020)

  • podziemia Frontu Modlin: 5zł/osoba
  • wieża widokowa: 5zł/osoba
  • muzeum: 8zł/osoba

Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

O zasadach zwiedzania dowiesz się TUTAJ


 

Zamek w Ciechanowie

(na północ od Warszawy, 100km od centrum)

Zamek książąt mazowieckich w Ciechanowie 

Na Mazowszu zachowały się dwa średniowieczne zamki – w Ciechanowie i w Czersku.

Około 1355 roku Siemowit III z linii Piastów Mazowieckich wzniósł na bagnistych łąkach nad brzegami Łydyni murowany zamek. Był to bardzo ważny punkt na mapie, gdyż na przełomie wieków (XIV i XV) stał na granicy mazowiecko – krzyżackiej.  Mazowsze było wówczas oddzielnym od Korony, osobnym księstwem. 

Architektonicznie był zbliżony do bizantyjskich budowli Bliskiego Wschodu. Pusty dziedziniec miał służyć ludności miasta do schronienia się tam w razie ataku wroga.

Swój złoty wiek przeżywał na początku XV stulecia. Po włączeniu Mazowsza do Korony (1526 rok) zamek stracił na swym znaczeniu, pieczę nad nim przejęli po książętach mazowieckich starostowie królewscy. Pomału zaczął popadać w ruinę. Chwilą oddechu były jeszcze rządy królowej Bony, która otrzymała go w swojej wdowiej oprawie. Niemniej jednak po 1556 roku, czyli po wyjeździe Bony z kraju, nie podejmowano już żadnych remontów. Całości dopełnili Szwedzi, którzy podczas Potopu zamek oraz miasto Ciechanów spalili oraz Prusacy, którzy po II rozbiorze Polski rozebrali wewnętrzne zabudowania zamku i wykorzystali cegłę do budowy browaru w Opinogórze.

Jako romantyczna ruina został dostrzeżony przez pisarzy i poetów XIX wieku. Jako symbol wielkości i chwały przodków wspominany jest w utworach przez Zygmunta Krasińskiego, Bolesława Prusa, Marię Konopnicką czy Stefana Żeromskiego. Henryk Sienkiewicz na ciechanowskim zamku urządził pojedynek Zbyszka z Rodgierem (Krzyżacy).

Wokół samego zamku jest bardzo przyjemny teren zielony. Dawne mokradła zamieniły się w uroczą łąkę. Idealne miejsce na picnic pod basztami 😉.

Jak ktoś ma możliwość przyjechania tu rowerem to wydaje się to bardzo atrakcyjny cel wycieczki. Niestety nie orientuję się jak sprawy się mają z trasami rowerowymi wokół. My dotarliśmy pod zamek jedynie z rowerami na dachu 😉.

Zwiedzanie zamku

Godziny otwarcia 

 Codziennie oprócz poniedziałków i dni poświątecznych 

  • październik – kwiecień od 8:00 do 16:00
  • maj – wrzesień od 10:00 do 18:00

Cennik

Bilet normalny: 10zł

Bilet ulgowy: 7zł


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Aktualne informacje znajdziesz TUTAJ 


 

Czerwińsk nad Wisłą

(na północny-zachód od Warszawy, 65km od centrum)

Romański kościół i klasztor

Opactwo kanoników regularnych pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Czerwińsku nad Wisłą jest jednym z najcenniejszych zabytków architektury romańskiej na Mazowszu.

Najstarsza część powstała już w pierwszej połowie XII wieku. Co ciekawe, nie została ani zniszczona, ani zbytnio przebudowana w wiekach późniejszych. To w niej właśnie znajduje się obraz Matki Boskiej Czerwieńskiej. Tam też znajdują się największe (i prawdopodobnie najstarsze) romańskie malowidła w Polsce.

To właśnie w kościele w Czerwińsku zatrzymał się i modlił Władysław Jagiełło w drodze pod Grunwald, a przy powrocie złożył wota dziękczynne za zwycięstwo. Złożył tam wtedy podobno swój hełm i srebro. W kolejnych stuleciach kolejni królowie zajeżdżali do Czerwińska i modlili się tu o pomyślność swych planów lub też dziękowali za ich spełnienie.  

Kościół najlepiej odwiedzić przy okazji jakiejś dłuższej wycieczki. My połączyliśmy go z Brochowem i Żelazową Wolą. Do tego jeszcze przez przypadek doszedł Dwór Strzyżew i pałac w Teresinie 😊. 

 

Kościół w Brochowie

(na zachód od Warszawy, 70km od centrum)

Kościół obronny w Brochowie

Jest on niezwykły z co najmniej dwóch powodów.

Po pierwsze to właśnie w nim w 1806 roku brali ślub rodzice Fryderyka Chopina i właśnie w nim w 1810 roku kompozytor został ochrzczony.

Po drugie kościół nie wygląda zwyczajnie. Jest to bowiem gotycko – renesansowy kościół obronny.

Kościół Św. Jana Chrzciciela i Św. Rocha powstał w latach 1551 – 1561. Ufundował go ówczesny właściciel Brochowa – Jan Brochowski, a zaprojektował włoski murator Jan Baptysta Wenecjanin (budowniczy min. warszawskiego Barbakanu). Niemniej jednak w XVI stuleciu kościół został tylko rozbudowany, gdyż drewniana świątynia stała w tym miejscu już od XI wieku, a murowana od XIII. Jednak to właśnie ta poważna przebudowa nadała budowli charakter kościoła obronnego. A świadczą o tym rzucające się już przy pierwszym spojrzeniu trzy cylindryczne wieże połączone ze sobą biegnącym nad nawami bocznymi gankiem strzeleckim (to ten mur okalający). W XVII stuleciu dodano też fosę. 

Kościół najlepiej odwiedzić przy okazji jakiejś dłuższej wycieczki. My połączyliśmy go z Czerwińskiem nad Wisłą i Żelazową Wolą. Do tego jeszcze przez przypadek doszedł Dwór Strzyżew i pałac w Teresinie 😊. 

 

Żelazowa Wola

(na zachód od Warszawy, 60km od centrum)

W 1810 w Żelazowej Woli urodził się Fryderyk Chopin. Był on drugim dzieckiem Mikołaja i Justyny z Krzyżanowskich. Dziś znajduje się tu muzeum – Dom Urodzenia Fryderyka Chopina. Dworek otacza urządzony w dwudziestoleciu międzywojennym park. Przy domu stoi popiersie kompozytora.

Sam Chopin w Żelazowej Woli nie mieszkał długo, bo jeszcze w roku jego urodzenia rodzina przeniosła się do Warszawy. Niemniej jednak kompozytor często odwiedzał tu rodzinę Skarbków, u których wcześniej rodzice wynajmowali dworek i oficyny, z którymi zresztą bardzo się przyjaźnili.

Zwiedzanie dworku nie zajmuje więcej kilka minut. Ci bardziej wnikliwi spędzą ich tam może kilkanaście. W mojej opinii jest to jedno z tych miejsc, w którym być trzeba – bo wiąże się ono mocno z naszą historią i kulturą. Niestety samo wnętrze domu interesujące nie jest. Zdecydowanie szwankuje jakość opisów – są po prostu nudne i przegadane. A szkoda, bo rzecz warta jest świeczki a sam Fryderyk Chopin jest osobą szalenie interesującą i ważną dla naszego dziedzictwa kulturowego. 

Zdecydowanie natomiast broni się ogród. Warto zatrzymać się tu na dłuższą chwilę. Pospacerować spokojnie alejkami, zrobić kilka zdjęć na mostkach nad Utratą… A potem swobodnie usiąść na trawie, wystawić twarz do słońca i wsłuchać się w chopinowskie utwory wypełniające przestrzeń całego ogrodu. Ta chwila jest magiczna 😊.

Muzyka rozprowadzana jest poprzez system głośników ustawionych w ogrodzie i ukrytych pod kwiatami i krzewami. Genialne rozwiązanie!

W soboty i niedziele o godzinie 12:00 i 15:00 odbywają się koncerty fortepianowe.

 

Przed wejściem jest  parking.  Płatny (jeden 10zł, inny 8zł)

Godziny otwarcia

IV – IX: 9.00-19.00 ; Park V-VIII: 9.00-20.00

X – III: 9.00-17.00

Poniedziałki: Dom Urodzenia Fryderyka Chopina nieczynny, Park otwarty
Środy: Dom Urodzenia Fryderyka Chopina i Park: wstęp bezpłatny

Cennik (2020):

Bilet normalny:

Park i muzeum 23 zł, Park 7 zł

Bilet ulgowy:

Park i muzeum 14 zł, Park 4 zł


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Zasady zwiedzania oraz zmienione godziny otarcia znajdziesz TUTAJ 


Jeśli chcecie zjeść obiad, to w Żelazowej Woli tego raczej nie zrobicie. Pod wejściem do parku jest co prawda jakaś knajpa-grill ale to tyle. Lodów też nie ma ☹.  Za to 2km dalej jest restauracja Stara Waga i Dwór Strzyżew – dobre jedzenie, piękne miejsce z historią. Polecam.

 

Dwór Strzyżew

(na zachód od Warszawy, 55km od centrum)

Zupełnie przypadkowo, szukając miejsca na obiad w drodze między Brochowem a Żelazową Wolą trafiliśmy do Dworu Strzyżew

Jest to XVIII-wieczny barokowy dwór otoczony parkiem. 

Dwór leży we wsi Strzyżew, 2km od Żelazowej Woli. Już od XII stulecia działo się tu sporo, gdyż miejsce to leży na tzw. Trakcie Królewskim, czyli szlaku którym na przestrzeni kolejnych stuleci podróżowali kolejni władcy Polski i książęta mazowieccy.

Na przestrzeni wieków majątek przechodził w ramach dziedziczenia albo posagu z rąk jednej rodziny do drugiej. Dwory z tamtych okresów pochłonęły historia i czas. W XVIII stuleciu dobra znalazły się w posiadaniu rodu Zembrzuskich i to oni właśnie postawili barokowo-klasycystyczny dwór. Kolejne lata nie obeszły się jednak z nim łaskawie. W latach 90-tych XX wieku był kompletną ruiną.

W początkach lat dwutysięcznych nowi właściciele zaczęli niesamowicie ciężką pracę jego odbudowy.

Dziś stoi i wita gości. Oryginalne zachowały się co prawda tylko piwnice, ale całość została odtworzona według tego jak wyglądał za czasów swej świetności. Choć służy dziś celom komercyjnym to udało się nie zatracić we wnętrzach ducha epoki. Klasycystyczne meble, stare zdjęcia, trofea myśliwskie… A nade wszystko przesympatyczny gospodarz, który z własnej inicjatywy oprowadził nas po nim, opowiedział historię. 

Jest to naprawdę świetne miejsce na wesele, konferencję, czy inną imprezę. Jest też to doskonałe miejsce na nocleg pod Warszawą, kiedy się jest w trasie i chce się zatrzymać na chwilkę aby spokojnie zwiedzić okolicę: Żelazową Wolę, Brochów, Puszczę Kampinoską, Sochaczew i wszystko to co na zachód od stolicy wpadnie Wam w oko. Poza tym właściciel organizuje cyklicznie niesamowite imprezy takie jak rajd zabytkowych samochodów czy konkurs domowych nalewek. Ten ostatni już we wrześniu  – ja jestem żywo zainteresowana 😉.

A pyszny obiad zjedliśmy w leżącej na terenie majątku restauracji Stara Waga 😊.

 

Teresin

(na zachód od Warszawy, 50km od centrum)

Znajduje się tu neobarokowy pałac Epsteinów. Położony w parku budynek pochodzi z końca XIX wieku. 

Zobaczyliśmy go przez przypadek w jakimś folderze i koniecznie musieliśmy do niego zboczyć z trasy. Wracaliśmy właśnie z Żelazowej Woli i taką mieliśmy ochotę na lody… Już widzieliśmy siebie siedzących na pałacowej werandzie, sączących aksamitne espresso i zajadających się pucharkiem lodów z owocami… 

Do parku można swobodnie wejść lub wjechać rowerem. Jest cicho i spokojnie. Niestety sam pałac jest wyłączony ze zwiedzania. Kompletnie zamknięty. Mieści się w nim Ośrodek Szkoleniowo – Rehabilitacyjny KRUS.

Lodów też nie było….

 

Nieborów i Arkadia

(na zachód od Warszawy, 80km i 90km od centrum)

Pałac w Nieborowie

W ostatnich latach XVII wieku prymas Michał Stefan Radziejowski nabył Nieborów i wybudował w nim pałac. Nie zamieszkał w nim jednak na stałe i przez następne lata barokowa rezydencja często zmieniała swych właścicieli. Koniec końców od 1774 do 1944 pałac należał do rodziny Radziwiłłów. Po drugiej wojnie światowej stał się zaś oddziałem Muzeum Narodowego w Warszawie.

Wnętrza urządzono w stylu barokowym, ale głównie przeważa tu rococo i styl klasycystyczny. Za czasów Radziwiłłów powstał też okalający rezydencję ogród francuski. Warto nim pospacerować, odnaleźć swoje ścieżki… Tuż przed pałacem stoi też gigantyczny platan. Jest to pierwszy platan posadzony w Polsce, na tabliczce widnieje rok 1770.

W 1983 roku Ogród w Nieborowie stał się scenerią ekranizacji książki Jana Brzechwy – Akademia Pana Kleksa.

Arkadia Park

Mitologiczny raj na ziemi, kraina wiecznej szczęśliwości.

Romantyczny Park

To jeden z najlepiej zachowanych parków romantycznych w Polsce. Jego historia sięga 1778 roku, kiedy to księżna Helena Radziwiłłowa – żona właściciela pobliskiego Nieborowa – postanowiła założyć tu park. Miał to być park we wchodzącym wówczas na salony i wypierającym ogród barokowy, stylu angielskim. Krótko potem zaczęła go rozbudowywać i nadawać mu kształt romantyczny. Pomysły księżnej, kraszone własnymi wizjami, wcielał w życie Szymon Bogumił Zug.

Nastrojowe alejki, malownicze altany, romantyczne świątynie i staw o fikuśnej, niejednolitej linii brzegowej. To wszystko nadaje charakter temu miejscu, sprawia że zaczynamy się zastanawiać gdzie tak naprawdę jesteśmy, przestajemy zwiedzać i odpływamy gdzieś – otoczeni zielenią – w romantyczny nastrój. 

Można tu bez przeszkód rozłożyć na trawie koc, zrobić sobie picnic lub po prostu posiedzieć w cieniu drzew. I o to właśnie chodzi 😊.

Pod parkiem jest parking (płatny: 5zł)

 

Cennik 2020

Ogród w Nieborowie

16 zł  – normalny

10 zł  – ulgowy

1 zł    – dzieci i młodzież (ucząca się) 7–26 lat

Ogród w Arkadii

16 zł  – normalny

10 zł  – ulgowy

1 zł    – dzieci i młodzież (ucząca się) 7–26 lat

Ogród w Nieborowie i Ogród w Arkadii (bilet łączony)

28 zł  – normalny

16 zł  – ulgowy

2 zł    – dzieci i młodzież (ucząca się) 7–26 lat

Opłata za psa

5 zł – w ramach biletu szufelka i torebka na nieczystości


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Wszystkie aktualne informacje i zasady zwiedzania znajdziesz TUTAJ


 

Wycieczkę do Nieborowa i Arkadii połączyliśmy z Łowiczem oraz Skansenem w Maurzycach.

 

Skansen w Maurzycach

Skansen Ziemi Łowickiej w Maurzycach

(na zachód od Warszawy, 95km od centrum)

W Maurzycach zgromadzono ponad 40 obiektów architektury ludowej. Obiekty w większości datowane są na drugą połowę XIX i pierwszą połowę XX wieku. Są to zabytki z terenu dawnego Księstwa Łowickiego. Ich rozmieszczenie ukazuje dwa historyczne układy przestrzenne łowickiej wsi. Pierwszy to tzw. stara wieś – owalnica z centralnym placem wioskowym (XIX w.). Drugi to tzw. nowa wieś – czyli pouwłaszczeniowa ulicówka.

Spacer po tym dość sporym, otoczonym polami i lasem terenie to czysta przyjemność 😊.

Osobiście brakowało mi trochę ciekawszych opisów, które ograniczały się do informacji z kiedy jest dany obiekt i z jakiej wsi został przetransportowany. Ale nie można mieć wszystkiego 😉.

Odwiedziny w Maurzycach można połączyć z Nieborowem i Arkadią oraz Łowiczem. My tak właśnie zrobiliśmy i była to wspaniała, aktywna, wypełniona atrakcjami sobota 😊.

 

Godziny otwarcia

01.04 – 30.04 i 01.10 – 31.10 czynny codziennie w godz. 9.00 – 16.00,
16.00 – 19.00 zwiedzanie obiektów tylko z zewnątrz (obowiązuje bilet spacerowy)

01.05 – 30.09 – czynny codziennie w godz. 10.00 – 18.00,
18.00 – 19.00 zwiedzanie obiektów tylko z zewnątrz (obowiązuje bilet spacerowy)

01.11 – 31.03 nieczynny

Cennik biletów 2020

normalny: 10zł

ulgowy: 6zł

rodzinny (2+2): 28zł

spacerowy: 4zł


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Wszystkie aktualne informacje i zasady zwiedzania znajdziesz TUTAJ


 

Most na rzece Słudwia

(na zachód od Warszawy, 93km od centrum, 2km od skansenu)

Nieopodal skansenu w Maurzycach, znajduje się pierwszy na świecie spawany most drogowy.

Do tej pory takie obiekty były łączone za pomocą nitów, ale konstrukcja spawana jest znacznie lżejsza. Most został zbudowany w 1929 roku według projektu inżyniera Stefana Bryły.

Most stoi na trasie drogi krajowej nr 92.

 

Łowicz

(na zachód od Warszawy, 85km od centrum)

Z czym kojarzy się Wam Łowicz? Oczywiście z pasiastymi spódnicami, wycinankami, obchodami Bożego Ciała… Mojemu dziecku jeszcze z sosami pomidorowymi, a mężowi z białymi serkami 😉.

Łowicz otrzymał prawa miejskie w 1298 roku. W XVI, XVII wieku był jednym z większych ośrodków w tej części Polski. W XV stuleciu wybudowano gotycką katedrę, której po przebudowie nadano wygląd renesansowy, potem barokowy i rococo. Taki wygląd ma do dziś. Stoi na rynku otoczonym zgrabnymi domkami. Niestety po środku rynku zorganizowano wielki parking (bolączka wielu polskich miast!). I czar prysł ☹.

Ważnym budynkiem jest tu wzniesione pod koniec XVII wieku Seminarium Księży Misjonarzy. To właśnie w nim ma dziś siedzibę Muzeum Łowickie. Bardzo polecam je odwiedzić.

W dawnej kaplicy św. Karola Boromeusza zachowała się polichromia z XVII stulecia. W innych salach można prześledzić historię tej ziemi i jej ludzi na przestrzeni wieków. Zbiory obejmują artefakty z wykopalisk, zbroje, bronie, ale też porcelanę, meble, przedmioty codziennego użytku. Na piętrze zaś prawdziwa feeria barw – stroje łowickie, sztuka łowicka, malowane meble… Oczu nie można oderwać! 😊

Na terenie jest też miniskansen, ale jak ktoś był albo wybiera się do Maurzyc to sama pani w kasie twierdzi, że niekoniecznie trzeba go “zaliczać”. 

 

Godziny otwarcia

Czynne codziennie oprócz poniedziałków w godz. 10.00 – 16.00.

01.11 – 31.03 – skansen przy muzeum czynny tylko z zewnątrz  (obowiązuje bilet spacerowy)

Cennik 2020

Muzeum:

  • bilet normalny 12 zł 
  • bilet ulgowy: 7 zł

Miniskansen:

  • bilet normalny 6 zł 
  • bilet ulgowy:4 zł

Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Wszystkie aktualne informacje i zasady zwiedzania znajdziesz TUTAJ oraz TUTAJ 


 

Winnica Dwórzno

(na południowy-zachód od Warszawy, 55km od centrum)

Czy w Polsce robi się dobre wina? Coraz lepsze 😊. Zwłaszcza białe!

A czy mieszkając w Warszawie można wyskoczyć na rowerach do jakiejś winnicy? Można 😊.

Winnica Dwórzno – co sobota o 12:00 zwiedzanie i degustacja (czas trwania 2-3h). Najpierw spacer po winnicy, potem pomieszczenia przetwórni, na końcu degustacja. Wszystko opatrzone ciekawą opowieścią, mnóstwem ciekawostek, nowinek i informacji podanych w sposób naturalny, z dumą ale bez zadęcia.

Jak dojechać?

Winnica leży co prawda jedynie 55km od centrum Warszawy, ale dojechać tam komunikacją publiczną jest w zasadzie niemożliwe… A przecież jak pojechać do winnicy z opcją degustacji samochodem? Kombinowaliśmy nad tym bardzo długo. W efekcie nic mądrzejszego nie wymyśliliśmy jak połączenie auta z rowerami i podwójne degustacje dla pilota, a wąchanie trunku i moczenie ust dla kierowcy 😉.

Miała to być krajoznawcza wycieczka połączona z wizytą w winnicy. Coś jednak poszło nie tak ☹. Może źle wykombinowaliśmy trasę, może tereny jednak nie są tak urokliwe jak nam się zdawało… Niestety część trasy to szosa, której w żaden sposób nie dało się ominąć. W lasach zaś śmieciowiska. Na obrzeżach straszące ruiny jakiś zakładów… Generalnie nieciekawie, po prostu brzydko. Ale może i taką rzeczywistość powinniśmy zobaczyć, dotknąć, poczuć. Żeby docenić tę piękną część naszej planety i żeby zacząć naprawiać tę brzydką. Dopiero w bardzo bliskiej okolicy samej winnicy zrobiło się sielsko.

 

Pałac w Wilanowie

(na południu Warszawy, 10km od centrum)

To rezydencja wybudowana pod koniec XVII wieku dla króla Jana III Sobieskiego, który zwykł ją nazywać Villa Nova (stąd późniejsza spolszczona nazwa Wilanów).

Wokół pałacu powstały okazałe ogrody. Jest to wspaniały przykład architektury barokowej. Jednocześnie jest to jeden z nielicznych zabytków stolicy, który przetrwał wojnę w niemal nienaruszonym stanie.

Jak byłam dzieckiem do Wilanowa jeździło się „pod Warszawę”, dziś to część miasta i to w dodatku dość gęsto zabudowana dzielnicą mieszkaniową. Nie zmienia to jednak faktu, że jak przekracza się bramy pałacu, wchodzi do parku… – świat zaczyna wyglądać inaczej. To jest podróż – prawdziwa podróż w czasie 😊.

Muzeum Pałacu Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie

Godziny otwarcia

Pałac:

W soboty i niedziele od godz. 10.00 do godz. 16.00 (ostatnie wejście: godz. 15.00),

W czwartki od godz. 10.00 do godz. 14.00 (ostatnie wejście: godz. 13.00).

Park i dziedziniec:

Park jest otwarty dla zwiedzających od poniedziałku do piątku od godz. 9.30 do godz. 18.00 (ostatnie wejście: godz. 17.00).

W soboty i niedziele od godz. 9.30 do godz. 21.00 (ostatnie wejście: godz. 20.00).

Wstęp na dziedziniec pałacu jest płatny w ramach biletu do parku.

Podczas gwałtownych wiatrów park czasowo zamykamy. Do grudnia 2020 r. na terenie parku prowadzone są prace budowlane dot. drogi pożarowej.

Ceny biletów 2020

Pałac:

bilet normalny: 25 zł
bilet ulgowy: 20 zł

W czwartki wstęp bezpłatny na podstawie wejściówek do pobrania w kasie i biletomatach

Park:

bilet: 6 zł
karnet kwartalny: 60 zł
karnet ulgowy: 35 zł
dzieci do lat 7: wstęp bezpłatny
W czwartki wstęp bezpłatny na podstawie wejściówek do pobrania w kasie i biletomatach

Zakup biletów online: bilety.wilanow-palac.pl


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Pałac jest na razie zamknięty.

Czynny jest przypałacowy Park.


 

Powsin i Las Kabacki

(na południu Warszawy, 15km od centrum)

Takie niby oczywiste, takie niby banalne… zwłaszcza dla ursynowiaków 😉.

Ale las to las – zawsze cieszy i daje dużo możliwości wypoczynku. Rower, spacer, jogging – wszystko dozwolone i jak najbardziej wskazane. A w Lesie Kabackim, wbrew pozorom, też można się zaszyć i zgubić 😉.

Rezerwat przyrody Las Kabacki im. Stefana Starzyńskiego

Las Kabacki został sprzedany miastu Warszawa 31 grudnia 1938 przez dziedzica dóbr wilanowskich Adama Branickiego. Decyzję o tej transakcji podjął komisaryczny prezydent Warszawy Stefan Starzyński. Utworzono park leśny, który nazwano od leżącej obok wsi Kabaty. W 1980 roku park przekształcono w rezerwat przyrody.

W południowo-wschodniej jego części znajduje się Park Kultury w Powsinie oraz Ogród Botaniczny PAN. Park Kultury w Powsinie funkcjonuje od połowy lat 50-tych XX wieku. Są tu boiska do koszykówki, siatkówki, stoliki do gry w szachy, plac zabaw… Nie jest to na pewno nowoczesne miejsce, niewiele się tu chyba zmieniło na przestrzeni lat… Ma swój klimat 😉.

 

Konstancin Jeziorna – tężnie, park i stare wille

(na południe od Warszawy, 20km od centrum)

Konstancin to zabytkowe, powstałe w 1917 roku uzdrowisko. Sosnowe lasy i lecznicze wody stosowane są od dawna w leczeniu chorób dróg oddechowych, ale nie tylko.  Dziś w tutejszych sanatoriach leczy się choroby układu krążenia, nerwowego, oddechowego właśnie i szereg innych. W 1978 roku, po odkryciu źródeł solankowych, powstała w Konstancinie tężnia.

Na przełomie XIX i XX wieku Konstancin upodobały sobie warszawskie elity – przedsiębiorcy, politycy, ale też artyści i ludzie sztuki. Budowali sobie tu okazałe wille, dworki, niekiedy małe pałace. Niektóre z nich przetrwały do dziś nadając niezmiennie niesamowity charakter temu miejscu. Np. w willi Świt mieszkał w okresie międzywojennym Stefan Żeromski.

W starym młynie na Jeziorce – już pod koniec XVIII wieku powstał pierwszy zakład papierniczy na Mazowszu.  Dziś “Stara Papiernia” przekształciła się w centrum handlowe.

Historia Konstancina sięga średniowiecza i majątku rodziny Oborskich w Oborach. Oborscy sprzedali swoje dobra hetmanowi wielkiemu koronnemu Stanisławowi Koniecpolskiemu, a ten odsprzedał je Janowi Wielopolskiemu.  Pod koniec  XIX wieku z dóbr tych wydzielono spory teren, który zapisano hrabinie Konstancji z Potulickich Skórzewskiej. Majątek następnie rozparcelowano i założono na tych terenach miejscowość letniskową. Oficjalna data powstania to 1897 rok. Z początku nazywaną ją Konstancją – od imienia księżnej, jednak z czasem przyjęła się bardziej nazwa Konstancin. 

 

Zamek w Czersku

Zamek książąt mazowieckich w Czersku

(na południe od Warszawy, 40km od centrum)

Na wysokiej wiślanej skarpie, otoczone zewsząd sadami wznoszą się ruiny zamku – niegdysiejszej własności książąt mazowieckich a potem królów polskich.

To jeden z najstarszych grodów na Mazowszu, którego początki sięgają XI stulecia. W XIII wieku Czersk stał się kasztelanią i siedzibą książąt piastowskich, powstało Księstwo Czerskie. W XIV wieku zaczęto wznosić, w obronie przez Krzyżakami, gotycki zamek obronny. Ponad sto lat później, gdy Mazowsze zostało przyłączone do Korony Królestwa Polskiego, Zygmunt Stary nadał Czersk swej żonie – królowej Bonie, która zaczęła rozbudowę zamku. Kolejne stulecia nie obeszły się z nim jednak łaskawie. Ogromnie zniszczony podczas Potopu nie podniósł się już z ruiny.

Na co dzień zamek w Czersku otwiera swoje bramy dla zwiedzających. W maju odbywa się Turniej Rycerski, w czerwcu piknik historyczny Szwedzi na Zamku, w sierpniu piknik archeologiczny Śladami Średniowiecza (my trafiliśmy właśnie na ten ostatni)

 

Godziny otwarcia:

TUTAJ

Cennik:
Bilety: 10zł/normalny ; 5zł/ulgowy. Szczegóły i aktualizacja TUTAJ 


Sytuacja aktualna spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2

Aktualnie obowiązujące zasady zwiedzania zamku znajdziesz TUTAJ


Wycieczka rowerowa do zamku w Czersku – szczegóły znajdziesz TUTAJ

 

Rezerwat Przyrody Bagno Bocianowskie i Gołe Bagno

(na południowy-wschód od Warszawy, 45km od centrum)

Rezerwat Przyrody Bagno Bocianowskie  a w nim torfowisko Gołe Bagno. Do tego las, ścieżki i dukty stworzone w sam raz do wędrowania oraz te wydeptane tylko przez dzikie zwierzęta. To świetna propozycja na weekendowy spacer w okolicach Warszawy, na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Spacer z dala od miasta, a jednak niezbyt daleko 😊.

Widok Gołego Bagna jest niesamowity. W torfowisku zatopione są brzozy i sosny, których kikuty wystają pond taflę wody. My byliśmy tam w pierwszych dniach stycznia, ciepłego stycznia, niemniej jednak lekki lód zeszklił taflę torfowiska. Widok bajkowy a zarazem katastroficzny… Jest to niesamowite miejsce, które z każdej strony wyjawia nam jakąś swą tajemnicę. Z każdej perspektywy jest inna gra świateł, inne ułożenie powalonych drzew, czy poobgryzanych przez bobry kikutów. Na środku zaś króluje wielkie żeremie. Wokół nieprzebrane połacie mchu torfowca, którego listki zdolne są do magazynowania dużej ilości wody. Warto, naprawdę warto!

Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ

 

Goździkowe Bagno i wydmy śródlądowe

(na południowy-wschód od Warszawy, 45km od centrum)

Goździkowe Bagno to torfowisko wysokie, czyli takie, które zasilane jest wyłącznie z opadów. Przez środek torfowiska poprowadzona została drewniana kładka, co ułatwia podglądanie świata roślin od których się tu aż roi. Można zobaczyć owadożerną rosiczkę okrągłolistną, borówkę bagienną, żurawinę błotną, dziki rozmaryn i oczywiście w dych ilościach mech torfowiec. Okolica jest też ostoją dla dzików, lisów i łosi.

To świetna opcja na weekendowy spacer 😊. Rzecz dzieje się na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego.

Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ

 

Bagno Całowanie

(na południowy-wschód od Warszawy, 45km od centrum)

Spacer po bagiennych kładkach jednego z największych torfowisk na Mazowszu

Bagno Całowanie położone jest w pradolinie Wisły wzdłuż prawego brzegu jej koryta. Leży na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, 20km od Otwocka. 

To torfowisko niskie, czyli takie, które jest zasilane wodami powierzchniowymi i gruntowymi. To jedno z największych tego typu torfowisk na Mazowszu. Ma ono około 15 kilometrów długości oraz 3 kilometry szerokości i powstawało przez tysiące lat. Miejsce to też jest ostoją zwierząt i siedliskiem rzadkich roślin. Dość powiedzieć, że jest to miejsce szalenie ważne zarówno pod względem hydrologicznym jak i przyrodniczym.

Ponadto na terenach pobliskiej wsi oraz na jednej z okolicznych wydm odnaleziono przedmioty należące do ludów zamieszkujących polskie ziemie w epoce kamienia łupanego. Odkryto tu liczne ślady pobytu łowców reniferów z epoki lodowej. Są to najstarsze ślady osadnictwa na Mazowszu, pochodzące sprzed 13 tysięcy lat!

Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ

 

Rezerwat Przyrody Świder

(na południowy-wschód od Warszawy, 40km od centrum)

Rzeka Świder to prawy dopływ Wisły. Ma długość ok. 90 km, z czego 41km to rezerwat przyrody. Znajdziemy tu niesamowite meandry, wysokie piaszczyste brzegi, fragmenty podmokłych terenów… Wzdłuż poprowadzony jest malowniczy, łatwy do przejścia niebieski szlak pieszy (Szlak bobrów nadwiślańskich).

My szliśmy od mostu w Woli Karczewskiej do wiszącej kładki w Kopkach. Wracaliśmy szutrówką po drugiej stronie rzeki. Łącznie kółeczko 6km.

Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ

 

Kazimierz Dolny

(na południowy-wschód od Warszawy, 150km od centrum)

Kazimierz Dolny – perełka wśród polskich miast. Ostoja artystów. Warowny zamek. Lessowe wąwozy. To fantastyczny pomysł na weekend z dala od telewizora i komputera. Warto zajrzeć tu o każdej porze roku. 

My spędziliśmy w Kazimierzu całe 2 dni, ale rodzice pojechali tam rano a wrócili wieczorem. Tak więc jak widać doskonale nadaje się na kilkugodzinną atrakcję z Warszawy 😉.

Dokładny opis co w Kazimierzu Dolnym robić znajdziesz we WPISIE.

 

Puszcza Biała

(na wschód od Warszawy, 80km od centrum)

Leży ona na wschód od Warszawy, na terenie Kurpi, w widłach Narwi i Bugu.

Położona na Nizinie Mazowieckiej jest częścią Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego i rozciąga się od Pułtuska po Ostrów Mazowiecką.

Nazywana jest też puszczą biskupią, gdyż od czasów średniowiecza należała do biskupów płockich.

Przez wieki ją chroniono. Osadnikom pozwalano uprawiać rolę na niewielkich, dokładnie wyznaczonych „nowinach”. Efekt – jeszcze w XVIII wieku były to tereny najsłabiej zaludnione na Mazowszu. Tu królował las.

Niestety w wieku XIX drzewostan puszczy uległ radykalnej zmianie. Rabunkowa gospodarka pozostawiła krajobraz jak po bitwie. Kompleksy leśne poprzecinane są polami, łąkami i wsiami. Ewidentnie widać kwartały nowych nasadzeń. Puszcza Biała dziś to nie jeden zbity kompleks leśny, tylko porwane, poprzecinane fragmenty.

Dziś znaczna jej część jest na szczęście chroniona w ramach programu Natura 2000. Na jej terenie znajduje się pięć rezerwatów: Stawinoga, Popławy, Bartnia i Wielogas. 

 

Dolina Liwca

(na północny-wschód od Warszawy, 95km od centrum do zamku w Liwie)

Niecałe 100 km od Warszawy malowniczo meandruje Liw. Zanim ujdzie leniwie do Bugu, tworzy na swej długości niesamowitą, przepiękną dolinę będącą ostoją i siedliskiem ptaków.

Sercem Doliny Liwca jest Węgrów, gdzie w kościele parafialnym znajdziemy jedno z dwóch tajemniczych luster Twardowskiego. Według legendy służyły one średniowiecznym i renesansowym alchemikom do uprawiania magii.

Trochę bardziej na północ, na pograniczu Podlasia i Mazowsza znajduje się Starawieś, a w niej malowniczy pałac w stylu staroangielskim. Pierwsze wzmianki na jego temat pochodzą z 1619 roku. W latach 40-tych XIX wieku przebudowano go zgodnie z duchem epoki, czyli w stylu neogotyckim.

Dla odmiany na południe, posuwając się w górę rzeki dotrzemy do Liwu i ruin książęcego zamku z XV wieku.

Piękne krajobrazy zachęcają do pieszych i rowerowych wycieczek. W lecie rzeką Liwiec można spłynąć kajakiem.

 

 

Na mojej liście są jeszcze takie perełki jak:

  • Łódź – ulica Piotrkowska, Księży Młyn, Biała Fabryka, Muzeum Animacji…
  • Lipce Reymontowskie i dom Reymonta
  • Radziejowice – pałac i park
  • Płock i Wzgórze Tumskie
  • Muzeum Czartoryskich w Puławach
  • Skansen Wsi Mazowieckiej w Sierpcu
  • Spływ Bzurą
  • Rezerwat przyrody Niebieskie Źródła pod Tomaszowem Mazowieckim

Na razie czekają na swoją kolej, na tzw. dogodny moment, chwilę wolnego czasu, jakiś słoneczny, leniwy weekend 😉.

Zaglądajcie co raz do tego wpisu – obiecuję, że będzie się rozrastał 😊. A jak macie jakieś pomysły to śmiało – piszcie w komentarzach. Inspirujmy się nawzajem! 😊

 

 

Inne miejsca w Polsce  warte zobaczenia znajdziecie we wpisie: Polska – ciekawe miejsca

 

Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie 😊

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x