Mazowieckie Okolice Warszawy Puszcza Kampinoska

Mokre Łąki

napisany przez Agata

Szlaki Puszczy Kampinoskiej

Około 10km za granicami Warszawy, tuż za ostatnimi domami Izabelina i Truskawia, znajduje się miejsce magiczne. To Mokre Łąki – jezioro i trzęsawisko będące domem dla mew, kaczek i gęsi gęgawy. Dostępne tylko z jednej strony, daje schronienie i bezpieczeństwo swoim mieszkańcom, a nam ludziom umożliwia podglądanie tego niesamowitego świata z dostępnego brzegu.

Można iść na spacer robiąc pętlę (ok. 4km), można dojść tylko do krawędzi jeziora – pełna dowolność.

(maj 2022)

Jak najlepiej dojechać

W zależności od tego z której części Warszawy się wyjeżdża należy kierować się na Stare Babice lub Laski, stamtąd zaś na Izabelin C i Truskaw. Jadąc samochodem najlepiej zaparkować tuż przy wjeździe w ulicę Story (z Lipkowskiej). Nie ma tam wyznaczonego parkingu, ale jak byliśmy to stało już kilka aut. 20km z centrum Warszawy.

 

Mokre Łąki

To jezioro antropogeniczne, czyli sztuczny zbiornik, którego powstanie nierozerwalnie wiąże się z budową położonej obok gminnej oczyszczalni ścieków „Mokre Łąki”. Brzmi nieciekawie? Nie do końca. Ustalono bowiem, że wypływające z oczyszczalni wody muszą spełniać II klasę czystości. Zaczęto budować też zbiornik, który dzięki zatrzymywaniu wód z oczyszczalni miał poprawić warunki hydrograficzne w okolicy – zapobiegać wysychaniu bagien w czasie suszy oraz zalewaniu okolicznych domów i dróg w czasie deszczy. Tak więc jezioro jest niemal w całości zasilane wodami z pobliskiej oczyszczalni ścieków. Ale! – mimo swego niekonwencjonalnego pochodzenia woda w nim jest czysta. Zresztą jak by było inaczej to nie buszowało by tu tyle ptactwa i nie pływało tyle ryb 😉.

Szlaki i ścieżki

Spacer zaczyna się idąc ulicą Story. Jest to szutrowa droga, która jest dostępna dla samochodów, ale w zasadzie jeżdżą po niej tylko właściciele kilku mijanych po drodze posesji. Po chwili zostawiamy za sobą i te domy.

Już z daleka słychać było rozkrzyczane ptactwo – wiosna 😊. Z każdym krokiem wrzask, skrzek i popiskiwanie się nasilało. To głównie mewy śmieszki tak hałasowały.

Po niecałym kilometrze spaceru dotarliśmy na skraj jeziora. Droga tu jest wygodna a na trawie przy brzegu zorganizowano nawet plenerową siłownię. Kiedy tam byliśmy, majowe, niedzielne popołudnie powoli przechodziło w wieczór. Ludzi było trochę ale nie za dużo. Podejrzewam jednak, że wcześniej mogło być ciasno.

Stąd rozciąga się widok na jezioro.

Widać było gniazdujące na jeziornych wysepkach mewy śmieszki. Gęsi gęgawy pływały całymi rodzinami. Maj 😊.

Dalej ścieżka prowadzi prosto. Tuż za granicą zbiornika można jednak skręcić w jej odgałęzienie. Tu wchodzimy w las. Ścieżka jest wąska ale wyraźna. Po jakimś czasie się nawet poszerza.

Po dojściu do Strugi musieliśmy przeprawić się na drugą stronę. Mostek może prowizoryczny, ale był 😉.

Za Strugą ścieżka oddala się znacznie od jeziora zataczając łuk okrążający okalające je od tej strony trzęsawiska.

Było cicho i spokojnie. Tylko ćwierki, świsty, popiskiwania i gdakania było słychać…

 

KAMPINOS – mapa szlaków. Można ją zobaczyć TUTAJ

Wszystkie posty o Puszczy Kampinoskiej znajdziesz tutaj: Kampinos – puszcza na wyciągnięcie ręki

Inne miejsca pod Warszawą warte zobaczenia znajdziesz we wpisie: Atrakcje wokół Warszawy

Wszystkie posty o Mazowszu znajdziesz tutaj: MAZOWSZE – atrakcje regionu

Więcej o ciekawych miejscach w Polsce: Polska – ciekawe miejsca

 

Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, jeżeli podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i Instagramie 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysztof
Krzysztof
5 miesięcy temu

Przyjemnie popatrzeć na oświetloną słońcem młodą wiosenną zieleń. Taki stan rzeczy nie trwa długo …

2
0
Would love your thoughts, please comment.x